Cześć wszystkim,
Moriam, śliczny kotek.
Nat, co do kotów właśnie, to bywają naprawdę piękne, ale mi się wydaje, że potrafią być strasznie humorzaste i jakoś bym do końca takiemu kotu nie zaufała. Nigdy niewiadomo, kiedy pokaże pazurki. No ale nigdy kota nie miałam, więc może bazuję trochę na stereotypach, ale uważam, że nic nie zastąpi psiej radości i tych pięknych psich oczu…
Co do wyjazdu wakacyjnego za granicę z dzieckiem, to myślę, że ani Hania, ani my nie mielibyśmy wielkiej frajdy z pobytu np. w Chorwacji. A to przez upały, a to przez tłumy ludzi, a to bym, że martwiła, że się pochoruje, przegrzeje, a w Polsce jednak mimo wszystko łatwiej w razie choroby itd. No i to pakowanie… Chyba by mnie przerosło

Happy, super, że Amelce spodobało się w klubiku. Zazdroszczę. Rzeczywiście niedrogo za godzinę. Postanowiłam, że przeczytam tę książkę. Na film raczej się nie wybiorę, bo chyba nie dam rady.
Makuc, powodzenia w negocjacjach!
Kahaaa,
Eliza, jak Wasze chłopaczki? Mam nadzieję, że już się lepiej czują.
A u nas sąsiedzi dalej maltretują ścianę. Łóżeczko Hani przeniesione na drzemkę do dużego pokoju.
Wyszłyśmy na krótki spacerek, bo chciałam wypróbować sanki, ale nie spotkały się z aprobatą mojego dziecia. Najbardziej lubi własne nogi, ewentualnie moje ręce, jak widzi obcych ludzi. Wózek beee, sanki beee.... Może jeszcze po południu wyjdziemy na chwilkę, ale rano nieprzyjemnie zawiewało. Mi paluchy skostniały, a Hanka miała baaaardzoe rumiane poliki.
Co do facjat, to ja widziałam tylko zdjęcia Kahaaa ostatnio i Asik. Co do reszty, nie mam pojęcia. Mogę snuć domysły co do charakterów na podstawie postów, ale twarzy nawet nie próbuję sobie wyobrażać. Rozumiem, że na zamkniętym macie pozamieszczane fotki?