reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
a ja wam mowie sio i spadam juz sobie bo niedosc ze nikt nawet mnei nie zauwazyl ze wlazlam ( a co!!! walne se focha:p wolno mi) to jeszcze czuje sie jakby mnei zgryzl i wyplul, a jutro do roboty calodzienna harowa.....
 
Witam się,
słuchajcie sorki, że ja tak z doskoku tylko, ale moja księżniczka nie daje mi za bardzo wyboru... ciągle tylko ja... jak ojciec nawet się nią zajmie to i tak co chwilę do mnie wraca jak bumerang, nie mówiąc o tym, że wtedy nadrabiam zaległości w domu z całego dnia...

Makuc jak nie dziś to jutro, ważne, żebyś znalazła odpowiedni moment i chłopa przycisnęła do muru jak obiecał to niech nie robi z dupy trąby...
Kania współczuje kaszlu i trzymam kciuki, żeby w końcu Oliwce przeszło
Ida dobre z tymi dwiema szczękami uśmiałam się :-D:-D:-D a jeśli chodzi o studia to to już daaaawno było - nie pamiętam:-D, kciuki zaciśniete
Kroma ja też nie przepadam za słodyczami a już czekoladą mnie można wygonić z domu... nie wiem po kim to mam bo zarówno moi rodzice jak i moje trzy siostry i moi bracia bardzo lubią, ale przyznam, że się z tego cieszę bo tak w ogóle kocham jeść...
Wioli juz gdzieś tam pisałam o moim pożyciu a raczej niepożyciu seksualnym:-D a tak na dobrą sprawę dla chcącego nie ma nic trudnego, przecież wiele jest rodzin śpiących w tym samym pomieszczeniu co dziecko:tak:
Nat nie wygłupiaj się wracaj i nie napisałaś jak negocjacje w kwestii pieska:crazy:
Rysia trzymam kciuki, jak dwa razy przeczytane to znaczy, że będzie zdane... za dużo nie ma co czytać bo się pomiesza:-)
Ikaa, Ragna dobrej, przespanej nocki życzem:happy:
Kahaa i Twój bidulek też choruje...:no: my po świętach prawie trzy tygodnie się leczyłyśmy, oj było hardcorowo, a teraz mnie coś łamie...
Roxanka życzę Ci tego lizaka i żeby był duuuuży i słodki...:-)
Dziulka no to się zaczyna, teraz jest oparcie wersalki a jutro będzie parapet... i oczy dookoła głowy:-D
Sarisa to miło z ich strony, że jednak w pracy myślą o Tobie pozytywnie, tylko na ile to szczere jest...? A moze jednak?

A u nas jak zwykle, tzn. może nie jak zwykle bo jest Piotrek więc mi trochę przy Adzi pomaga, np. mogę prysznic wziąć bez publiczności...
no i byłam u siostry i brata, zrobiliśmy im nalot, pierwszy raz no i miny mieli nietęgie, więc będzie to również ostatni taki nalot - bez zapowiedzi oczywiście... wiem, że tak jest niefajnie no ale to miał być taki dowcip... ale się chyba nie udał:tak:, ale herbatką nas poczęstowali i rybki do akwarium dostaliśmy w nagrodę:-). I zrobiłam jakieś fryty na obiad z kotletami z zamrażarnika i jestem zdegustowana. Adzia dostała z warzywkami - żeby nie było.
Jutro będzie barszczyk ukraiński - debiut. Fasola się moczy:tak:. No i na razie to wszystko. Zaraz spadam bo już późno, pa.
 
Dzień dobry
Co do "pożycia" w jednym pokoju z dzieckiem,to da się;-):tak::-p.
Fotek moich chłopców nie wstawię,bo nie mam aktualnych na kompie.Tamte,co były, se poszły szczekac,jak się popsuł dysk twardy,Maks nie daje sobie robić,Tomira nie ma w domu.Jak ktoś ma mnie na nk(namiary nadal na zamkniętym są),to tam gdzieś Tomira mam,można zabawić się w szpiega i poszukać,jak ktoś bardzo ciekawy;-):-D.
Mojej facjaty na zamkniętym tez niet,bo nie umiałam tam wstawiac zdjęć i jakoś nie chciało mi się uczyć:-p- Amelkę pokazywałam tu,na galerii,czasem nawet w moim towarzystwie :cool2:.Zresztą,nic ciekawego,nie macie czego żałować:rofl2::-p.
Makuc,trzymam kciuki za zebranie się w sobie i rozmowę z szefem.A co do ZUSu,to to nie jest czasem to poniesienie składki rentowej dla pracodawców?Ale to tylko kilka procent,niech nie wykręca się tym.
No i kolejne dziecko z powikłaniami poszczepiennymi (w nowych wątkach):-(:-(:-(.
Co do porwania małej Magdy,najbardziej przeraziło mnie to,że matka nie zostawiła jej gdzieś "na momencik",że nie było zaniedbania,że ktoś w biały dzień posunął się do tego,by ją napaść...
W kwestii psy vs. koty ja wolę psy,bo są bardziej....hm...interaktywne:-p.Jak mieszkaliśmy na wsi,Tomir zawsze jakieś kociaki znosił do domu,pałętało się potem toto wszędzie,ale dopiero jak przyszła do nas nasza Dżemba,zobaczyłam,ja można mieć silną więź ze zwierzakiem.Ona była wyjątkowa,taka przekochana,że lepszego psa bym nie znalazła na świecie.
Ida ,kciuki trzymam...i jeszcze cosik miałam Ci napisac,ale znów pomroczność mnie ogarnęła....:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:.AAAA!!!!Alleluja
!Wiem!!!!:-D:rofl2:- pytałaś o ten obrazek,tak?Doszedł,doszedł- baaardzo ładnie wyszedł:tak:.Polecam.A Amelka jak go zobaczyła,to taki wrzask podniosła,że go chce,że masakra- dawno już takiej afery o coś nie widziałam:-D.
Sariska- ja tez już męskie "typy" Ci podawałam:tak:.

:szok::szok::szok:Łomatkojedyno!!!!Moje dziecko wstało o tej porze????Może jeszcze uśnie....Póki co żegnam się,może jeszcze zajrzę.
:****
 
Dzień dobry !!!

Roxannka czemu w weekend w pracy siedzisz??? Co to się stało, że na męża się rzuciłaś ;-)
Oliwia lepiej z każdym dniem, rano z lekka pokasłuje a w ciągu dnia praktycznie w ogóle.
to ty jeszcze tych dwóch rzeczy nie powiązałaś ... wypasiony post=cisza na bb Miałam zapytać czy ktoś wie co z sheeney bo chyba dawno jej nie było ? czy wszystko u niej ok ?
Kochana ja to rozumiem tak, że jak napiszę wypasionego posta to cisza jest wyłącznie dlatego, że czytają go wszystkie Mamy, które obecnie są zalogowane na bb ;-)
A co do Sheeney to pojawiła się niedawno, i napisała że u Niej (Nich) wszystko dobrze :-)

Ida nie olałam Cię, ani Twojego posta. Musiałam po prostu z kompa zrezygnować na ten wieczór.
Trzymam mocno kciuki za dzisiejszy dzień choć szczerze mówiąc nie do końca wiem za co ale mam nadzieję, że mnie oświecisz, podejrzewam szczepienie.
Skąd ten uraz do "dzięki" co??? Tyle razy o Ciebie pytałam wczoraj i co????
Ty się zwykłej "mamy" i "mamusi" też doczekasz :-)
Większość dzieci tak zaczyna mówić, moja też mówi pierwsze dwie sylaby wyrazów, które jej ciężko wypowiedzieć. Poza tym cieszę się, że nocka lepsiejsza i że dziś też było dobrze. Jeśli chodzi o a6w to leniwa noga powinna być ciut nad powierzchnią, poza tym nożyce ćw.4 robię w szybkim tempie bez zatrzymywań a ostatnie jest dla mnie najbardziej hardcorowe.

Ragna, Sarisa ja to jednak by się przeszła do sąsiadów i "grzecznie" z nimi porozmawiała.
Ragna salsa mnie się też podoba.
Sarisa dzięki za wyjaśnienie, odnośnie piesków które sierści nie gubią :-)
Ikaa29 co u Ciebie bo za wiele o Was nie napisałaś !!! Ja od moich rodziców wiecznie w kłakach psich przychodzę, Oliwia też... Teściowa ma psa ale tamten się nie leni.
Rysia Ty się lepiej weź za naukę a jak zdasz egzamin to będziesz musiała mega posta wypościć bo będziesz miała zaległości ;-) Współczuję najazdu kurewny, wykorzystaj ją do bólu !!! I wszystkiego Naj dla Miłosza z okazji imienin.
Kahaa dzięki za wieści, zdrówka dla Tomcia !!!
Dziulka jak oskrzela to marsz do lekarza i to już !!!!!!!!!!!!!
Asik jak ja jestem sama z Oliwia w domu to wszędzie jest ze mną, po prysznic, do wc zawsze w towarzystwie... Smaka mi narobiłaś tym barszczykiem ale do barszczu to ja mam dwie lewe ręce i przyznaję się bez bicia że jeszcze na swoim nie gotowałam sama. Czemu myślisz że dowcip z nalotem się nie udał??? Na pewno zdziwieni byli ale nie cieszyli się???
Happy to poszperam w twej galerii :-) a Twoją buźkę to widziałam raz na zdjęciu chyba z urodzin Amelki :-).
Kroma fakt nie wszystkim da się odpisać, ja się staram choć nie zawsze wychodzi. I tak wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi, przyzwyczaiłam się.
Makuc daj znać jak w pracy :-)
Mamaagusi jak postępy w nauce i robieniu poncha???
 
Ostatnia edycja:
hejka

ja nie wyspana młody budził się co godzinę w nocy.
Młoda mnie wnerwia, ciągle się kłóci o zabawki i nic mu nie daje. Rano mi jedzenie wywaliła a ja jej takie piękne kanapki zrobiłam, nie dam jej nic do jedzenia do obiadu to może doceni. A młody dorwał pisaki i znowu je je. Oszaleć idzie, wezmę je na spacer jest -7 wymrożę to może spokornieją a mi się dupsko dotleni i może będę tryskać humorem.

Emilia- ja też z moimi kotami spałam, a no fakt psy też są wredne, mojej mamy suka do tej pory jak przyjdę z dzieciakami to na powitanie albo osika koła od wózka, albo nasra w pokoju. Ja za moją kotką tęskniłam, oddałam ją jak miała 9 lat, nagle w wieku 14 lat dostałam alergii na zwierzęta i szczególności na kocią sierść, tak chorowałam, że nie mogłam jej zatrzymać, i jeszcze z moim kotem Cezarem, strasznie był kochany, raz nam tylko nasikał do szafy i trzeba było deskę wymieniać, ale tak był wielki i zawsze grzał mamie korzonki i taki do tulenia, nie drapał, a ktoś go w bestialski sposób zabił :wściekła/y:Ja chcę kota ale jak się wyprowadzę, żeby mógł sobie wyłazić do woli na dwór, żebym się nie zakichała, dla dzieciaków niech się uczą przebywać ze zwierzakami i chcę psa jeszcze, ale podejrzewam, że M nas wygoni, bo on nie przepada.
Kania
- moje też mówiły mono sylabami, w sumie Olka a teraz już zdaniami, a Arek jest na etapie monosylab, identyko jak u Idy. A co do Wadera to ja go przeszłam całego i zeszła mi się po nim ta szczelina w mięśniach, no ale sadło jest ciągle i mały brzuszek, a to dlatego, że jem na raz dużo. Zamierzam znowu go rozpocząć.
Dziulka- z oskrzelami nie ma żartów, ja kiedyś miałam przewlekłe zapalenie i tak cały rok.
Kahaa- zdrówka dla Tomeczka.

Idę poskromić urwisów.
 
reklama
Kroma po sobie już widzę efekty tych ćiwczeń, mimo że dwa tygodnie dopiero ćwiczę ale żadnego dnia nie odpuściłam. Gdzie Ty masz sadło kobieto??? Współczuję nocki, Arka pewnie zęby męczą stąd te pobudki. Rozumiem że Ci przykro było jak Ola jedzenie wywaliła, moja też wylewa, złapie za miskę i wyleje zupę na tackę a we mnie się gotuje ;-) A spacer to dobry pomysł :-) Odnośnie mówienia, to Oliwia takie dwusylabowe powtarza, mówi ale jak jest więcej to mówi pierwsze dwie sylaby, albo środkowe np. pomidor to powie "mido".
Edit. U Nas dziś -12 brrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry