reklama

Październikowe Mamy 2010

A ja nigdy nawet nie spróbowałam papierosa. Mój tata kiedyś palił, ale od dziecka tak mu trułam, że musiał rzucić.
Wioli, Rysia, nieładnie...:no: Szkoda, że nie udaje Wam się rzucić, choć nie powinnam się wypowiadać, bo nie wiem, co to znaczy tak silny nałóg.
 
reklama
ikaaa szczególnie grześki mnie zainteresowały w Twoim jadłospisie :-) język mi sięga do pasa :-D :-D

ragna oj to niedobrze, miałam nadzieje że już Hanie puściło :-( a kysz choróbsko, a kysz! bardzo współczuję :-( biedna malutka, myśle że masz racje, nie je przez te ząbki. Nie wiem czy i u Was sie sprawdzi ale na moją najlepiej wpływa wszystko co zimne - chętniej je np. banan - prosto z lodówki, tylko skórke ściągam ;-) , zimne mm..łagodzi pewnie dząsełka. Mam nadzieje ze jak najszybciej sie Wam zębolki wyżną :tak: :***

rysia o jaaaa takie cudeńko maleńkie, patrz jak szybo urósł maluszek kochany :*** Tylko Ty wiecznie piękna i młoda :-) ach ja też tak mam :-D :rofl:

roxi Wy też świętujecie :-) super :-) wiesz mój urok wyglądał tak: "o wychodzisz dziś. To suoer, fajnie, troche sobie odpoczniesz, wyluzujesz sie. Kurcze szkoda ze nie mamy okazji tak razem sie polenić, cały tydzień sie nie widzieliśmy, no ale przecież już wcześniej to wyjście sobie zaplanowaliście. bawcie sie dobrze!" i megasmutna mina, poszłam do kuchni i siedze tam cichutko. Przyszedł i mówi, ze jutro sobie posiedzimy razem. Więc ja "oczywiście kochanie, idź, idź baw sie dobrze" mina nadal smutna, smaruje kromke masłem 50 raz i wzdycham cichutko. No i sie złamał, stwierdził ze on jednak zostanie w domu, bo mu sie w sumie nie chce iść ;-) :-) :-p

ikaa, rysia, wioli o Wy wędzonki trzy:-D :rofl:

kahaaa
rozumiem że potrzebujesz nieco od tego odetchnąć. Ja po ostatnim starciu tez tak miałam. mam jednak nadzieje ze może za jakiś czas pojawi sie ochota na to by wrócić. A wtedy nie miej żadnych oporów bo wiele osób przyjmie Cie tu z otwartymi ramionami :tak: mam nadzieje że jeszcze sie poczytamy :**
 
Ostatnia edycja:
Alicja, jesteś mistrzynią szantażu emocjonalnego ;-) Normalnie się uśmiechnęłam, jak przeczytałam Twojego posta.
Hania w sumie też zimne jako tako je, tj. zjadła zimny serek... Dzięki za słowa otuchy!
 
nat, jak uważasz ...

wioli, cytrynka w drinku to podstawa, lecznicze działanie zapewnione wkońcu to wit C w czystej postaci :-D;-)

kahaaa, nie wiem co napisać ... smutno mi :-(

margerrita, ja podobnie, też coś ok 7 lat paliłam, ale nie pale juz drugie tyle :-) i teraz papierochy mi śmierdzą, chociaż jak tylko rzuciłam to dym mi pachniał :eek:

ragna, uśmiałam się z tego szybciutko szybciutko :-D ja też nie lubie jak ktoś przy mnie pali i jeszcze mi dymem dmucha :confused2: a przy Patryku to już wogóle dla mnie niedopuszczalne. Ale moi rodzice palą i jak byłam dzieckiem to napewno sporo się nawdychałam tego świństwa :ninja2:

alicja, hahaha :-D normalnie mistrzowsko to rozegrałaś :laugh2: ja na początku związku z moim małżem to zupełnie inaczej postępowałam, złościłam się i takie tam, ale po jakimś czasie nauczył się że jak nie pozwolisz pójść to pójdzie a jak pozwolisz to się 8 razy zastanowi zanim wyjdzie ... człowiek wiele musi się nauczyć w życiu :-p;-)
 
reklama
ja ma już M i piję,

dlatego piszę nie zwięźle i chaotycznie

Roxanka- zdrówka, kuruj się. A zapłacę w naturze :-)
Ikaa- ja też grześkowa jestem
Alicja- jak tam pizza i to wytresowałaś faceta
Kahaa- to teraz ty masz ode mnie po fejsie
Lolkak- ty to masz cierpliwość, ja po godzinie siedzenia w przychodni mam maksa. Ale ważne że jesteś spokojniejsza bo mała już na lekach jest niech zdrowieje.
Ragna- ja mam fobię na dym papierosowy, po ojciec zawsze palił śmierdziele takie. Zdrówka dla dzieciątka.
Rysia- raz jakie małe, dwa jaki już duży, słodkie ujęcia, a trzy ty schudłaś :-)

I to tyle z mojej pijackiej pamięci
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry