reklama

Październikowe Mamy 2010

witam sie bo cos was nagodnic nie mogę.
Rano wizyta w przychodni. Niunia osłuchana i wszystko ok, zwolnienie mam na przyszły tydzien, skierowanie do alergologa i czekamy do 12 grudnia. Potem odwiedziny w smyku bo niunia miała obiceana lale za to że była grzecznym pacjentem w szpitalu. Mimo wszystko nie ma to jak murzynek Nene.
Niunia teraz już śpi a ja ide robić sobie tosty z kurczakiem i pomidorkiem.

Concita zagłosowane
 
reklama
Dobry wieczor! (chociaz u mnie to jeszcze trzeciej nie ma :-)). Ja przeciagiem tylko, bo mam przerwe ale zaraz musze wracac do pracy. Nadrobie Was gruntownie wieczorem :)
Dzisiaj slonecznie jest bardzo, chociaz chlodno, ok. 11 stopni. Natus, te 20 to byl wypadek przy pracy :-D Aha, i o co chodzi z lista obecnosci? Wywolasz wszystkich nieobecnych? Powodzenia :happy2:
Zycze zdrowia chorowitkom i dobrej nocy!
 
concita zagłosowane. szkoda, że można tylko raz.
a ja właśnie robię ciasto i jak się upieczę to będę robić drugie:-) ciekawe czy się uda. Agusia śpi. udało mi się ją przetrzymać do 18:40. może pośpi dłużej jutro:-) nauczyła się bić brawo i teraz jak tylko uda jej się zrobić to co planowała to sobie bije brawo:-D
 
concita zagłosowane:-)
mamaagusi no cudo dziecko masz do spania,miłego gotowania:-)

Byłam w aptece,wydałam trochę kasy,wzięłam kilka rzeczy w tym - małemu syropek przeciwgorączkowy i sterimar do noska.No i tak się spieszyłam,że w domu dopiero zobaczyłam,że ten sterimar jest inny,nie jasno niebieski tylko ciemny niebieski na opakowaniu i nie wiem czy mogę małemu zaaplikować,chociaż z tego co pisze w ulotce to różnią się tylko końcówką aplikatora chyba:confused: ,bo skład i ilości identyczne.:sorry2::baffled:Ja już się zbieram powolutku,idę się wykąpać,szybkie pranko usranych ciuszków(kupka na plecach hehe) i spać.Wolę się wyspać,jesli mały znowu bedzie się budził w nocy.Gorączka nadal raz jest raz nie,tzn nie ma jak zadziałają leki,a później znowu do góry.
 
Ostatnia edycja:
no to i ja się wieczorową porą kłaniam po pas z reddsem żurawinowym u boku (znowu :szok:). Pewnie głównego nie nadrobię ale za to poboczne i owszem :rofl2::happy::-p:-D swoją drogą to padam z nóg. Pracy full a po południu przyszła do nas znajoma z synkiem starszym o 11 dni od Alutka, więc wesoło było.
 
reklama
Ja z doskoku- M. na kolację poszedł( w tym pensjonacie,w którym teraz mieszka),a ja wskoczyłam tu na chwilkę.
Z dobrych wieści to ta,że Amelka padła i spi:happy::-)
Z gorszych,to ta,że Maksio właśnie przed chwila zwalił mi i wytłukł połowe naczyń...:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry