reklama

Październikowe Mamy 2010

Czesc laski


U mnie (u nas) wszystko dobrze ,Tomkowi zeby wychodza na potege :szok: czasem ma dni gdzie marudzi ciagle ale ogolnie to straszna z niego przylepa,uwielbia sie przytulac,szczegolnie nad ranem jak go biore do nas do lozka:tak: obejmuje mnie reka i spi wtrulony we mnie:-) Drugie malenstwo coraz bardziej szaleje w brzuchu,a juz mi sie wydawało,ze spokojniejszy od starszego brata
Nie ma mnie na forum bo szczerze mowiac wole czas poswiecic na inne rzeczy:sorry: a i czasem sie irytuje tym co tu czytam ,wiec sie zbytnio nie udzielam,chociaz nie powiem ale podczytuje bo to silniejesze ode mnie...
Przywiezli nam dzisiaj prysznic,na ktory czekalismy ponad 2 miesiace!!!!:-D:-):-):-) i mam nadzieeje,ze Tomek szybko sie z nim upora i bede mogla sie wylegiwac w wannie z sauna..
A jutro przyjezdzaja moja mama i brat wiec nie bede sie nudzic na pewno

Kania buziak dla Ciebie:** Tak tylko jeszcze chciałam na temat wyjazdow z dziecmi małymi,Sariska, Ragna nie ma sie czego bac i nieprawda ,ze nie mozna miec frajdy z takiego wyjazdu.My juz planujemy wyjazd z dwojka gdzies gdzie ciepło gdzies we wrzesniu albo pazdzierniku,zeby mały Tymek nie był juz taki malutki i zeby nie było juz tak goraco.Takze nie ma sie co bac ;-)
 
reklama
Witojcie :-D

RAGNA zdecydowanie łączę się z Tobą w kwestii psów. Uwielbiam psiaki (choć obecnie nie posiadam) ale uważam je za cudne stworzenia ,za to kotów – delikatnie mówiąc nie lubię. Super z tym aerobikiem. Czy ja się kiedys wreszcie tez wezmę za cwiczenia? Tylko czemu doba jest taka krótka?

Bardzo się cieszę ,ze mamusie które jeszcze nam się nie pokazały chcą wrzucić chocby na chwilę swoje fotki. Mam nadzię ,ze i NATOLIN – nasza weteranka na forum będzie chciała przedstawić swoją osóbkę wizualnie ;-). Czekam na wiesci o której godzinie to nastapi.

DZIULKA weź się w garsć i nie choruj!;-) A z tym bezdechem to nie strasz nawet. A focha to se walnij małżowi a nie nam!!! Na gardełko Ci pomoże :-D

SARISA normalnie cos te nasze telefony nie są nastawione na sze pogaduchy. Jak nie viber strajkuje , to baterie padają. Mam nadzieję ,ze w weekend się nagadamy ;-) A co do imion dla chłopczyka to moja propozycja to Bruno :-)

ELIZA co lekarz powiedzial na tą dziwną wysypkę Adasia????

WIOLI co do yorków to są bardzo dobre psiaki dla alergików, bo nie mają siersci a wlosy ;-). Ja tez kocham te pieski i tez sobie sprawię , ale dopiero jak się dorobię większego mieszkania.

MAKUC ja Cię tam rozumiem w kwestii rozmowy o podwyżkę. Mam tak samo , niby wiem ze mi się należy , ale zebrac się ciężko. U mnie jeszcze kwestia tego ,ze w firmie niezbyt dobrze się teraz dzieje i chyba nie mam co liczyc , no ale spróbowac powinnam. Tylko jak się za to zabrac.

ROXI łikendu w pracy współczuję ,ale bardzo cieszy mnie wieść ,ze macie się dobrze ;-). Rozumiem Cię doskonale z tym brakiem czasu. Mowisz ,ze libido wraca do normy? To mąż happy skoro sama go zaatakowałas. Brawo.

IDA Twoja rada z tym cukrem dla sąsiadó – rewelka . Nie wpadłabym na to ;-) A co to za przygodę z kotem mialas , bo ja nie wiem :-( No i oczywisie trzymam kciuki.

KROMA no to i Tobie szacuneczek za cwiczenia ;-). No i teraz ja współczuję nocki Tobie :-(.Widzę ,ze poranny hardcore w domu nie nastraja pozytywnie. Chyba dobry pomysł z tym spacerem.

MORIAM no to super z tymi wynikami :-).

NATOLIN obczaiłam ,ze czasem unikasz odpowiedzi;-) . Nie chcesz powiedziec z kim/czym nas zdradzasz???

RYSIA współczuję weekendu z tesciową, ale w sumie jak będziesz się edukowac to faktycznie wiele z nią siedziec nie będziesz. Niech się nacieszy wnusiem. Buziaki dla Miłoszka :-*

KAHAA buziaki dla Tomcia , niech wraca szybko do zdrowia.

ASIK mówisz ,ze nalot raczej był niewypałem? No wiesz, ja tez tam wolę jak ludziska się zapowiadają. Rozumiem Cię w kwestii 'wreszcie prysznic bez publicznosci' , ja to czasem do kibelka muszę brac wiadomojakie towarzystwo, bo inaczej wyje za drzwiami w nieboglosy.

HAPPY to októrej Amelka Ci wstaje skoro o 7:15 bylas zaskoczona ,ze się obudzila???

KANIULEK no poscik piękny ,ale niewiele tam o Was. Jak zdróweczko, praca i małzyk? Cieszę się ,ze weiderek dziala. Czuje ze i na mnie czas z tymi cwiczeniami, jeszcze tylko maly kopniak i zaczynam ;-)

A co u mnie (gdyby ktos był zainteresowany)?!
Wczoraj miałam zebranie w szkole u Mikiego i jakos tak chyba nie lubię tej jego wychowawczyni. Mam wrazenie ,ze chwali wszystkie dzieci w szkole tylko nie z naszej klasy. W dodatku strasznie potrzepana kobita. Za dużo chce naraz powiedziec i w efekcie gubi się w tym co mówi. Także nie moglam się doczekac aż skonczy :-D. Wracając wstąpiłam do sklepu po wieeelką czekoladę dla Mikiego za ładne oceny (same piątki i czworki). Ucieszył się i powiedzial ,ze jeszcze bardziej będzie się staral – kochany ten mój starszaczek.
Dodo nawet mial dobry humor więc się powygłupialismy . Uwielbiam go gonic , kiedy on stara się tak szybko przebierać nogami , piszczy przy tym komicznie.
W nocy niestety bez pobudki się nie obeszlo ,ale tym razem JA wstalam do niego i udalo się go na nowo uspac bez koniecznosci przenoszenia go do nas. Także nawet się wyspałam ;-)
Dziś już piątek ..... WEEKEND przed nami !!!! Juuuuupi ;-)
 
Sheeney ogromnie się cieszę, że się odezwałaś :-)
Myślę o Tobie, o Was często.
Super, że towarzystwo będziesz miała no i pomoc też na pewno.
Oby Tomkowi szybko się zęby przebiły a mały Tymon niech poszaleje w brzuszku a jak wyjdzie to będzie grzeczniutki :-) No i życzę szybkiego montażu prysznica przez męża, co byś się mogła już nim nacieszyć :-)

Doris u mnie po staremu, Oliwia mniej kaszle, mąż niegrzeczny, ja kicham na wszystkie strony świata:-) Kopniak dla Ciebie i do ćwiczeń marsz !!! Jejku zazdroszczę Ci kolejnego spotkania z Sarisą, w pozytywnym tego słowa znaczeniu :-) Cieszę się że Miki się tak ładnie uczy a coś ostatnio mówiłaś że mu się już za bardzo nie chce, a tu same 5 i 4, tylko pogratulować, a czekolada świetna motywacja :-) No szkoda że Dodo w nocy pobudkę Wam zrobił ale widzę że go szybko ujarzmiłaś. Oliwia też lubi jak się ją goni, zwłaszcza na raczkach haha :-) W nocy też nam dziś zaserwowała budzenie - 23:44 a mój mąż w te pędy poszedł flachę robić, na to dostał ochrzan że dziecko tyle co jadło a ten mu znowu daje. Chyba na zegar nie spojrzał i się zapędził.
 
Ostatnia edycja:
sheeney super ,ze maluszek w brzuszku daje o sobie znac . Super, ze Tomcio to przylepa ,a ze czasem pomarudzi - no a które z naszych pociech nie marudzi?!:sorry: Prysznic wreszcie dotarł , no to Małza trzeba teraz pogonic , tylko z tą sauną uważaj teraz , bo to chyba nie wskazane w Twoim stanie:eek:;-)

kania ja tez czasem jak sie przebudzę to nie patrząć na zegarek myslę ,ze to juz rano i chcę butlę robic . W nocy nigdy nie je , nawet nie pije. Dzieki za kopniaczka- tego mi trzeba. No i nadal zdrówka życzę , takiego na 100% , bez kichuff i kaszluff :-D

elwirka własnie o Tobie myslalam ,ze dawno Cię nie bylo , takze myslami Cię sciągnęłam.Brakuje mi tu jeszcze elony?!?!?!
 
Doris ja właśnie patrzę na zegarek jak mnie Oliwia obudzi. W nocy też nie je teraz, ale jeszcze niedawno jadła, bo na wieczór mleka nie zjadała, taka była zmęczona, że nie dała rady. To kiedy zaczynasz ćwiczenia.
E-lona pewnie przy weekendzie się pojawi :-)
Sheeney Doris ma rację, za dużo z tej sauny nie korzystaj :-)
Ja w ciąży w ogóle nie korzystałam z sauny, rzadko kąpałam się w wannie, tylko prysznic, raz byłam na basenie, byłam przewrażliwiona za bardzooo.
Elwirka jak tam Oliwia???
Mała_mi a jak wypad wczorajszy na sanki???
Zdrówko już lepiej???
Czy ma ktoś wieści co u Dawidowe i Laury???
Gdzie się podziewacie Makuc i Natolin???

Wiem że weekend się zbliża, ale bez przesadyzmu ;-)
 
Ostatnia edycja:
kania no kiedy , kiedy ....po takim kopniaku no zaczęłabym od dzis ,ale nie będę u sarisków brzuszków robić:rofl2:. Takze od poniedzialku ruszam. Promisss!:eek:
Na swoje usprawiedliwienie powiem ,ze codziennie masuje się ta bańką ,bo siniaczki zeszły i juz się nie robią. Chyba skóra się przyzwyczaila i nawet juz tak nie boli ten masaż.
A powiedz mi tego weidera nie mozna przerwac, prawda?
 
Doris to od poniedziałku ruszasz z werwą :-) A co do weidera to nie powinno się ale przecież nie każdy dzień nam się chce to robić, więc jak jeden dzień odpuścisz to się nic nie stanie. Ja na razie jadę każdego dnia, mąż ćwiczy ze mną. Powiem szczerze że dobrze Nam to obojgu robi :-) I przez chwilę nie myślę o problemach tylko o tym żeby kolejne ćwiczenie zaliczyć :-) Fajnie, że bańki Ci służą i że już siniaków nie ma :-)

Mnie od kilku dni nachodzi, żeby włosy przefarbować na jakąś czerwień albo brązik czekoladowy :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry