reklama

Październikowe Mamy 2010

Ale ze mnie gapa. Wczoraj rano napisałam, potem miałam tu jeszcze zajrzeć, ale mieliśmy niezapowiedzianych gości i z tego wszystkiego w końcu nie złożyłam życzeń urodzinowych naszej Laurce :zawstydzona/y: Dawidowe najmocniej przepraszam za opóźnienie. Urodzinowe STO LAT dla twojej Laury!

Strip, Kania, Elwirka, Baśka dla waszych maluszków suwaczkowe gratki (wybaczcie, że lekko spóźnione)!

Natolin mój od niedawna dopiero pije sam. Wcześniej nie było mowy o samoobsłudze. Próbowałam mu wręczać butlę, ale nie chciał jej trzymać. W dzień jest mniejszy problem, bo ma bidon. Chociaż, jeśli wręczę mu butelkę (na siedząco), nie wie co z nią zrobić i ciągnie jak przez słomkę. Oczywiście nic nie leci, więc się denerwuje :-)

Sheeney trzymam kciuki za efekty waszych starań :tak:

Dobra, czas poprasować i uciekać do pracy. Dzisiaj mam aż jedną godzinę i to na popołudniu. Kompletnie bez sensu, bo jutro dla odmiany będę siedziała od rana do wieczora- 10 godzin. Ehh, jakby nie można tego racjonalniej rozłożyć. Miłego dnia!
 
reklama
DOBRANOCKA dziękuję :-* kochana jesteś. dzisiaj już lepiej jest. antybiotyk widocznie działa. ceclor się nazywa. w nocy tylko jedna pobudka, ale taka na smoczek tylko, więc jest poprawa.
 
Elwirka, no to jasne ze paskudnie sie czujesz - idzie front burzowy i ciśnienie spada na łeb na szyję. Współczuję... I solidaryzuję się.
Natolin, uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuf. Oby tak dalej, trzymaj sie dzielnie kochana! :*
Aniawa, no to rzeczywiście masz trochę dziwny grafik :eek: Taka jedna godzina rozbija cały dzień....

Czekam na Teściów. Mają przyjechać zająć się Jusią, żebym ja mogła leżeć. Miałam jechać do nich ale auto nadal spsute.
 
Hej!
Franek śpi,jak już część spraw pozałatwialam. Teraz mogę chwilę posiedzieć z wami,bo o 11.00 idę po Kubę do szkoły;-)

natuś jak dobrze,że z Piotrusiem lepiej. Oby choróbsko szybko mu minęło(chociaz antybiotyk trzeba wybrać)
dobranocka supe,że teściowie przyjadą. ODPOCZYWAJ!!!!!!
aniawa no to rzeczywiście rozkład zajęć masz nie tenteges:no:
mamaagusi :****


Chciałam zanieść dokumenty do rodzinnego,ale jak zobaczyłam,jaka kolejka,to... zrezygnowałam:no:. Potem sobie pomyślałam: mam czas do końca września,więc w połowie pójdę,może będzie mniej ludzi. Tylko,żeby za dużo osób nie pomyślało tak jak ja;-). Generalnie,mogłabym stać,ale z Frankiem,kóry już marudził do spania,to nie do końca było przyjemne.
 
reklama
Bry.

Happy szkoda, że zabrakło tego aparatu, dziś może byśmy pooglądały jakieś fajne foteczki :) To się AMelka wyszalała wczoraj heh :-)
Makuc nie fajnie :-( że u Was się tak poskładało, że z weselich nici, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, nic Cię nie bolało na drugi dzień, ani nogi ani głowa :-) Współczuję nocnych szaleństw Alutki, u Nas dziś była pobudka o 00:30 z taką histerią ze maskara... z pół godziny płakała :-( i co jej było??? kto mi powie???
Mamaagusi szkoda, że siostra Was już opuszcza, dlatego korzystajcie z chwili :-)
Doris wszystkiego naj dla J. (spóźnione ale szczere). jak minął weekend?
Elwirka a Tobie co dolega??? aaa ciśnienie niskie, współczuję.
Dobranocka tak się rozszalałam na tym weselu że teraz co tydzień bym mogła chodzić :-) A jak Ty się czujesz??? Super, że teście Ci pomagają !!!
Aniawa miłego dnia w pracy !!!
Natolin cieszę się że Piotruś lepiej się już czuję a nocka całkiem niezła :-)
Emiliab najlepiej w połowie iść, zwykle to ludzie chodzą na początku i na końcu terminu !!!


Dzisiejszy dzień nadrobiłam i będę na bieżąco.
Nocka kiepskawa, nogi nadal ciężkie jak ołów, w dodatku nawiedziła mnie jeszcze wczoraj @ i się męczę !!!
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry