dobranocka
podwójna październikówka!
Kania, dzieciaki obecnie mają katar. Wojtek strasznie się męczy ale mam nadzieję, że to już końcówka. Chciałabym sobie trochę pospać... ;-)
Makucku, w sumie z jednym to nudno trochę było... Justyna ciągle żąda (szczególnie jak karmię) żeby jej odsłonić główkę Wojtusia i przysunąć do niej, żeby mogła go pogłaskać (mówi: caaaacy, caaaacy) i przytulić policzek albo swoją główkę do jego włosków. Robi to bardzo delikatnie i z czułością, aż miło patrzeć. Szkoda że za jakiś czas będą się tłukli o zabawki, hehe, ale liczę na to że trochę tej miłości siostrzano-braterskiej jednak przetrwa.
Makucku, w sumie z jednym to nudno trochę było... Justyna ciągle żąda (szczególnie jak karmię) żeby jej odsłonić główkę Wojtusia i przysunąć do niej, żeby mogła go pogłaskać (mówi: caaaacy, caaaacy) i przytulić policzek albo swoją główkę do jego włosków. Robi to bardzo delikatnie i z czułością, aż miło patrzeć. Szkoda że za jakiś czas będą się tłukli o zabawki, hehe, ale liczę na to że trochę tej miłości siostrzano-braterskiej jednak przetrwa.





- a,tam,dla jamochłona się meczyć i chrupki w wodzie moczyć
- puszkę kupić
