reklama

Październikowe Mamy 2010

Onesmile- na pewno wszystko jest wporzadku!!!lekarz chce sie tylko upewnic, trzymam mocno kciuki zeby udalo sie jutro na to usg pojechac :happy2:

No i gratuluje synka!!!!
 
reklama
Onesmile gratuluję synka . I życzę dobrych wieści ... i czekam na wieści .
Monimoni trzymam kciuki za sesje :)
Malutka 80 zgadzam sie i przykro mi ze tyle kłód pod nogi .
Efa tez myslalam ze mi dzidzia na pecherz naciska ,ale to chyba nie to bo chce mi sie siusiu, a nic nie leci i do tego piecze.Jak przy zapaleniu pęcherza ,ale posłucham Onesmile i kupię jutro sok z borówek .
Ja już dziś lece spać .dobrej nocki
 
Ladygab ja sprzątam właśnie dlatego, że jest spore ryzyko, że Franek pojawi się na świecie wcześniej. Lekarze przewidują wrzesień a czerwiec mi minie tak że nie zdążę się dobrze zastanowić a będzie końcówka. Ot choćby dni do tej pory – przeleciały nie wiem nawet kiedy, dziś mam wizyte znajomych więc rano jeszcze kilka rzeczy do zrobienia, posiedzą do jutra, w czwartek USG i to już 10 czerwca, po nim planuje wyjechać do rodziców na wieś odpocząć i wrócić dopiero po 20-ym i do końca miesiąca zleci. Więc zostaje lipiec, sierpień i…mamy już wrzesień, a tez nie wykluczone, że z racji gorąca nie zapakują mnie wcześniej do szpitalnego łóżka z powodu mojego nie do końca sprawnego krążenia. Dlatego póki szyjka długa, twarda i zamknięta a ja mam jeszcze siły staram się coś porobić, oczywiście w moim tempie i z przerwami ale coś działam. Gdybyśmy tak doczekali do 34 tc jak Twoja koleżanka to ja bym była szczęśliwa…
[FONT=&quot]Onesmile współczuje nerwów. Ja właśnie pracuje z dzieciaczkami, które mają wrodzone wady serduszek (dlatego też założyłam wątek o echo serca płodu), mam jednak nadzieję, że u Ciebie wszystko będzie ok. i że w najbliższych dniach zobaczycie piękną aortę i piękną tętnice płucną. Super że trafiliście na dokładnego lekarza, macie teraz troche nerwów, ale miejmy nadzieję, że wszystko będzie dobrze, lepiej sprawdzić i mieć pewność. Trzymam mocno kciuki żeby Twój mały chłopczyk okazał się zdrowy i daj znać koniecznie po badaniu.

A ja jak zwykle dospać nie mogę, w ogóle spanie mam ostatnio do kitu, padam szybko a potem budzę się kilka razy w nocy, rzucam się po łóżku nie mogę odpowiedniej pozycji znaleźć no i nawet jak mam wolne to wstaje tak wcześnie. M też dziś nie pracuje więc rano planujemy skoczyć na jakieś zakupy póki jeszcze nie będzie upału a potem się pewnie będę kręcić wokół własnej osi do czasu przyjazdu kumpeli. Już nie mogę się doczekać tych rzeczy dla malucha, które mi przywiezie :) Miłego dnia!

[/FONT]
 
onesmile mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku :)

trzymajcie proszę dziś za mnie kciuki, bo mam dwa egzaminy. jak je zdam :) to zostanie mi jeszcze jeden ostatni i obrona. I po studiach :)
 
Dzień dobry :-)

Kurczę ,ale szybko piszecie ... wczoraj tu kolo poludnia bylam z Wami , a dzis juz tyle stron do nadrobienia. Jestem jednak już aktualnie w temacie.

Justella Wielkie gratulacje!!!! Jesteś tu jak najbardziej wyjątkowa i musisz nam tu pisac jak przebiega Twoja ciąża!

Coffee i onesmile - super ,ze macie taką opieke w UK. A Ty onesmile nie stresuj się na zapas!!! wszystko bedzie ok z serduszkem Twojego synka. Zobaczysz.
Wogóle to Wszystkim mamusiom ,które mialy wizyty wczoraj i poznaly plec - gratuluję!!!

Ulisia i monimoni - trzymam kciuki za Wasze egzaminy. Oby przeszły Wam lekko i bezstresowo :-)

Malutka - ja nie wiem czemu tak jest ,ze jak czlowiek wreszcie mysli ,że teraz bedzie dobrze , to jednak musi sie zdarzyć cos odwrotnego jakby na złośc. Mam jednak nadzieję ,ze uda sie Wam szybko zalatwić dogodny kredyt i zwiazane z nim ubezpieczenie. A moze tak spróbowac jeszcze w innym banku? W kazdym razie powodzenia!!

Dawidowe - milo ,że o nas nie zapomnialas :-) Co do tamtejszych temperatur to mysle ze szybko sie przyzwyczaisz , a najwazniejsze ,ze jestescie razem.

Ciekawe jak tam moriam?

Co do problemów pecherzowych , to oprócz soku z borówek (o czym nie wiedzialam) to faktycznie mozna przyjmowac urosept (tak jak wczesniej pisala ladygab). Ja przyjmuję go i powiem Wam ,ze juz nawet w nocy nie potrzebuję wstawac siusiu. No ale ciekawe czy faktycznie jest juz ok - dzis odbieram wynik moczu wiec się okaże.
 
Dzięki dziewczynki za słowa pocieszenia. Dorisday2512 no właśnie chodzi o to że zależy nam na czasie i nie bardzo możemy gdzie indziej składać bo w innych bankach czeka się jeszcze dłużej na decyzję. Byliśmy dzisiaj w banku no i chyba nie mamy wyjścia i będziemy musieli wyskoczyć z tych pieniędzy :-( Moglibyśmy zrobić operat szacunkowy ale cała procedura zaczęłaby się od początku. Nie mamy czasu na to.
A jeszcze ta pinda analityk próbuje się przyczepić do kredytu który mamy a który będzie spłacony. Czekam na telefon z banku czy ta pani z którą załatwiamy dostanie info od analityka czy wszystko pasuje czy nie. Dostarczyliśmy umowę przedwstępną sprzedaży mieszkania więc nie powinna robić problemów ale podobno mieliśmy pecha i do strasznej pindy nasz wniosek trafił. Nieruchomość wyceniła tak że szkoda gadać. Niech spróbuje kupić za tyle takie mieszkanie :no: Głupie jest to że wycenę robi jakaś baba z Warszawy która nie wie jakie są realia w danej miejscowości tylko bierze jakieś tabele i na podstawie tego szacuje wartość. Porażka. Jestem wściekła jak cholera. Ale tylko pogadać sobie mogę bo i tak nie mam na to żadnego wpływu.
 
Ulisia i monimoni zaciskam mocno kciukasy!!!!!Na pewno będzie dobrze i egzaminy zdane rewelacyjnie;-).

Mam wrażenie,że coraz więcej chłopaków w naszym październikowym gronie. I jeszcze bliźniaki!;-)

Onesmile za Ciebie też trzymam kciuki. Daj znać po konsultacjach...
 
reklama
malutka, ja o takich problemach słyszę na okrągło, z racji tego, że mąż jest "załatwiaczem kredytów". ile ludzi (naprawdę "zdolnych" kredytowo) już nie dostało pieniędzy, bo jakiś analityk policzył sobie tak a nie inaczej - tak że nawet jego współpracownicy byli zdziwieni, że czepił się nie wiadomo czego:crazy: życie......

studentki nasze, kciukasy zaciśnięte:tak:

onesmile, będzie w porządku, zobaczysz:happy: takie przygody są po to, żebyśmy się przekonały, na ile jesteśmy psychicznie wytrzymałe i trenowały przed okresem buntu naszych pociech:-D tak w ogóle, to chyba jak do tej pory już większość z nas przeszła jakiegoś większego stresa ciążowego?:confused: i wszystko pozytywnie się kończyło:-)

sarisa, ja polecam na problemy z pęcherzem ŻURAWINĘ, osobiście podgryzam sobie suszoną (pycha!!!:-D), ale soczek czy nawet dżemik w diecie działa:tak:

justella
, witamy!!!

lolisza, jak się już tak rozpędziłaś to może u mnie też trochę zadziałasz?:-D:-D:-D albo chociaż te fluidy sprzątaniowe mi prześlij bo u mnie z tym ciężko... normalnie leń totalny:baffled:

GRATULUJĘ UDANYCH WIZYT!!!:-)

byłam wczoraj z małżem w naszym mieszkanku (w Choszcznie, do tej pory było wynajmowane, ale teraz jesteśmy zmuszeni sprzedać...:-() i podpisaliśmy umowę z pośrednikiem sprzedaży; cały czas mam nadzieję, że stanie się coś takiego, że nie będziemy musieli go sprzedawać... chciałabym tam wrócić za kilka lat...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry