reklama

Październikowe Mamy 2010

E-lona fajnie że jestes...kupe lat;-):-)
Sarisko pochwal się no nam,jakie w ogóle planujesz kolory itp.bo uwielbiam remonty,urządzanie wnętrz itp:-)
A tak w ogóle to o co chodzi z tymi głosami bo ja nie rozumieju??!!!
Dziulka to leć po piffko bo ja właśnie se polewam kolejnego drina a sama przecież pić nie będę:-D
Makucku,E-lona kolorowych!!!:-)
 
reklama
Rysiu i tu właśnie pojawia się problem, bo jak było daleko wszystko miałam wymyślone;-), a teraz im bliżej tym mi gorzej ehh ale intensywnie o tym myślę. Jeśli chodzi o ściany to niestety będzie białow w większosći pomieszczeń


edit: i ja się żeganm kolorowych
 
1277742478_by_cirek666_500.jpgWszystkie idzieta spać więc ja też się ulatniam z tej "imprezy".Dobranoc!!!!
 
ROXI wez no se co polej a nie tak bedziesz se spadac po prostu. trza produkowac posty coby nasz poranny ptaszek BETI miala co czytac:)
Hehe,dzięki,Dziuluś,za troskę:tak::-D:happy:-oj,miałam co czytac,miałam,aż mi się w głowie potentegowało wszystko i nie wiem,czy czegos nie pokręcę przy odpisywaniu,bo że zapomnę,to na bank...jak to dobranocka pisała?Że co puchnie tam ...te mielinki...czy cóś...?:confused2::eek:
No,to tak:u siostry fajnie,ale za krótko:-(- zawsze u niej za krótko- tyle mamy zawsze do pogadania,ze czasu nie starcza...Amelka ,oczywiście,ganiała za kotem i usiłowała pożywiać sie z jego miski,spanie sobie całkiem poprzestawiała,bo nie umiałyśmy łożeczka rozłożyć- coś się stało,że zawsze jeden bok "zostawał",a Amelka tak przyzwyczajona do łóżeczka,ze nie zaśnie gdzie indziej:baffled:.W końcu to łożeczko rozłożyłam tak "połowicznie",ten jeden krótszy bok,co to się nie chciał dać "usztywnic" krzesłem podparłam i dopiero poszła spać.W niedzielę dziadkowie przyjechali,poszliśmy razem na spacerek na Błonia,Amelka się zachwycala fontannami i koniecznie chciała tam wleźć.Czekam na fotki od sis,to może coś wrzucę:).
No i super nowina- M. napisał mi,że jak wszystko dobrze pójdzie,to w czwartek rusza do nas:-):-):-):tak::tak::tak::happy::happy::happy:
Tu,w AA,widzę,że sporo się działo- imprezka była lepsza,niż u sis na urodzinach,bo obie byłyśmy tak wykończone walką z Amelką,że po pół szklaneczki winka wypiłyśmy i padłyśmy:eek: no i łooo- tak to się miało do mojej nadziei na porządne "zaprocentowanie":baffled:.Nic to,jak m. przyjedzie,to "poprawiny" zrobimy,potem roczek- nadrobię:-p:rofl2:.
Co do ząbków a ilości kupek,tudzież gorączki,katarku itp.,to nasz lekarz twierdzi,że bezpośredniego związku nie ma,aczkolwiek w tym czasie organizm dziecka jest bardziej podatny na wszelkie infekcje,stąd częste zbiegnięcie się w czasie tych rzeczy.
Ida- majtasy a la Bridget Jones widziałam ostatnio,jak w jakimś telemarkecie reklamowali,ale nie pamiętam,w którym,bo jest ich kilka.Poszukaj i popatrz,może się skusisz- wyglądają jak reformy babuni ,sięgające pod biust:-D- baaardzo seksowne:rofl2::-D:-D:-D:-p.Co prawda ja tez słyszłam i czytałam opinie,że lepiej zostawić flaczka na wolności,ale ...pamiętam,jak kiedyś,jak Maksia urodziłam,to właśnie "wolnościową" opcję wybrałam i dłuuugo dochodził do siebie,a te koleżanki,co to za radą mam i ciotek poszły i pasy nosiły,szybciutko miały piękne płaskie brzuszki:baffled:- więc nie zawsze "naukowe" teorie wygrywają z odwieczną praktyką...A tak serio,to uważam,że mozna majtasami się wspomóc " w razie W",jak chce się fajny ciuch ubrać gdzies na wyjście,a na co dzień starać się jednak pracować nad ujędrnieniem tej skóry,żeby "się zbiegła".ale jak to zrobić,to nie wiem:-p:-(.
A twoją ODĘ DO FACETA to wydrukowac i nad łozkiem powiesić:tak::tak::tak:- tylko "amen" powiedzieć mozna.I teraz tak:
monimoni,Efa,Aniawa- myslę,że powinnyście jeszcze raz na spokojnie sobie przeczytać Idy wywód,wybrać z niego 1-2 argumenty( więcej nie ma sensu,bo:
a) i tak nie zmieści się więcej w małej główce(męskiej ,ofkorz,nie Waszej;-))
b) jak będziecie chciały powiedzieć więcej,to uznają to za standardowe marudzenie i nie dość,że oleją,to jeszcze Wy będziecie "te złe" marudzace ,czepiające się żony.
MałaMi- w Waszym przypadku,jeśli chodzi o wspólne wyjścia,to starałabym się tak wykombinować,że wilk byłby syty itd.- tzn- owszem,niech G. Was zawiezie (do centrum czy jakiejś galerii handlowej czy gdzie tam planujesz na polowanie ciuchowe się udać),po czym Ty sobie znikasz w odmętach szmat,a on z Łukaszkiem w tym czasie udają się na przyjemny spacerek we dwójkę- jakis plac zabaw,park itp.Umawiacie się w jakimś miejscu za np. 3 godziny.Musisz mu delikatnie podsunąć myśl,że łażenie po sklepach to nie jest najlepszy pomysł na spacer dla małego dziecka,po co męczyć małego itp.Wiem,ze nieraz 3 godziny to za mało,no,ale to jakis kompromis jest.Spróbuj tak- a nuż się uda.
Makuc- co do "umierającego" D.,to ja bym chyba juz wolała tak,niż tego mojego...:baffled::no:- z nim to dopiero cyrk,jak jest chory.Bo,oczywiście,jęczy i narzeka i umiera- jak to facet.Ale jak mówię,zeby się położył,wział jakies leki,to -nie:wściekła/y::no:- bedzie się snuł z miną męczennika,co chwila jęczał i narzekał,ale bronił rękoma i nogami przed jakimkolwiek działaniem ,zeby mu ulżyć...To juz bym wolała ,żeby leżał i jęczał,łykał tabletki i herbatkę z malinami,niż tak:baffled:.Bo co zaproponuję-to "nie",że niby taki twardziel,a za 5 minut "ojojoj,umieram":no::baffled::crazy:.nikt nie jest doskonały i trzeba sie pogodzić z tym...ja ostatnio stwierdziłam,ze jak tak,jak taki "macho" z niego,to nie będę reagować.Nie chce dać sobie pomóc,to niech jęczy.No,gorzej,niz z dzieckiem,,bo dziecko zapakujesz dołóżka,dasz leki i ma zdrowieć,a z dorosłynm facetem to juz gorzej:-p.
Kania- kciuki za "wieszco" ściskam:***
Kroma- tej gali na żywo nie zazdraszczam,bo nie cierpię takich "sportów":no:,za to nocnych wędrówek po Wrocławiu baaaaardzo- zwłaszcza,że noc cudowna była,przynajmniej u nas- cieplutko pięknie- jak nie wrzesień:tak:
Sariska-no,niestety,próbowałam dziś zagłosowac i nie da się...:(((
A co do urządzania mieszkania,to z Twoim gustem nie da się zrobić tego źle.Białe ściany to dobry pomysł,bo potem łatwo można zrobic inny kolor:tak:.Nie stresuj się aż tak,bedzie dobrze:tak::***
A teraz jeszcze gratki suwaczkowe- zaległe i aktualne:)
Hani,
Karolkowi,
Wiktorii
Agusi,
Natalce,
Lence,
Laurze
i Maurze
i ich wspaniałym Mamom:
Pszczylaszczce,Usce,Moni,Mamieagusi,Elusi,Monimoni,Elonce i Moriam
wszystkiego,co najlepsze,z okazji 11tu miesięcy:-):-):-):tak::***


 
Bry z rana, nerwówkę mam jakąś mega dlatego za bardzo nie poczytam, bo i tak niewiele bym zrozumiała z tego co napisałyście...chciałam tylko złożyć gratulacje suwaczkowe Monimoni, E-lonie, Moriam i Waszym Skarbom z okazji kolejnej miesięcznicy:-). Życzę również wszystkim dzieciaczkom chorym zdrówka oraz ich mamom i tatusiom. Gratuluję kolejnych zębolków u dzieci, które się przebiły przez tą niedzielę !!!
 
reklama
DZIULKA takie ważenie nie jest do końca wiarygodne. a no właśnie, doczytałam, że idziecie do lekarza to prawidłowo zważycie.
KANIA trzymam za Was kciuki! tylko odezwij się później
MAGA jeszcze raz przytulam odnośnie kotka, kocham kotki
ooo, widzę, że jakaś panika pająkowa panowała tutaj ;-) ja się nie boję
HAPPYBETTI fajnie, że weekend udany i że ukochany niedługo wraca :-)
E-LONA,MORIAM,MONIMONI gratki!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry