reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
dawidowe no to zazdroszczę nocek bez pobudek:)

Iduś no baaa butla też oczywiście wchodzi w ruch raz lub dwa razy w nocy:/// hehe to widze ze dalej jeszcze Inusi klepanko uskuteczniacie?;)))))))

No nic kobitki kochane uciekam do wyrka bo jutro znów do pracy blehhh. Dobrej nocki:*******
Od dziś mocne postanowienie coby bb nie zaniedbywać i choć wieczorkiem cosik zawsze naskrobać więc do juterka:****
 
DAWIDOWE widze ze 3000 post sie szykuje:)))

a co do spania to mloda nas testuje. ewidetnie niania (bo nasza niania dzis u nas byla pod wieczor posiedziec) stwierdzila ze mloda nas testuje jak moze. polozylismy do lozeczka a ta ryyk jak nigdy prawie! wrocilam i powiedziala surowo groazac palcem: teraz pora spac, dzidziusie juz spia i ty tez. i po prostu wyszlam! poplakala se 3 min i cisza. niania mowi ze dobrze robimy ze bnie zostajemy w pokoju, bo potem jak podrosnie bedzie chciala czytanei bajek i przedluzanie w nieskonczonosc pojscia spac. od malego nie dajemy sie owijac w bawelne i jak stwierdzila -w przyszlosci sie to dobrze oplaci bo bedzie np bajka, a potem krotko i na temat, dobranoc, baj baj i kuniec. puki co druga dolna dwojka nam podrasta w gore i mloda swiruje, laduje palucha do buziora i srednio co druga noc sie budzi o polnocy, czasem tylko zmieniamy pieluszke i kladziemy spac, a czasem np wczoraj siedzielismy wsalonie jak dupki a malo tego to maz rozbawil Leane bo kotu rzucal zabawki i kot apotowal i leane smiala sie na caly blok.

jak chcecie obejrzec fotki nowe to albo nk albo fb bo na galerii wchodza tylko dwie i wiecej nie.
 
Dzień dobry:-).U nas nie najgorzej- tzn. było skakanie w łóżeczku,że już nerwa miałam,bo ileż można,ale jak zasnęła,tak do prawie 6.00 spała.no i dalej spi teraz.
Beti ale kochana ja pisałam o Tobie,że piękna:))
Kasis:-D:-D:-D to mnie ubawiłaś.:-D
Ja swoją wkładam wykąpaną do łóżeczka i ide robić mleko a ona sobie siedzi i czeka. Wracam z mlekiem, kłade ją przykrywam i daje flache, troche trzymam ja i troche ona. Koniec mleka i niunia pokazuje ręką na smoczek, daje smoka, dotulam kocykiem, wyłaczam światło i siadam przed kąpem i niuni nie ma
Dawidowe- tylko pogratulowac i pozazdrościć.Ja uczę Amelke samodzielnego zasypiania odkąd tylko ją odstawiłam od cyca.I jakos różnie z tym bywa i nie wiem,od czego to zależy.Rutynę dnia mamy naprawdę ustaloną i wszystko jest tak samo- wieczorem zawsze spacerek na dotlenienie,wracamy,Niunia sie bawi chwile sama,ja w tym czasie szykuję kąpiel i mleczko- musi byc gotowe,bo nie ma mowy,żeby po połozeniu do łóżeczka nie dostała natychmiast butli.A jak sie cieszy:-D- aż cała "chodzi",jak ją kłade i daję butlę.Musi ,oczywiście, być miś i smoczek pod ręką.No i tu sie kończy schemat.Bo nieraz zaśnie ładnie bez kaprysów,a nieraz wypije i dopiero zaczyna cyrki odstawiać.Albo wyrzuca wszystko z łóżeczka i krzyczy,żeby jej podac.Albo "woła mnie",żeby mogła podziwiać moje piżamy:szok::confused:...Albo domaga się zabawek.I nie uznaje słowa "nie".Mogę sobie kłaść ją,wtykać smoka,misia- nic z tego.Krzyczy "lala" albo "kąka"(ksiązka) i musi dostac do łóżeczka ,bo nie popuści. A jak chcę ją ignorowac,to jest taki piiiiisk przeraźliwy,że nie da się tego wytrzymać....Wychodzenie z pokoju tez nic nie daje,bo wtedy dopiero jest czad i awantura.Co do zabawek,to zawsze szybciutko sprzątam ,jak ona pije mleczko.Najgorsza jest ta grająca kula:baffled:.ZAWSZE musze ją jakoś tak złapać,że zaczyna te swoje pioseneczki wygrywać,a wtedy Amelka na baczność i skacze :baffled:.W nocy przeważnie pomaga poprawienie jej w łóżeczku,danie smoczka lub picia.Ale bywa i tak,że muszę wziąć na ręce,bo płacz coraz gorszy.no to wtedy mamy dłuższą przerwę.Na szczęście tak niezbyt często się dzieje.
Ida - najlepiej pożycz jakis podręcznik z podstawówki dla głąbów- może na takim poziomie znajdziesz coś odpowiedniego:-D.

Kasis i jak to facet założe się że tego nie doceni
dawidowe,a wiesz,że mój docenia:tak::-D?Jak przyjeżdża i widzi,jak absorbującym dzieckiem jest Amelka,to sam mówi,że nieraz myśli,jak ja sama daję rade wszystko ogarnąć.No,prawda jest taka,że nie wszystko- nieraz coś sobie "odpuszczam",bo nie daję rady.Ale cóż- nie mam wyjścia- musze tak kombinowac,by jakos to się kręciło.
Ika- gratki dla Werci za chodzenie:-).Super,że tak ładnie czeka do weekendu,by rodzicom przyjemność sprawić:tak::-D.
Dziuluś- widze,że choróbsko ci nie odpuszcza...Kuruj się :***A co do tego czytania bajek w nieskończoność,to nasza najmłodsza siostra tak terroryzowała rodzinę.Wszyscy na zmianę byli zaangażowani.A potem się wycwaniła i już nie było krzyku z pokoju "Baaaajkę mi poooowiedz",tylko od razu "Tsi baaaaaajki mi powiedz":-D:-D:-D

Emilka- no,fajnie by było,gdyby A. udało sie palenie rzucić.Cieszę się,że już sie lepiej czuje.
A co do Kuby,to daj znać,czy dał się przekabacić:-D.Super masz tego synka:tak:.
Dziś roczek kończy nasz najmłodszy dzieciaczek:-):tak:
PAWCIOWI Kasi wszystkiego najnajnaj z tej okzji:-):-):-):tak:.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry