Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

zobaczymy jak na dłuższą metę będzie

a co do cwiczeń to na razie tylko wczoraj zrobiłam "dzień dziecka" więc jak na 7 dni w moim przypadku to jest super

efektów tylko na razie brak
ale ja wymagania mam niemałe;-)pisz jak łikendzik!!!
0.875 to przeciez prawie to samo co 1.875 ml. W efekcie dal Adaskowi tyle co nic...
W ten weekend mnie poirytowal tyle razy, ze chyba wrzodow dostane...


.Cosik się w łepetynie kołacze,ale czy nie pomieszam wszystkiego????

.Więc w sumie tak tanio jej nie wychodziło,bo to ona dzwoniła do wszystkich
;-).Zmieniła na Orange teraz i jest bardzo zadowolona,bo właśnie w Orange większośc z nas ma,więc to lepiej wychodzi finansowo,gdy się rozmawia w obrębie jednej sieci.
:***

;-).
.Ucałuj ją ode mnie:-).Fajnie,że z nianią takie zażyłe stosunki macie- pamiętam Wasze poszukiwania i ciesze się,że na taka fajna osobę w końcu trafiliście- opłacało się poczekać
:-).
),to rzecz ma się następująco- tamte linki,które wstawiałam,niestety są z Anglii:-(.U nas na razie nie znalazłam....Owszem,jest Hard Rock Cafe i szukałam,ale albo ja jakaś tępa jestem,albo u nas ciuszków dla dzieci nie mają- a wiem,że ogólnie w tej sieci są
.M. się napalił ( w ogóle to rozmowa z nim na ten temat jakoś zeszła i dzięki temu sobie przypomniałam) i powiedział,ze popatrzy w Paryżu...a od nas to chyba Berlin najbliżej...jednakowoż jakbyś była zainteresowana,to mogę ten angielski Ci podać (póki co jeszcze legalnie,hehe
).
:***


.Problem w tym,że film,który nas interesuje (więcej o nim potem na odpowiednim wątku),grają tylko o 15.45 i o 21.30
- ani jedna,ani druga godzina nie pasuje
:-
.15.45 byłaby idealna,gdyby sis już o tej porze była w domu ( i zajęła się Amelką)...w co wątpię:-((że będzie,nie,że się zajmie;-)).Na wszelki wypadek znalazłam jakiś klubik malucha w centrum i zaraz będę do nich dzwonić,czy by się dało Niunię na jakies 3 godzinki im podrzucić
.Wszystko się o te nieszczęsne godziny rozbija:-(.Trzymajcie kciuki,by jednak nam wyszło,bo w kinie wieeeeki nie byliśmy:-(.
:-)."Udało się" w sensie,że Amelka pozwoliła:-).Byłam w szoku (pozytywnym),że tak długo grzecznie siedziała sobie w łóżeczku z zabawkami,ładnie się sama bawiła,ale podejrzewam,że jak zwykle widok Maksa ta na nią działał
- nie wiem,skąd ta wielka laf do niego,ale wpatrzona w niego jak w obrazek i jego obecność działa na nią jak najlepsza hipnoza;-)
.
.