reklama

Październikowe Mamy 2010

No, obiad zrobiony, papryczki nadziewane upieczone, zadzwonilismy do dziadka, Adasiek polozony na druga drzemke a ja mam wreszcie chwile wolnego, uff!
Troche wygarnelam dzis mezowi, jak mi wspomnial co bede z tymi wiorkami kokosowymi robic, co je kupilam... :crazy:
Potem mu wyznaczylam zadania do zrobienia, jako ze sam domyslny nie jest. Teraz mi sie humor troche poprawil i postanowilam, ze dzisiaj ide do Kosciola sama. Niech malz sie sam wykaze z dzieciem, ja sobie troche odpoczne. Zawsze zabieram Adasia ze soba, w ten sposob malz jeszcze dodatkowe wolne dostaje. Koniec tego dobrego!

Ida, mojemu to chyba balagan nie przeszkadza wcale, a jesli przeszkadza to nie na tyle, zeby cos akurat z tym zrobic :-p

E-lona, no wiem, wiem, doczekasz sie w koncu ;-) A w ogole to fajne fotki na sankach widzialam :-)

Emiliab, no to super, ze tak bezproblemowo wyszlo z ta wyprawa. Ale Ci zazdroszcze. Wreszcie sie odprezysz. Hehe, usmialam sie z tekstu Idy, ze miala leciec sprzatac. Faktycznie, tez powinnyscie sie czasem umowic na %% :tak:

Wioli, podoba mi sie ten Twoj "pracowy" uklad. I Ty zadowolona, widze...

Czarodziejka, widze, ze i Ty sie odprezasz bez dziecka i z procentami. Bardzo dobrze, mysle, ze i mezowi taka "nauka" dobrze zrobila.
 
reklama
witam wieczorkowo.

IDA co do tej baby to gdyby ten kupon miala stracic waznosc np w poneidzialek to ok,zamknelabym morde (taaaaaa na pewnoooo), i starala sie cos zrobic zeby jakos jej go wbic mimo ze po placeniu to juz po ptokach, ale ten kupon wazny jest do konca lutego a ja ta france widuje co 2 dzien wiec niech mnie nie wrqwia, a inne kolezanki z pracy maja podobne zdanie na t en temat. zaloze sie ze pi.zda przyjdzie jutro do sklepu i bedzie wyzywac od zlodziei bo zapomniala zabrac boczek i mieso , odlozyla z boku i zesmy sie skapneli dopiero jak poszla juz calkiem. a co do szczepien to staram sie nie stresowac:p wiem na co szczepiona byla ale nie chce mi sie isc po ksiazeczke zdrowia, wiem ze na jakies choroby zakazne i nie tylko.

EMILIAB wyjdz i nie mysl o dzieciach i chlopie! jest od tego ojcem jak d... o d srania zeby sobie poradzic z dziecmi. moj malz byl kiedys bardziej egoistyczny w pewnych kwestiach dokad nie zaczelam wlasnie pekac. bo nawet jak u kogos bylismy czy ktos u nas i ciagle sie ktos zajmowal Leane to i tak to nei to samo jak wyjdziesz SAMA. nieraz fakt ze dostalam szalu, wylam w glos i krzyczalam i wychodzilam z domu z byle powodu na pol sekundy przemowil malzowi do rozumu ze NIE DA SIE siedziec 365 dni w roku 24 na dobe z dzieciem chocby nie wiem jak sie kochalo dziecia. trzeba sie odprezyc.

RYSIA ja pierdziele!!!! nie wyobrazam sobie reakcji twojego misia na to co sie stalo i tego ryku... bidulek maly, boli go na pewno.... ucaluj od cioci Dziuli:))

Ktoras z was pytala o moja nocke dzisiaj (zapomnialam odpisac wczesniej), w kazdym razie nocka przespana bez czopka, bez niczego, do 8.30, ale zapowiedzialam mezowi ze rano ja spie bo mam za soba cieeeezka sobote w pracy. tak wiec pospalam do 10h obudzona przez marude bo malz jej dokuczal a ta jazgotala.... jak wyszlam z pokoju z nosem na kwinte to oboje sie uciszyli i jedno przestalo zgrzedzic a drugie strugac glupa.

a tak poza tym tak sie obzarlismy raclette w poludnie ze doslownie myslalam ze od stolu nei wstane. potem poszlam spac i dopiero moja mama jak przyszla do nas i Leane jak sie obudzila to wstalam. potem poszlismy do niani na kawe,i mloda mnie totalnie zwalila z nog..... bawi sie na podlodze nagle podjazd z klockami w takiej walizeczce do niani i po francusku: NIANIU OTWORZ!!! dobrze ze siedzialam bo prawie z wrazenia zemdlalam..... kurde szok.....

cos mialam jeszcze pisac ale juz nie pamietam co... tak tak od jutra dieta na calego...
 
Rysia, Ida, współczuję Waszym maluszkom wypadków. Moja Hania ostatnio namiętnie ćwiczy chodzenie do tyłu i obawiam się, że to także wkrótce źle się skończy.
Ida, ja nie mam problemu z oddaniem Hani pod opiekę mojej mamie, bo wiem, że jest w dobrych rękach i babcię bardzo kocha. Problem w tym, że babcia mieszka ponad 100 km od nas i zbyt rzadko się widujemy... Nie przeczę, że z oddaniem Małej do klubu malucha mam ogromny problem i dlatego wciąż nie mogę się na ten krok zdecydować. Jeszcze do marca mam tłumaczenie do zrobienia, więc trochę kaski będzie, ale potem będę musiała coś wykombinować. Wieeeele i jeszcze więcej bym dała, by rodzice mieszkali bliżej i mogli zająć się małą, co zrobiliby z przyjemnością, ale jest jak jest. Nie jesteśmy jedynymi ludźmi w takiej sytuacji i jakoś trzeba sobie radzić.
W ogóle to już się wykąpałam, by od razu po wyłączeniu kompa móc się położyć:)
 
Eliza mojemu tez bałagan nie przeszkadza dla niego zawsze jest czysto:szok:
Elona ja tez mam taka nadzieje;-)To tylko dwa dni wiec będzie dobrze:tak:Zreszta zawsze sie mogę zwolnic:-D
Makuc przed bb nic mnie nie powstrzyma nawet praca czy zmęczenie tylko bol;-)Miałam nawet plan podczytywac w pracy myślałam ze skoro niedziela to będzie luz ale tyle było ludzi ze dwa razy kawę zimna pilam

Trochę mnie nogi bolą jednak człowiek jak w domu siedzi to ma czas na dupie klapnac a w pracy jednak ciagle na postoju:-DAle to taki pozytywny ból wogole muszę wam powiedzieć ze jestem bardzo szczęśliwa ze poszłam jakos tak inaczej sie czuje moze nie spelniona bo pracuje w sklepie:-DAle doceniona ze ktoś sie cieszy z mojej pracy ze ludzie sie cieszyli ze wróciłam ze szef mi powiedział ze brakowało tu mnie no i ze ktoś mi wkoncu zapłacił za robote:-D
 
wioli, super, że się na nowo tam odnalazłaś:-):tak::-)i zazdroszczę ci normalnie...
Ragna, oj..... ja myślałam ze babcia blizej mieszka:zawstydzona/y:
dziula, czaję czaję:-p:cool2:;-)ej, prv ci nasmaruję zaraz, ok?
eliza, a może sparwdź jaki poziom wytrzymałości "brudowej" twój man reprezentuje?:-Dheh, mój zaczął się zastanawiać o co kaman jak skończyły mu się czyste skarpetki - a ja po prostu brałam do prania to co było ODŁOZONE do prania i nic więcej:cool2:;-):-D
 
Bry wieczór... nadrabiam, nadrabiam i dotarłam do końca...

Makuc rozmawiałaś z szefem? Dzięki za lekturkę, mąż mnie też tym cały czas zawala...
Sheeney cieszę się, że się odezwałaś i napisałas co u Was:-) Fajnie, że rodzinka przyjedzie do Was:-) A o imieniu to już Ci pisałam, super !!!
Rysia super awatarek:-) Współczuję Ci tych nocnych wojaży Miłosza, mam nadzieję że to u Niego tylko chwilowo taki okres. Ty to jesteś zorganizowana, poza tym podziwiam Cię bo po takiej nocce to ja bym w ogóle nie funkcjonowała. Współczuję tego wypadkuz rowerkiem, życzę Miłoszowi,żeby mu się paluszek szybko zagoił i śladu nie było.
Ragna super, że wujek się czuje lepiej :-) szkoda, że nie udało Wam się dojść do porozumienia w sprawie łazienki, ale może jeszcze nie wszystko stracone??? Współczuję wczorajszej nocki, oby dzisiejsza była lepsza. I mam nadzieję, że Tobie też uda się gdzieś wyjść :-)
Natolin fajnie, ze Piotruś umie się odnaleźć w takich miejscach zabaw :-)
Ida to fajne masz zakupy z Michalinką heh:-) Pytałaś o pieluchy, my nie używamy wielorazowych. Współczuję tych wieczornych histerii Michalinki i ucałowania dla jej paluszków !!!
Kroma zdjęcia wrzuciłaś obciętych włosków dzieciaczków?
Dawidowe współczuję takich "zapachowych" podróży z rana...Mam nadzieję, że Laurę nic znowu nie rozkłada, doczytałam że nie za dobrze z nią :-((( Zdrówka dużo jej życzę.
Roxannka więc ja nie w temacie, jeśli chodzi o Twoją mamę :-( Cieszę się, że Patryk zdrowieje :-)
Wioli83 gratuluję, super że jednak do pracy się wybierasz nawet na te dwa dzionki i że jesteś z tego powodu szczęśliwa. Doczytałam że jesteś już po pierwszym dniu, i że nie miałaś się nawet kiedy po "tyłku poskrobać" ;-)
Eliza zdrówka życzę, a drzaźniącego męża wystaw na dwór ;-) Doczytałam i wcale się nie dziwię Twoich reakcji, mnie by chyba potrzepało...Podoba mi się Twoja postawa wobec męża :-) A co do teściowej oby wyjaśniło się co jej dolega.
Happy oby Amelce szybko te ząbki wyszły, trzymam kciuki.
Jeśli chodzi o zakupy to Oliwia jeździ w wózku zakupowym, jeszcze nie miała okazji pobiegać między regałami.
W przychodni też zaczepia wszystkie dzieciaczki jak tylko się da.
Mamaagusi wszystkiego Naj dla AGusi z okazji wczorajszych imienin.
Emiliab :*** doskonale Cię rozumię, tylko czemu się zastanawiasz czy mąż pozwoli??? Trzymam kciuki, doczytałam że się udało :-))) Super !!! A jak ćwiczonka???
Ikaa29 współczuję takiej teściowej... i zjechanego humoru przez nią.
Dziulka super Leane waży, i wzrostowo też ładniutko !!! Trzymam kciuki za dietkę :-)
Mała_mi dużo zdrowia Ci życzę a z teściową co się znó podziało???
Moriam, Renata, Ida ja trzymam kciuki za Wasze ćwiczenia i wytrwałość.
CzarodziejkaM super, że wypad babski się udał :-) I dobrze, że mąż się Krzysiem w nocy zajmował :-)
Na tym zakończę bo u mnie tak sobie a Oliwia zasmarkana, zaczęła od wczoraj kaszleć :-(
Dobrej i spokojnej nocy.,
 
Ostatnia edycja:
KANIA dzieki:*

u nas lekki nawrot katarku i niedawno byla pobudka://// normalka... matka ma jutro wolne to dziecko mi zapewni super nocke.... zamiast srody wolnej to dali mi poniedzialek w tym tygodniu. ale plakac nei bede.jeszcze chwilke temu do mojej kuzynki na kamerce sie smiala na gg glizda mala

IDOLCU gdzie ten priv???,
 
reklama
Eliza to czekam do końca roq. ;-)
Dziulka ja o nockę pytałam. Też byłabym w szoku jakby mój dzieć z takim tekstem wypalił.
Kania, Dziulkazdrówka dla dzieciaczków.
Mamaagusi to fajny dzień miałaś. Tylko pozazdrościć. Ja zabarałam się za porządki. Choinkę dzisiaj rozebraliśmy. I jakoś mi tak zleciało.

A ja się wkurzyłam, bo mi panowie Laurę ponad godzinę temu obudzili i kurcze nie śpi tylko bawić jej się chce. Smoczek wyrzuca i chce, żeby jej podawać, a jak się podejdzie to się chichra. Może przed północą uśnie. Ja spadam się myć i spróbować zasnąć, a mąż niech się z córką męczy.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry