reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Hello:-)
Trochę Was "zdradzałam" ostatnio na innym wątku:sorry2:.Kahaa;-)- jak dla mnie to mogą tam nas nazywać "kółkiem wzajemnej adoracji",akurat na opinii TAMTYCH osób nie bardzo jakoś mi zależy:-p.Nie mówiąc już o fakcie,że zawsze ja najpierw używam jakiegoś wyrażenia,a one to potem powtarzają:-p- chyba zacznę się o cudzysłów dopominać:-D:rofl2:.
I zgodze się znów z Tobą- co do tego piwa;-)- bo w dobrym towarzystwie nawet spleśniałe nie przeszkadza:tak:.Może kiedyś tam będzie nam dane....aczkolwiek preferuję wino albo drinki,jesli już;-).Mogą być takie,jak wieczorami serwujesz,ja się rozmiarów nie będę czepiała.W końcu nie rozmiar się liczy,tylko,czy dobre,nie?:-D:*** for ju:tak:.
Doczytałam- no,niestety,wieczorami to zazwyczaj już walczę z moim dzieckiem:dry:- raczej nie mogę posiedziec na BB:-(
Eliza- super sobie tak na full muzy posłuchac.Uriah Heep:tak:.Aczkolwiek jak pewnie pamiętacie,to ja zagorzała fanka starego dobrego SOADu:happy::-):tak:.Nawet Amelka już podśpiewywac zaczyna "Chop Suey",naprawdę- jak jest ten wolny fragment,to przymyka oczka i zawodzi "in...my...".Słooodkie to jest:-).
Wioli,uwierz nam na słowo.nie tęsknisz za TAKĄ zimą,jaką teraz mamy:no::baffled::wściekła/y:.Po trzech dniach miałabys dość ,zwłaszcza,że Ty zmarzluch jesteś;-).
makuc- cola "light"???Nie truj się tym:-(.To już lepiej przerzuć się na Pepsi- o wiele mniej słodka w smaku.Stare PRL owskie hasło "Lepsi piją pepsi";-):-D.OOO,Ikaa też je zna:-D.
Co do "energetyków",też znałam dwóch chłopaków od nich uzależnionych..:no:
Nat,a konkretniej to...?W tej Germanii,znaczy się...góry?Morze?Miasta i zabytki?Tez mogę sis zapytać,co by poleciła (znając życie,pewnie Schwarzwald,gdzie mieszkała:-D;-))
A propos wulgaryzmów ,to znów Was zanudzę opowieściami kombatantki,a co:-p:-D.

Nasza wychowawczyni w liceum,polonistka,miała "świra" na punkcie teatru.Wszyscy wiedzieli,że to jej konik,zawsze jakieś amatorskie przedstawienia organizowała itp..- wiadomo,takie rzeczy w szkole się sobie przekazuje.My byliśmy wtedy w I klasie,no i chcieliśmy jakoś tam to wykorzystać- co tu dużo gadać,podlizać się trochę naszej Ziucie.No więc "zagadaliśmy" w tym temacie- "Pani profesor,my też chcielibyśmy jakąś sztukę wystawić".A że nie wiedzieliśmy,jaką ( i chyba było nam to obojętne:-p;-)),to zaproponowała nam "Kopciucha" J. Głowackiego.Mama jednego z chłopaków przepisała nam z "Dialogu" pracowicie na maszynie przez kalkę:szok::tak: egzemplarze dla każdego,Ziuta rozdzieliła role i na którymś polskim miała się odbyć pierwsza próba czytana (i o to nam chodziło:-p- zawsze to lepiej miec próby ,niż lekcje,nie?;-):-D).Trochę opornie nam to szło...chodziło o tematykę sztuki- o dziewczynach z poprawczaka.Trochę tam było tekstów...hm...na pewno nie wulgarnych,ale mocnych-seks ,przemoc itp..No,co tu dużo mówić...my,niewinne dzieci 15 letnie ( i nie piszę tego ironicznie- my naprawdę w porównaniu do dzisiejszych 15latków byliśmy niewinnymi dziećmi), a tu takie wyzwanie...Zważywszy,że to był dopiero początek naszej "kariery" w LO i jeszcze prawie się nie znaliśmy,a mieliśmy mówić do siebie takie teksty,że zwyczajnie czerwieniliśmy się co chwilę jak buraki:zawstydzona/y::-D:-D.Akurat dostałam tytułową rolę,a Friend,który jeszcze wtedy nie był moim Friendem,tylko jakims obcym chłopakiem z klasy,miał grac "Reżysera".No i dialogi między tą parą były...hm...trudne:-p.
Ziuta postanowiła chyba trochę nas "przełamac",rozluźnić.No i mówi:
-Tak się wstydzicie???Przy "Kopciuchu"???A co by było,jakbym wam inną sztukę wybrała.Takich na przykład "Swojaków".To sztuka o więzieniu.I tam jest scena ,gdzie współwięźniowie z celi jednemu chłopu ze wsi na plecach traktor wytatuowali...
No więc my w śmiech,"ziejemy" z tego traktora,a Ziuta dokończyła:
- ...z taaakim ch***m!
Możecie sobie nas wyobrazić:szok::-D:rofl2:- nie wiedzieliśmy,gdzie się podziać.:-D:-D:-D.To dopiero nas "rozluźniła":-p

Na razie tyle:-).Lecę nadrabiać tematyczne .Miłego dnia wszystkim :***

Aha,pochwalę się;-)- kupiłam rzeżuchę i mam zamiar dziś ją wysiać(bo wczoraj ,oczywście,nie pomyślałam o kupieniu "podłoża":dry:).Zrobię sobie małą wiosnę .Sama!:-D
 
Happybeti uwielbiam Twoje historie :-)
Jeśli chodzi o wyjazd do Niemiec to chyba właśnie jakieś miasta i zabytki. No sama nie wiem :rolleyes2:
Ale tak nas natchnęło, żeby tam pojechać w tym roku.

A tak poza tym to dzień dobry :-)
Moje dziecię od godziny 3:30 do 5:00 wierciło się w łóżku koło mnie, więc tylko przysypiałam, a nie spałam, a wstał o 7:20. Ale jakoś i tak jestem w miarę wyspana.

Ladygab znowu się zagubiła :no:
 
A co z Isią w czasie jak Wy się kąpaliście??
Ja to chyba mam za małą wannę, bo nie wyobrażam sobie kąpieli razem

pichciła nam w kuchni kolację :-p :-)
poszła spać :tak: i spała do 19.00 musieliśmy ją budzić, więc nieźle ją ciocia wymęczyła. A co do wspólnych kąpieli gorąco polecam :tak: trzeba tylko umiejętnie przepleść się nogami i gotowe ;-) w okresie studenckim czesto się tak relaksowaliśmy teraz, mamy na to czas rzadziej ale nadal sie nam zdarza :rofl:

wioli mam nadzieje że sie maluch przestawi, ciężko mi powiedzieć ile Isi to zajęło, chyba 2-3tygodnie niestety. Później zdarzało się jej choć na prę minut przyłożyć główke do podusi...trzymam za Was mocno kciuki :****

nat
mniam ale miałaś ucztę :-p szczególnie tej milki zazdraszczam :-p

makuc
litr herbatki wypiłaś, suszy czy co..przyznaj sie gdzie zabalowałaś :-p

.....

cd. później bo przeciez do pracy musze sie zebrać :/


buuziaaaaki :*********888
 
Nat,dzięki:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::blink:.Zawstydziłaś mnie...:sorry2:
A co do zabytkow,to może Drezno,Lipsk,Poczdam...?- to tak bliżej nas...albo zameczki nad Renem,Heidelberg...wszędzie można zanaleźć coś pięknego i ciekawego
 
Dzień dobry,

natolin super plany na wakacje:-). Ja byłam raz w Niemczech u mojej chrzestnej. Co do coli to ja wolę pepsi a mój mąż coca colę cherry. Ja też mogłabym pić jej dużo, ale postanowiłam ograniczyć i tak to od dwóch ponad tygodni jej nie piłam, za to nie obędę się dziennie od przynajmniej 2l wody mineralnej, tyle że lekko gazowanej.
alicja oj zazdroszczę takich wspólnych kąpieli, ja nie pamiętam kiedy u nas coś takiego było, zresztą my warunków na to nie mam bo tyle ludzi w domu:baffled: Zresztą już potem słyszę jak mnie teściowa obgaduje.
czarodziejka ja również cieszę się że zajrzałaś do nas mimo ciężkiego czasu, niech zęby Wam szybko wyjdą!
wioli to bardzo fajnie że Kubuś tęskni za mamusią i po Twoim powrocie z pracy chce nadrabiać zaległości w czułościach:-)
happy fajny pomysł z tą małą domową wiosną:tak:

Mój czas chyba minął, bo Łukaszowi już nie podoba się że mama przy komputerze siedzi, no a ja jeszcze nie zdążyłam wszystkim odpisać:-(
 
Mała mi ja też staram się ograniczać, ale jakoś mi nie wychodzi :baffled:
Ale przypomniałaś mi co jeszcze chciałam napisać :-)
Bo Happybeti pisała do Makuc, że pepsi mniej słodka niż coca-cola a wg mnie jest wręcz na odwrót. Ja m.in. dlatego lubię bardziej colę, bo pepsi jest dla mnie za słodka.
 
Witam witam :-)

Ja w pracy :-) Ptysiek w żłobku :happy2: mąż mnie z rana wkur.... niemiłosiernie :angry: naszczęście wczxorajszy wypad do kina udany :cool2:

To tak w telegraficznym skrócie co u nas ;-)

Miłego dnia wszystkim życze i się ulatniam :-p
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry