Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.


a tak w skrócie...od nas przed chwilą wyszli nieplanowani goście,w sumie miałam już dzisiaj kilka nalotów znajomych i to od godz.14 (a więc się już z ludźmi nasiedziałam-w sumie bite 8h).Co jeszcze??dzisiaj znowu udało mi się położyć Miłosza wcześniej spać bo o 20.30 i UWAGA!!!!inteligentna mamuśka dopiero teraz zorientowała się że jego złe samopoczucie,marudzenie,zły sen to (najprawdopodobniej)wina wychodzących zębów-naraz rosną mu wszystkie 4 czwórki
podałam syrop przeciwbólowy i syncio odrazu zrobił się spokojniejszy
jeśli chodzi o kłótnie damsko-męskie to już zostały załagodzone bo żem zbastowała ze swą ogólnie rzecz mówiąc kur.wicą
no i to tyle narazie....wszystkim Wam życzę dobrej nocki i o każdej z osobna myślę naprawdę cieplutko:-)
) i cała nocka przespana,z jedną pobudką na smoczka (niestety,u nas takie oduczanie na razie nie przejdzie
- mimo,ze w nocy wypluwa,to potem budzi się i szuka).


- mam dość tych mrozów!!!!Nawet "bonusu" w postaci odrobiny śniegu dla Amelki nie ma,tylko to zimno przenikliwe.Wiem,wiem,u nas i tak niby najcieplej,ale i tak nie lubię
.W piecu palimy 2 razy dziennie,praktycznie nie stygnie,takie zmarzluchy z nas
.A pamiętam jak jeszcze niedawno na spacerku w parku już cieszyłam się pierwszymi przebiśniegami...:-
.
.A co do mieszkania,to jak masz zdolność kredytową czy inną możliwość,to chyba faktycznie lepiej kupić coś swojego- przecie chyba za wynajem płacisz tyle,ile rata kredytu by wyniosła.A przynajmniej już za swoje byś płaciła.Szkoda kasy zwyczajnie,tak "w nic" ładować.A lokator...brak słów
.Ja bym mu na pożegnanie życzyła identycznej sytuacji- że przyszły właściciel mu 3 dni przed wyprowadzką powie,że ma się wynosić i niech się cieszy,że nie tego samego dnia

.Ludzie to jednak są ...
.
.Też tak miałam przez długi czas,zawsze wydawało mi się,że wciąż jestem ta "nowa".Jakoś ,sama nie wiem ,kiedy,niezauważenie,to minęło.I nie chodziło nawet o stosunek Dziewczyn do mnie,bo dawały mi odczuć wielokrotnie,że już jestem "swoja",tylko moje wewnętrzne poczucie.No,na szczęście jakoś samo przeszło.Więc nie poddawaj się,bardzo Cię tu lubimy i brakowałoby Ciebie:***.Nie uciekaj,plizzzz 

.Zobaczysz,ze jednak się wkręcisz,a właściwie,to już to zrobiłaś
.
.Myślałam,że kopytka wszyscy znają(i lubiają
).