Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
KasisBeti ale kochana ja pisałam o Tobie,że piękna)


to mnie ubawiłaś.
Dawidowe- tylko pogratulowac i pozazdrościć.Ja uczę Amelke samodzielnego zasypiania odkąd tylko ją odstawiłam od cyca.I jakos różnie z tym bywa i nie wiem,od czego to zależy.Rutynę dnia mamy naprawdę ustaloną i wszystko jest tak samo- wieczorem zawsze spacerek na dotlenienie,wracamy,Niunia sie bawi chwile sama,ja w tym czasie szykuję kąpiel i mleczko- musi byc gotowe,bo nie ma mowy,żeby po połozeniu do łóżeczka nie dostała natychmiast butli.A jak sie cieszyJa swoją wkładam wykąpaną do łóżeczka i ide robić mleko a ona sobie siedzi i czeka. Wracam z mlekiem, kłade ją przykrywam i daje flache, troche trzymam ja i troche ona. Koniec mleka i niunia pokazuje ręką na smoczek, daje smoka, dotulam kocykiem, wyłaczam światło i siadam przed kąpem i niuni nie ma
- aż cała "chodzi",jak ją kłade i daję butlę.Musi ,oczywiście, być miś i smoczek pod ręką.No i tu sie kończy schemat.Bo nieraz zaśnie ładnie bez kaprysów,a nieraz wypije i dopiero zaczyna cyrki odstawiać.Albo wyrzuca wszystko z łóżeczka i krzyczy,żeby jej podac.Albo "woła mnie",żeby mogła podziwiać moje piżamy
...Albo domaga się zabawek.I nie uznaje słowa "nie".Mogę sobie kłaść ją,wtykać smoka,misia- nic z tego.Krzyczy "lala" albo "kąka"(ksiązka) i musi dostac do łóżeczka ,bo nie popuści. A jak chcę ją ignorowac,to jest taki piiiiisk przeraźliwy,że nie da się tego wytrzymać....Wychodzenie z pokoju tez nic nie daje,bo wtedy dopiero jest czad i awantura.Co do zabawek,to zawsze szybciutko sprzątam ,jak ona pije mleczko.Najgorsza jest ta grająca kula
.ZAWSZE musze ją jakoś tak złapać,że zaczyna te swoje pioseneczki wygrywać,a wtedy Amelka na baczność i skacze
.W nocy przeważnie pomaga poprawienie jej w łóżeczku,danie smoczka lub picia.Ale bywa i tak,że muszę wziąć na ręce,bo płacz coraz gorszy.no to wtedy mamy dłuższą przerwę.Na szczęście tak niezbyt często się dzieje.
.dawidowe,a wiesz,że mój doceniaKasis i jak to facet założe się że tego nie doceni

?Jak przyjeżdża i widzi,jak absorbującym dzieckiem jest Amelka,to sam mówi,że nieraz myśli,jak ja sama daję rade wszystko ogarnąć.No,prawda jest taka,że nie wszystko- nieraz coś sobie "odpuszczam",bo nie daję rady.Ale cóż- nie mam wyjścia- musze tak kombinowac,by jakos to się kręciło.
.


.Super masz tego synka
.
.