reklama

Październikowe Mamy 2010

Roxi ciekawe jak będzię w Twoim żłobku. A swoja drogą własnie do mnie dziś zadzwoniła babka że żłobka bo niunia się dostała. Ten niedaleko mnie. Ale zrezygnowałam bo juz nie zostanie jak jest, nie mowiąć że tu koleżanka moja dopilnuje. W grudniu przejdzie to jej grupy a jak by co się działo wezmie mała do domu.

Sarisa tobie chyba przemija ale rozum skoro takie głupoty wymyślasz i się dodatkowo nakręcasz.

To ja lece spać.
 
reklama
U mnie: mał daje w kość noce dalej dupne... w dzień śpi dwa razy po 20 minut. Poza tym ciagle roześmiany, ale też z nieg mały nerwus. Pewnie po ojcu. Z A. jak zwykle jakośtak siak. Zapisałam się na ang, zaliczam w tym tyg sesję oddaję drugi rozdział mgr do 21.
 
dawidowe, ja też jestem ciekawa, o tyle dobrze że sprawdzony :) Niezły numer z tym żłobkiem, jak nie potrzebujesz to się dostałaś a jakbyś nie miała gdzie niuni posłać to pewnie byś się nie dostała ;) Nie dziwie się że tu zostajesz, jak jest ta koleżanka.

sarisa, zakończ rozmyślania i połóż się spać ... a obudzisz się jutro z nowymi siłami i energią :) Tego ci życze :*

a teraz naprawde uciekam :)
 
imagesCAKNTJYN.jpgWykorzystując moment że jeszcze nie śpię,to chciałabym złożyć NAJLEPSZE ŻYCZONKA MIESIĘCZNICOWE FRANKOWI (Emiliab) i mojemu MIŁOSZKOWI...jeszcze miesiąc i będziemy świętować 1 urodzinki:-):-)

a teraz uciekam dalej do książek...DOBREJ NOCY DLA WSZYSTKICH ŚPIĄCYCH MAMUŚ I ICH DZIECIACZKÓW:-)
 
Hejka z rana:)
U nas wczoraj wieczorem znów jazda bez trzymanki na wesoło...ja nie wiem,nie rozumiem,jak niespełna roczne dziecko ,śpiąc w dzień niecałą godzinę,tak daje radę...to mi sie oczy kleją i czekam tylko,aż zaśnie,a ona cała uchachana,skacze w łożeczku,gada itp..Doszłam do wniosku,że wieczorem marudzi nie dlatego,że śpiąca,tylko po prostu głodna już jest,a jak zje to znów cała happy...tylko,że ja już wtedy po całym dniu mam dość i padam- jakos nie chce mi się po 19.00 jeszcze z nią bawić...Zresztą konsekwentnie chcę ją nauczyć,że o tej porze to już spanie ma być...tylko jak na razie to z tej mojej nauki jedna wielka figa...:no:
Dawidowe,współczuje wczorajszego dnia-wszystko naraz się na Ciebie zwaliło...Mam nadzieję,że dziś już lepiej będzie.co do ilości pieluch do żłóbka,to faktycznie jakaś masakra...u nas tez jak nie ma jakiejś nadprodukcji kup,to ok. 5 dziennie schodzi.W takim razie masz rację,że Dada spokojnie wystarczą,choć takie "wilgotnawe" .Nawiasem mówiąc,jak też z tego względu ich nie używam- bardziej mi podchodzą Babydream(zresztą jak dla mnie nr 1,nawet przed Pampersami).Ja jeszcze "3" kupuję i kosztują ok.20 zł paczka 46 szt.A w Tesco teraz widziałam w promocji Pampersy 99zł za karton-nie pamiętam ilości,ale wychodziło 54 gr. za sztukę "4".

A co do laski,która się umawia i nie przychodzi,to olać ją- jakby tak odpowiedzialnie i terminowo miała płacić Ci za wynajem,to lepiej niech se idzie w diabły;-).Jesień jest,myślę,że to dobry czas na szukanie lokatora,bo wtedy dzięki zaczynającemu się rokowi akademickiemu ruch w tym temacie powinien być.
...a tak w ogóle,to myślałaś może,żeby w sprawie przyjazdu męża interweniowac w ich ambasadzie?Tak sobie teraz pomyslałam,że to skandal jakiś totalny,żeby bez wyraźnej przyczyny tak mu odmawiać prawa wyjazdu- dziecko ma już rok,a on jeszcze jej nie widział:no:.Może zacznij ich nękać?Tak,żeby mieli Cię dość i dla świętego spokoju coś zrobili,żeby Twojego A. wreszcie puścili do Was:****
Dobranocka- z tym przedszkolem przyzakładowym to super sprawa- oby wypaliło:tak:.Odpoczywaj:***.
Alicja- a ja rozmawiałam wczoraj z sis o tym "Twoim" chłopczyku i chyba mogę cię pocieszyc,bo ten "ich" w tej chwili BAAARDZO się zmienił- niebo a ziemia w stosunku do tego,co było,jak sie zjawiła w przedszkolu.Ciesze się,że metoda pochwał daje rezultaty:).No i super,że Isia się tak nad wodą wyszalała- wykorzystaliście chyba ostatnie takie dni w tym roku- zazdraszczam;)***.No i mam nadzieję,że nic nie "złapała" u Cioci i będzie zdrowa
Mała Mi,Ida- paluchem pogrożę:tak::cool2:- no,nie wiem,co Wam napisac,żeby banalnie nie zabrzmiało,ale mi Was brakuje:***.A że nie zawsze do Was piszę i Was przywołuję,to...z "wrodzonej delikatności",hehe;-)- bo może akurat czasu i weny u Was brak,to nie poganiam.Ale chyba będę musiała zacząć , spokoju Wam nie dawać i do tablicy wywoływać:cool2:.Przytulam smutaski :****

(To,co powyżej napisane,również innych dotyczy- ja nie zawsze wszystkim odpisuję,paradoksalnie rzadko piszę do tych,z którymi "rozumiemy się bez słów":tak::zawstydzona/y:- wymieniać nie będę;-))
Ida- no i jak Inka?To samodzielne zasypianie już jej zostało,cy to chwilowy wybryk był tylko?
Kahaa - cieszę się,ze wróciłaś.Ty możesz mnie nie bardzo kojarzyć,bo zniknęłaś jakos zaraz po tym,jak ja się tu "zadomowiłam".Pytałaś Małą mi o układy z teściową,a ja znów Ciebie zapamiętałam przez akcje z rodzinką męża,co sie Wam na głowę zwaliła.No i jak to się skończyło?Mam nadzieję,że szybko się wynieśli?
Mamaagusi- no,to fajny wyjazd się Wam szykuje:tak:.A na jak długo się wybieracie?I super,że chrzciny tak udane i dziewczynki grzeczne były:)
Ika ,no,co do "roczku" ,to własnie w niedziele już rozmawiałam z mamą i powiedziałam jej,że ja wszystko sama przygotuję i przywiozę- to oczywiste,ona tylko "lokal" udostępnia:).
W ogóle to rozmawialam wczoraj z M. i mówił,że być może nie da rady zostac do roczku,jak mu się uda wcześniej przyjechać,więc siłą rzeczy i imprezka będzie musiała się odbyć troszkę wcześniej- no,zobaczymy,jak to wyjdzie.
Szkoda,że ta okazja mieszkaniowa Wam tak "przeleciała" koło nosa,ale pewnie jeszcze coś fajnego się trafi:tak:
Dziulka-super,że Leane juz pupkę podnosi:)- zobaczysz- lada chwila i poraczkuje:).
Roxi- to kciuki za wizytę u neurologa zaciśnięte.A z tym,że mąż o jednym,a Ty o drugim,to dobre:-D- wesoło mieliście.
Sariska:***
Rysia- widzę,że wreszcie wena na naukę Cię dopadła;-).Super:).
Maqc- jak wczorajsze zasypianie Aliczki poszło?Dała się spacyfikować,czy dalej program rozrywkowy dla rodziców urządza,coby oczu przed TV i kompem nie psuli?
Strip,a Ty przeciąg robisz;)- powodzenia z mgr. ,no i życzę Ci,żeby Wojtuś w końcu dał Ci się wyspać i tez nocki zaczął przesypiać:tak:
Ja też powinnam się zebrać i to rodzinne załatwiać,ale tak mi się nieeechce,że szok...zwłaszcza,że to jakieś 60 zł wychodzi,więc gra niewarta świeczki- więcej łażenia i załatwiania,niż to warte.No,ale pójdę,bo to ostatnia chwila,żeby spróbować to drugie becikowe wytrachać...
Wszystkiego naj naj naj dla
Franka
i Miłoszka
i ich wspaniałych mamuś-Rysi i Emilki:tak::tak::-):-):-):***
 
DOBRANOCKA super z tym przedszkolem przyzakładowym! oby wypaliło.
DAWIDOWE dziwne takie zmienianie pieluch co chwilkę :-/ ale Ty masz tam jakąś koleżankę pracującą to podpytaj o co z tym chodzi.
RYSIA mam nadzieję, że nasze forum nie zamrze :-(
SARISA myśli o przemijaniu są dla mnie najgorsze, ale chwilowo jakoś mi się bez nich udaje.

no za dużo do czytania to nie miałam.
u mnie niestety jakoś po kolei różne rzeczy się walą - ludzie wokół zawodzą, no nic, widocznie tak musi być... :-/
najważniejsze, że z Pudziankiem OK i w małżeństwie.
Angina przechodzi. Moje przeziębienie nie bardzo chce się odczepić. Siedzenie w domu dobija mnie, a pani dr powiedziała, żeby nie wychodzić na spacery :-(

RYSIA, EMILIAB wielkie gratulacje :-*
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry