Wioli zdrówka! Jak się czujesz? Dasz radę jutro do pracy?
Kroma dzięki, spróbuję tak, ale podejrzewam, że i tak otworzy

Mój się nie słucha, ja mu mówię "nie" a on i tak otwiera.
Ja podobnie jak np
Alicja nie wyobrażam sobie łażenia mojego dziecka w nocy po mieszkaniu, u nas to by się skończyło na pogotowiu na bank, bo moje dziecko wchodzi na stół, na parapet itd itp
Makuc ale u mnie na podłodze w Pudzianka pokoju też można się przewrócić o coś ;-) Tam nie mam weny do sprzątania ;-)
Alicja dzięki za pytanie o telefon, ale nie skręcałam go z powrotem ;-)
A co do siedzenia w lodówce to masz rację ;-) mój syn chyba jest zimnolubny ;-) tylko nie wiem po kim

A co do absorbującego dziecka to gdybym ja moje dziecko zostawiła z czymś do pisania w zasięgu wzroku to obawiam się, że nie tylko komoda byłaby pomazana

Ale Ci zazdroszczę, że jak masz słodycze w domu to Cię tak nie ciągnie, bo ja jak już pisałam to mam dokładnie na odwrót - jak mam słodycze w domu to w zasadzie już ich nie mam
Ladygab i jak Madzia? ooo, widzę, że cała rodzina kiepsko się czuje - zdrówka!!!
Asik cieszę się, że lepiej się czujesz. A jak Ada??
Oj, doczytałam :-( Zdrówka dla Was! Mam nadzieję, że lek szybko zacznie działać.
Mi też się nie za bardzo chce wychodzić na dwór w taką pogodę np, ale ja jak jeszcze byłam w ciąży to postanowiłam sobie, że będę codziennie wychodzić na dwór z dzieckiem i przeważnie się tego trzymam.
Dziulka mojego słowo "nie" nie interesuje niestety

ja w sumie przy tej części lodówki też nie mam uchwytu i jakoś to mojemu Pudziankowi nie przeszkadza ;-)
Podoba mi się Twój przepis na gulasz tylko ja jem tylko drób w sumie, no ale może jakoś się uda.
Szkoda, że nie wrzuciłaś na kulinarny tego przepisu.
Happybeti właśnie mam ochotę na te kawowe michałki, tylko jeszcze ich nie kupiłam
Dawidowe super, że już jesteście!!! Tylko te przejścia z aptekami i to, że musiałyście wyjść z domu to niefajne :-( Ale super, że do domu Wam aptekarka doniesie! Zdrowia!
Moriam dzięki za Twój post, bo myślałam, że tylko ja tak mam z czekoladą ;-)
Ja oczywiście dzisiaj sprzątałam ;-) Odkurzanie, mycie podłóg itp ;-) Spacerek oczywiście też zaliczyliśmy :-)