ikaaa szczególnie grześki mnie zainteresowały w Twoim jadłospisie :-) język mi sięga do pasa
ragna oj to niedobrze, miałam nadzieje że już Hanie puściło :-( a kysz choróbsko, a kysz! bardzo współczuję :-( biedna malutka, myśle że masz racje, nie je przez te ząbki. Nie wiem czy i u Was sie sprawdzi ale na moją najlepiej wpływa wszystko co zimne - chętniej je np. banan - prosto z lodówki, tylko skórke ściągam ;-) , zimne mm..łagodzi pewnie dząsełka. Mam nadzieje ze jak najszybciej sie Wam zębolki wyżną

:***
rysia o jaaaa takie cudeńko maleńkie, patrz jak szybo urósł maluszek kochany :*** Tylko Ty wiecznie piękna i młoda :-) ach ja też tak mam
roxi Wy też świętujecie :-) super :-) wiesz mój urok wyglądał tak: "o wychodzisz dziś. To suoer, fajnie, troche sobie odpoczniesz, wyluzujesz sie. Kurcze szkoda ze nie mamy okazji tak razem sie polenić, cały tydzień sie nie widzieliśmy, no ale przecież już wcześniej to wyjście sobie zaplanowaliście. bawcie sie dobrze!" i megasmutna mina, poszłam do kuchni i siedze tam cichutko. Przyszedł i mówi, ze jutro sobie posiedzimy razem. Więc ja "oczywiście kochanie, idź, idź baw sie dobrze" mina nadal smutna, smaruje kromke masłem 50 raz i wzdycham cichutko. No i sie złamał, stwierdził ze on jednak zostanie w domu, bo mu sie w sumie nie chce iść ;-) :-)
ikaa, rysia, wioli o Wy wędzonki trzy
kahaaa rozumiem że potrzebujesz nieco od tego odetchnąć. Ja po ostatnim starciu tez tak miałam. mam jednak nadzieje ze może za jakiś czas pojawi sie ochota na to by wrócić. A wtedy nie miej żadnych oporów bo wiele osób przyjmie Cie tu z otwartymi ramionami

mam nadzieje że jeszcze sie poczytamy :**