reklama

Październikowe Mamy 2010

Cześć,
Nie pojechaliśmy do salonu płytek. Zresztą przestałam widzieć w tym sens. Poza tym na płytki się już zdecydowaliśmy. Pozostaje je tylko kupić, a w salonach robią wtedy darmowy projekt i tu zaczynają się schody, bo nie mogliśmy się dogadać co do rozstawienia sprzętów w łazieneczce. W końcu wczoraj, jak moja mama poszła z Hanią na spacerek, to chłopu wygarnęłam i wyszło na to, że to wszystko moja wina, że nie pojechaliśmy do salonu, ani do galerii, ani na kawę, ani do kina... Ech... Potem stwierdził, że mnie źle zrozumiał i po prostu siedzenie w chacie było wynikiem nieporozumienia... No a na moje pretensje, że miałam nadzieję, że mnie w sobotę gdzieś wyciągnie, jak jest mama, że miałam przecież urodziny, stwierdził, że pewnie i tak bym nigdzie nie poszła, bo nie chcę za długo dziecka zostawiać. Co z tego, że mała uwielbia moją mamę? Cały dzień wczoraj popłakiwałam. No ale za to wieczorem fajny film obejrzeliśmy, duński 'W lepszym świecie', w oryginale tytuł 'Zemsta'. Lubię skandynawskie kino.
Generalnie to czuję się tak jak Emiliab - świruję od siedzenia w domu... Potrzebuję jakiejś imprezy...Emiliab, mam nadzieję, że uda Ci się gdzieś wyskoczyć. U mnie widoków brak, a to z tego prostego powodu, że nie mam z kim...
Eliza, nie dziwię się, że się wkurzyłaś. Faceci często naprawdę myślą nie tym, czym powinni i mają talent do rzucania głupich haseł, czym tylko pogarszają sprawę.
Dziulka, ale duża jest Leane. Jak tak czytam sobie o forumowych dzieciaczkach, to moja chyba miniaturką jest...
Mała Mi, życzę zdrówka!
 
reklama
Hej Mamuśki:)
U nas wczorajszy dzień był bardzo intensywny (znowu wydałam kasy zdecydowanie za dużo niż powinnam:sorry2:),wizyty u babć też były bardzo sympatyczne...szkoda tylko że końcówka dnia już do takich przyjemnych nie należała.Chwila nieuwagi i Miłosz wsadził palce w stacjonarny rowerek i dobrze że nie zostały urwane (chyba niewybaczyłabym sobie do końca życia)ale zdarł sobie z palca skórę aż do mięsa.Płaczu było co niemiara,ale dzisiaj jest już ciut lepiej chociaż dalej go boli po prawej ręki w ogóle nie używa do żadnych czynności:-(Dzisiaj w planach jak Miłosz wstanie z drzemki znowu jakieś galeriowanie nas czeka (bo nie chce nam się niedzieli spędzać w domu)a spacer odpada bo niestey u nas ciągle pada deszcz i na dworze jest niezła plucha:wściekła/y:

a teraz Was uciekam nadrobić od wczoraj (ale widzę że za dużo tego nie było)...
 
Informuję,że...negocjacji nie było:-D. Powiedziałam małżowi,że MUSZĘ wyjść sama i się napić,a on na to... "to idź":-). I powiedział,że mnie rozumie,bo on po tygodniu siedzenia z dziećmi by tego potrzebował;-). Więc jutro wieczorkiem idę. Może nie na imprezę,ale do mojej przyjaciółki. Mimo,że ona nie pije,bo karmi,ale pić to ja mogę sama(:szok:),bylebym jakieś insze niż dzieciowe i małżowe towarzystwo miała.
Baaardzo byłam mile zaskoczona jego postawą. Przed chorobą było całkiem inaczej...

Dziulka ładnie twoja Leane waży. Powodzenia w dietowaniu:tak:
wioli miłego dnia w pracy.
 
niewiele pamiętam ale lecę:-pod końca:cool2:
emiś, choroba zmienia ludzi, i baaaaardzo się cieszę że A zmienił się NA LEPSZE:-):-):-)i już miałam lecieć chatę sprzątać, kiedy dotarło do mnie że to chyba nie o wizytę u mnie chodziło, bo ja przeca nie karmię;-):-p:-D
rysiaczek, biedny Miłek:-(moja Misialina też palców by się wczoraj pozbyła: czepiła się szuflady w kuchni, mimo że mają blokady naucyła się otwierać, ale dobrze wie jak je zamykać, że na paluszki trzeba uważać...a tym razem zapomniała:cool:przytrzasnęła je sobie porządnie:no:dobrze że Mkowi nie przyszło do głowy domykać szuflady kolanem, bo stał obok bokiem do Misi i mył naczynia, wolę nie myśleć co by się wtedy mogło stać:cool::no::szok:
Ragna, a ja myślę że powinnaś ćwiczyć przecinanie pępowiny:zawstydzona/y:miałam straszne problemy z wysyłaniem jej do dziadków, kiedy zaczęłam dawać korki... jak już dziadek po Misiaka przyjechał i ja zabrał, to miałam ochotę usiąść i ryczeć:-(a teraz? łatwo nie jest, szczególnie że w te poranki kiedy Młoda ma jechać "na emigrację" jest po prostu megacudowna, ślicznie się bawi, ma zajebiaszczy humorek i się śmieje, a ja pękam jak pomyślę że znowu muszę ją "oddać"... no ale te parę groszy które zarabiam nie raz ratują nam dooopy więc wyjścia nie mam... Kochana, naprawdę powinnać spróbować zostawiać Hanię co jakiś czas na dwie-trzy h ze swoją mamą (czy kimś tam innym) tym bardziej że wnusia babcię z wzajemnością lubuje:tak:i ty będziesz "zdrowsza" a i dla Hani wyjdzie to na dobre (nawet w razie gdybyś kiedyś po prostu Musiała ją zostawić z kimś - nie będzie w szoku):tak:3mam kciuki za "separację";-)
mała mi, angina ropna... świństwo:no:kuruj się!!!
e-lona ja mam abonament i mixa w t-mobile, zadowolona jestem. ale nawet jakbym nie była to za bardzo "ruchu" nie mam bo na moim zadupiu to ewentualnie orange ma jeszcze jako taki zasięg, a oferty wcale nie mają lepszej od starej Ery więc kombinować nie będę:-pplay bardzo sobie chwalą niektórzy ale jak ja mam dzwonić do kogoś kto ma nr w play'u to mmie portfel na samą myśl boli:no:
Dziula, a jakbyś była na miejscu tej baby to byś się nie wkurzyła?:-pbo ja tak:cool2::-Dz tym że tak bardziej "wewnętrznie" bo do rzucania wszystkim i wyklinania zdolna raczej nie jestem w takich sytuacjach;-)jak Leane po szczepieniu???swoją drogą podziwiam że tak na luzie do tej kwestii podchodzisz, bo ja się upewniałam kilka razy jaką szczepionką 3w1 moją będą szczepić itp.
moriam, ja o tobie pamiętam każdego wieczora jak wajderuję się:-pale ja dopiero 7 dzień dzisiaj zrobiłam (bo wczoraj zabalowałam i nie byłam w stanie:cool2:).
Eliza, ja tam swojemu ostatnio znowu zrobiłam akcję uświadamiającą że chata sama się nie sprząta:-pa że jemu nieporządek przeszkadza (fakt, że mniej niż kiedyś, więc muszę go prostować bo niedługo całkiem przeszkadzać mu przestanie:dry:)to zabrał się do roboty, uwaga uwaga, mimo grypy:-Dma się ten wpływ, co?:-D:cool2:;-)więc ty swojemu też nie odpuszczaj bo jak ci się chłop rozleniwi na maxa to juz w życiu go nie wyprostujesz:no:
beti, ja ci zaraz dam "kto wie?":-D:-D:-D
i tyle bo spadamy do dziadków;-)
 
Cześć dziewczyny,wpadam się przywitać.U nas w miarę ok,mały nadal ciężko przechodzi ząbkowanie,ale najważniejsze że ładnie je,nie odmawia posiłków,nawet mleko je normalnie rano.Wczoraj miałam samotny wypad bez męża.Siedziałyśmy w cztery i plotkowałyśmy przy procentach,było super:tak:Mąż za to nie miał łatwej nocki,bo mały mu się obudził o 2.00 i nie mógł go bardzo długo uśpić, sporo pił w nocy i przesikał pieluchę,więc musiał go jeszcze przebierać,a ja....spałam jak zabita w drugim pokoju i nic nie słyszałam :szok::-Da niech wie,że czasem łatwo nie jest.;-)Miłego wieczoru wszystkim życzę,Rysia,Ida całuski w paluszki dla maluchów:-(
 
Mała mi współczuje anginy a jak tam dziadkowie sie zachowali w swoje święto?
Makuc herbatka sie nazywa foto apteka spokój i relaks drugi dzień dopiero zarzywam wiec cieżko powiedzieć coś o dzialaniu;-)
Dziulka super wymiary ma leane;-)
Eliza mój tez myśli ze jak pracuje to w domu ja mam być od wszystkiego myślał by kto ze i prawda:-D
Emis kobitko musisz gdzieś wyjść bo zwariujesz każdy czasem potrzebuje chwili wytchnienia od własnych dzieci:-)
Moriam super prezent sprawi iście dziadkom a w pracy bardzo fajnie szybko zlecialo i można było porozmawiać z kimś doroslym;-)
Ikaa współczuje mega super tesciowej;-)
Ragna bierz chłopa i idź na imprezke skoro Hania tak przepada za babcia niemasz sie nad czym zastanawiać a jak mąż niechce to idź z kolezanka;-)
Emis super ze wybywasz baw sie dobrze tylko tel niebierz:tak:
Rysia biedny Miłoszek ucaluj go w tego paluszka od forumowej cioci:-)
Czarodziejka tez jestem takiego zdania chłop na wlasniej skórze musi sie przekonać ze nie jest lekko inaczej myśli ze dzieci to tylko miod;-)
 
Ostatnia edycja:
RYSIA, IDA współczuję paluchowych wypadków Waszym Szkrabom :-( IDA odnośnieplay to masz rację - oni ofertę mają zajebiaszczą ale znowu jeżeli ktoś z innej sieci próbuje się dodzwonić to już tak kolorowo nie ma wtedy.
WIOLI ooo fajnie, że w pracy ok było i że nawet dalaś radę forum nadrobić :-) chociaż sobotnio-niedzielnych wypocin raczej nie ma zbyt dużo ;-)
CZARODZIEJKA witaj :cool2: i powiem Ci, że zazdroszczę takiej babskiej posiadówy z % w tle :-p:zawstydzona/y: aaa i EMIŚ bardzo ale to bardzo się cieszę z tego, że udało Ci się "wynegocjować" wyjście samej (i że w sumie to wystarczyło tylko poinformowac męża o tym fakcie)!
 
reklama
Ragna koniecznie musisz się gdzieś wybrać i odetchnąć.
Emilia fajnie, że mąż tak pozytywnie Cię zaskoczył.
Ida, Rysia oby więcej paluszkowych wypadków nie było.
Czarodziejka super, że spotkanie ze znajomymi się udało.
Mamaagusi witaj. Co tam u Ciebie?
Wioli cieszę się, że z pracy zadowolona jesteś i mam nadzieję, że nie tylko pierwszy dzień do tych fajnych będzie należał.

Mało tu się dzieje, czytać nie ma co i teraz mam dylemat czy na allegro uderzyć czy sobie kalendarze dalej robić.
A zapomniałam napisać, że ostatnia czwóreczka Lauruni się nieśmiało przebiła. W końcu będzie miała czym porządnie gryźć.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry