reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Makuc może jutro zdobędziesz się na odwagę, czego Ci życzę, Prześpij się z tym, a co do winka faktycznie szkoda że się popsuło. Ja własnie się raczę różanym, po weiderze nie mam sił na nic, a zamówiliśmy pizzę w ramach 13-tki, którą mąż dziś dostał:-)
Sarisa pewnie pójdziemy jutro do dr, jak nadal kaszel nieustanie.
Mamaagusi, mój mąż w ogóle zazdrosny nie jest, czasami udaje ale mu nie wychodzi.
Ragna mnie też takie rzeczy rozczulają, kiedy zwierzęta tak za swoimi tęsknią...
 
Ostatnia edycja:
Dobry wieczór :-)

Chciałam się tylko zameldować, u nas wszystko ok, tylko jakoś brak czasu nam doskwiera :eek: Praca, żłobek, dom i kolejny dzień leci ...
Naszczęście Patryk pomimo długiej przerwy, w żłobku ma się świetnie :-) Za to mi się szykuje weekend w pracy :baffled:

makuc, doczytałam o twojej pracy i moge tylko napisać, że łącze się z tobą w niemocy :sorry2: Też nie potrafie na te tematy rozmawiać, nawet jeśli mi się należy, ba, nawet ostatnio miałam coś jakby obiecane no i jest cisza, druga strona milczy, a ja nie jestem lepsza i też nie pójde się upomnieć ehhh i tak czekam i licze na jakiś cud :rolleyes2:

kania, jak Oliwka ? zdrowa już ?

happy,
to musiałaś się dziwnie poczuć "widząc" syna w takim filmie, i to w takiej roli :-p;-) ja już sie na książke czaje :tak:

czarodziejka, oby ząbki szybko przestały Krzysia męczyć i żebyś ty też mogła sobie odsapnąć :happy:

sarisa, z niecierpliwością czekam razem z tobą na marzec i jak już pisałam wcześniej obstawiam dziewczynke :cool2:

doris, współczuje nocki :-(

moriam,
jak wyniki krwi małej ? Sama się przymierzam żeby Patrykowi zrobić bo kiedyś lekarz nas nastraszył anemią :-(

wioli, wakacje w Hiszpani, super! zazdroszcze :sorry2: Ja to moge sobie co najwyżej pomarzyć :-(

ragna, współczuje sąsiadów! przeżyłam taki remont jak Patryk miał zaledwie kilka miesięcy, koszmar :ninja2:

asik, składam zażalenie bo cie na galerii nie widziałam buuu

emiliab, ciesze się że u ciebie wszystko ok. ty piszesz nuda a ja myśle że to poprostu znaczy że nic złego się nie dzieje i dobrze :-) Gratki zębolkowe dla Franka :*

kahaaa, eliza, doczytałam że jakieś choróbska dopadły waszych synków :-( Dużo zdrówka dla nich i czekam na wieści oczywiście!

rysia,
widze, że znowu jakieś egzaminy przed tobą, nie zazdroszcze ale trzymam kciuki żeby wiedza sama do głowy weszła ;-)

nat, Patryk też dzisiaj pięknie zasnął w łóżeczku chwile po 19 zaraz po opróżnieniu butli :-) a z kim ty nas bedziesz zdradzać ? bo jeśli z mężem to ja jestem za ;-)

Tak apropos to sama męża wczoraj przyatakowałam :rofl2: Chyba moje libido wraca do "normy" :-D

A zmieniając temat :-p to ja nie znosze jak ktoś ma mylne pojęcie o kotach. Ja miałam kotke 14 lat i była moim najlepszym przyjacielem! Psy też lubie ale koty kocham poprostu :-)


I pomysł z pokazaniem swoich fotek też mi się bardzo podoba, chociaz ja to już nieraz swoją pokazywałam :-p:-)

co ja jeszcze chciałam hmmm ... nie wiem ale wszystkim przesyłam buziaki :*
 
mamaagusi, ja z wychodzeniem mam podobnie: niby chętnie bym sie wyrwała do qmpeli na ploty, ale małż i niuńka sami w domu, a ciekawe co robić będą, a ciekawe czy ładnie zaśnie itp... a zresztą mój man też nie za bardzo wychodzi sobie sam (heh, chyba oprócz kawalerskich to jeszcze nigdy:szok:). no i tak se razem w domu siedzimy... chociaż częściej to jest takie "razem ale osobno":baffled:
ragna, fajowa akcja z prykiem w sklepie!!!:-)popieram takie zachowania jak twoje:tak:ps. ja bym do sąsiadów poszła z kg cukru, coby im się słodko mieszkało, i z Hanią, coby się im słodko ukazała, i powiedziałabym że moje słodkie dziecię nie moze spać przez ich hałasy i czy mogliby bla bla bla:rofl2:a jakby to nie pomogło to następnym razem z mordą bym poszła:-p
sariska, happy, rysia, z zamiany pokoi chyba nici, bo dotarło do mnie że jednak jej aktualny pokoik (a kiedyś mój dziecinny:-)) jest o wiele przytulniejszy i słoneczniejszy:tak:więc chyba jednak stówka z portfela wyleci dla speców od naszej mebli i będzie przeprowadzka szafy:nerd:
kania, jak ja ci tej "mamusi" zazdraszczam... chociaż ja to bym się nawet ze zwykłej "mamy" ucieszyła:dry:ps. tak w ogóle to zastanawiam sie czy moje dziecię nie gada monosylabami, jak jej kuzynka (ciut starsza), normalnie nadaje takie cuś: do Mka "ta, gdje"(tata gdzie idziesz), a do mnie np "ma, da"(mama daj):confused:oczywiście jak ma natchnienie:nerd:
co do roli faceta w domu to ja sie już wypowiedziałam:-pale mam takie zdanie jak Kania. u mnie tylko ostatnio akcja musiała być przeprowadzona, bo on po sobie zapominał czegokolwiek zrobić, ani szklanki odstawić, ani skarpetkami trafić do brudów - trza było naprostować:rofl2:
wioli, niejedną hardcorową opowiastkę porodową możesz na odpowiednim wątku poczytać. ale bez driniacza nie podchodź;-)a z nienacinaniem to na zachodzie czasem przesadzają (jak u nas, tylko na odwrót:dry:)...współczuję:-(

kaniuś, nocka była w porzo, tylko zasnąć mi nie chciała i leżaczek w ruch poszedł:zawstydzona/y:, troszkę przez sen popłakiwała ale to juz nad ranem i do 9 pospała, a jutro ją budzić musimy o 7 więc tatuś już usypia myszkę...fajnie że syropki w końcu posmakowały!!! a lepiej już się czuje córcia???
happy, doszły zdjęcia???
mamaagusi, ty sie ciesz, że do tej ząbkowała bezobjawowo;-)
asik, ja też nie rozróżniam kiedy młoda marudzi "tak se" a kiedy przez zęby... za każdym razem obstawiam zęby (bo non stop gryzie wszystko i wszystkich a do tego buldoga udaje:baffled:) ale jak już pisałam, gdybym za każym razem miała rację to już ze dwie pełne szczęki by miała:dry:
kahaa, jak Tomek???
sariska, ty też masz szurniętych nadgorliwych sąsiadów?!?!?! co za ludziska na tym świecie:no:zębol wylazł???ps. tak jest psze pani, ćwiczonka zaliczone wczoraj zostały:-Dkuuuuuurde, aż mi głupio ale spytam: na kiedy masz termin, słońce????
eliza, a ty myslisz że moja da sobie w paszczę zajrzeć?!?!?! rajdek mała wyscigówka jej się wtedy włącza i tylko pupsko na zakręcie widać:dry:ostatnio M jej na siłę rozdziawił otwór gębowy i stwierdził że dziasła napuchnięte jak ja pierdziu:baffled:
moriam, wątpię żebym cię dogoniła:-Ddzisiaj 10 dzień dopiero, i to nie wiem czy pocwiczę bo mnie napiernicza... za ciasne spodnie chyba miałam:baffled::confused:ps. pamiętasz o 3minutowych przerwach między seriami?;-)aaaaaaa, wiem co miałam pisać: na jednej strince jak znalazłam opis weidera to nr.5 czyli nożyce były pokazanetak, że leniwa noga leży na podłodze, a w aplikacji którą sobie na fołna ściągnęłam "leniwa" jest lekko uniesiona nad podłogę:confused:któa jest poprawna??? bo raz tak raz tak robię:baffled:
a na filmik już się nie załapałam ale pamiętam go z wcześniejszej wrzuty, oj apamiętam:-)i z dziulą się zgadzam że u was wsio takie ładne:-D:tak::tak::tak::-)
rysiek, nie bądź leserka!!! do knig paszła:angry::-p:-Ddowiemy sie z czego aż tak namietnie sie "uczysz"?:rofl2:
sariska, weeee napisz prv jak ty na tym dukanie jechałaś(nie teoria tylko praktyka;-)), bo chciałam małża na kopenhaską wygonić (dziula, jeszcze raz :***), ale jak zobaczył jadłospis to się na pięcie odwrócił...on ani jajek ani brokułów, ani szpinaku... woda mu zostawała ogólnie:-D
dziula, na weidera dawaj!!! ja też po cesarce ale po to masz "dni wstępnme" żeby mięśnie rozgrzać!!! moriam też z tego co kojarzę po cc jest i zobacz:-)
maqc, :szok:jak rozmowa poszła???
czarodziejka, bidulko ty... i tak się dziwię że fizycznie siły masz:baffled:ja mam spore wsparcie, ale i tak czasami wymiękam...
wioli, zdrowia dla szanownego!!! żeby was nie pozarażał a ciebie nie wściekł na amen;-)

ciekawe jak Maura i Casper...
Emiś, Franek szaleje z tymi zębolami!!! gratki!!!

Co do wypowiedzi, że zadrapanie kota dziecku nie zaszkodzi - po ostatniej naszej przygodzie przekonałam się że ryzyko jest większe niż nam się zdaje, więc Mamy Kociary uważajcie na pazurasy swoich pupili:tak:

Dziula, polewny ten chłopak!!!:-D:-D:-Dżonę sobie już wychowuje?:rofl2:
asik, a jakie studia???
Ragna, a widziałaś taki film z Richardem Gere, w którym właśnie jest motyw psiaka tęskniącego za panem?nie pamiętam tytułu, kurdeeeeeeeee..........

Eliza, jak Adaś??? daj znać po wizycie???
maqc, nie zagadałaś??? ejjjjjjjjjjjjj..........szkoda że tamtej rozmowy nie nagrałaś - puściłabyś mu dla przypomnienia i po sprawie:rofl2:nie musiałabyś sama zagadywać:rofl2:nie, no na serio to zgadzam się ze słowami sariski:tak:
i tyle...
Misia zasnęła o 19:30 a tu już tatuś na pierwszy alarm poszedł... lepiej żeby się wyspała w nocy bo jutro nie dam rady z marudą...
Eliza jesteś??????????????bo mam biznesa:-p
 
Dziewczyny, nie uwierzycie, sąsiedzi właśnie zabrali się za walenie młotkiem w ścianę... Brak słów, ale Hania na szczęście śpi i mam nadzieję, że się nie zbudzi, bo jeśli tak, to się do nich przejdę. Mój mąż powiedział, że jak się wreszcie weźmiemy za naszą nieszczęsną łazienkę ( o ile się weźmiemy), to do nich pójdzie i powie, że chciałby ich uprzedzić, że robimy remont i możemy być trochę uciążliwi, bo wypada powiedzieć, a potem spyta, w jakich godzinach hałas będzie dla nich najbardziej kłopotliwy, bo wtedy postaramy się nie pracować. Jak się określą, to właśnie w tych godzinach będziemy hałasować najbardziej.
Poza tym polazłam na aerobik po dłuugiej przerwie.
Może mnie zlinczujecie, bo tak piszecie o dietach i w ogóle, a mi się zdaje, że jestem za chuda... Trochę się martwię, bo apetyt mi dopisuje i nie ma dnia bez słodyczy. Nie narzekam, że nie tyję i nie chcę sobie tutaj wykrakać nagłego wzrostu wagi, ale trochę zaczynam się tym przejmować.
Eliza, koniecznie daj znać, co Wam lekarz powiedział. Też bym się martwiła na Twoim miejscu, ale na pewno będzie dobrze.
Makuc, odwagi, choć wiem, że łatwo się mówi...
Roxi, a ja jakoś nie mam odwagi swego chłopa 'przyatakować'. Ostatnio atmosfera w domu gęsta, więc jakoś tak nie wiem, jakby zareagował...
Ida, miło, że wreszcie zajrzałaś:) Nie, nie widziałam filmu, o którym piszesz, ale chyba bym nie chciała obejrzeć, bo bym się pewnie poryczała...
A teraz lecę wziąć prysznic, bo po aerobiku jeszcze nie zdążyłam.
 
Ostatnia edycja:
Roxannka dzięki za Twój post!!!!!!!! :-******
dziękuje :* chociaż nie wiem czym sobie zasłużyłam na taką reakcje :sorry2:;-)
Widze, że Ida jeszcze bardziej ode mnie wypasionego posta wysmarowała :rofl2: Co prawda nic tam do mnie nie ma, ale już się przyzwyczaiłam i zapobiegawczo też nic nie napisałam :laugh2::-p;-)

ragna,
mnie też myśl o zemście na sąsiadach, trzymała przy życiu ale jakoś nigdy nie mieliśmy sposobności :dry: A nad reakcją męża się nie zastanawiaj, myśle że każdy facet z takiego ataku by się ucieszył :-D Ja też zawsze mam milion myśli a potem na myśleniu się kończy, a wczoraj wziełam sprawy w swoje ręce hahah dosłownie :rofl2:

kania, dobrej i przespanej nocki :*


A ja ide zmywać bo dzisiaj moja kolej ehhh chyba trzeba zmywarke zatrudnić :confused2:
 
reklama
ja też jestem ale na chwilkę tylko, wróciłam do ćwiczeń i jak moje już śpią to korzystam i ćwiczę. W sumie byłam dzisiaj poza domem.

Emilia- wow ja też jestem pod wrażeniem, gratuluję a mój się zaciął i nic mu nie idzie mamy 6 ząbków i czekam na następne.
Ragna- szkoda słów, u nas też czasem sąsiadom zegarki szwankują i czymś walą o późnych godzinach. Co do apetytu ja też mam i ciągle czegoś szukam w lodówce, co do słodyczy to ja nie jestem zwolennikiem, ale czasem coś podjem, jakieś cisteczko.
Roxanka- współczuję pracy w weekend, a co do kotów, to ja mam mieszane uczucia, miałam je przez 10 lat i pięć kotów i są wredne i śmierdziuchy, jak są złośliwe to wszystko niszczą i obszczywają, no ale swój urok mają jak się przymilają.
Asik- ja też składam zażalenie.
Czarodziejka- współczuję wyczerpania z powodu marudzącego dziecka, moje mi też dają popalić i z innych powodów niż zęby, oby u was już szybko skończył się problem ząbkowy. Doris- dla ciebie też współczucia z powodu nocki.

Aruś buntownik coś dokazuje ostatnio
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry