reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
to my już po wizycie lekaskiej i osłuchowo dobrze. Tak wiec jak nic nie bedzie się działo przez weekend to w poniedziałek niunia do żłobka a ja do pracy. W drodze wykupiłam pół rossmana. Dziś testujemy pieluchomajtki bebadream. Narazie tylko w weekend jak będzie siedziała w domu aby mogła sama zdjąć i uściąść na nocnik. W lato chyba jednak bede kupowała papmpersa bo cena prawie taka sama a tamte jednak są lepsze bo miałam w lato jedną paczke. Nawet kupiłam niebieskie pastylki do kąpieli i mam nadzieje że niewyciągne z wanienki smerfa hihihihi
A na obiadek paluszki rybne bo już sama nie wiem co księżniczka raczy jeść. Załamuje ręce.

Kroma ty 64kg i słoń hahhaha jasne to ja co jestem? Jeszcze sobie podogadzam i będę szyła płaszcz ze spadochoronu. No ale pomału zaczełam się ograniczać i jak sobie dogodze czymś to np nie jem obiadu.

doris spokoko spoko przez moją walnięta sasiadke która psotawiła dwie wielkie szafy pod dzwiami moimi a nie swoimi to nie wiem kto dzwoni dzwonkiem do tych zewnetrznych drzwi. W efekie nigdy niekomu nie otwieram. Jak ktoś do mnie przychodzi to o tym wiem. Nie mam niezapowiedzianych gości.
Świeta zazdraszczam bo mnie cześto nie chce się gotować ale na kanapkach i gotowych potrawach długo nie zajade ani nie pożyje.
Wiec trzeba coś gotować.

Kania a ja jak narazie brałam udził tylko w kampani ariela i naprawde mnie do nich zachęcili jak i kilka osób co im dałam na próbe, a teraz miałam jedna ankietę o pastach do zębów. Czy się załapie nie wiem.

moriam a jakie to są te najulubieńsze?

Happy poprostu Amelka się mamą napawa.
 
Dawidowe cieszę się, że Laura zdrowa i że wszystko dobrze :-)
A ryby lubi jeść???
A co do kampanii to brałam udział w dwóch, w tej i z mlekiem.

Emiliab rozpieszczają Cię Twoi mężczyźni :-)

Miłego dnia Wam życzę i weekendu.
 
Kania też się ciesze bo czasem musze pohodzić do pracy. Ciezko sie żyje z okrojonej pensji.:tak:
Ona ogólnie wszystko je dwa kęsy i mówi nie. Albo tak nawszelki wypadek zanim zje już mówi nie. Wiec kombinuje. Wedzone szprotki jadła chętnie a makrele już nie, jednego dnia wędzonego łosisia wcianała a na drugi dzień pluła.
I co dostałaś w tej kampani w mlekiem dla siebie a co do rozdania? Pytam z czystej ciekawości.
 
Dawidowe Laura je tak jak Oliwia, identyko, tyle że moją po rybach sypało więc ryb nie jemy a lubi.
Czasami nie zdążę zanurzyć łyżeczki a panna odwraca głowę i mówi nie, więc zachęcam ją, żeby zanurzyła palca i sama spróbowała. I tak małymi kroczkami się przekonuje.
A co do kampanii mlekowej to dostałam chyba dwa pudełka mleka Gerbera a 10 próbek (z tego co pamiętam), ja nie skorzystałam bo Oliwia na pepti więc wysłałam od razu całość znajomej :-) Z kaszek były dwa duże opakowania i 12 małych próbek, też rozesłałam bo są już na mleku.
Teraz też wysłałam ankietę odnośnie past, ale czy się załapię hmmm tego nie wiem.
 
A ja włanie chiałam kupić mojej mleko Gerbera i nie było w rossmanie. Z bebilonem już się pożegnałam bo zaczynały kosztować nawet 52 zł a nie zawsze jest czas i nie zawsze są promocje aby za nimi biegać. Smakuje jej i Nestle junior i baby dream (kupiłam z ciekowości moja ma wyjątkowo idealne ku....jak po żadnym). Któraś kupowała to mleczko?
 
efa- mam nadzieję, że kiedyś przypadkiem trafię na twój podręcznik, a będzie wiadomo kto pisze?, czy piszesz dla kogoś?, więc nie dowiem się, że to twój.
Kromuś, to podręcznik wewnętrzny firmy szkoleniowej. Ale być może te szkolenia przejadą się po Polsce ;-). Moje nazwisko oczywiście jest na okładce.

dorisku, współczuję kłopotów odzębowych, okropność.

agusinka, biedna Amelka. Oby zapalenie płuc szybko minęło.

moriam, grunt, że humor lapszy.

kania, oby Oliwka już teraz mega szybko wyzdrowiała.

happy, Ty o swoim dziecku piszesz, czy o moim? Ja też mam od Olka zakaz siedzenia przy kompie, czytania, robienia czegokolwiek, co go nie dotyczy.

emiliab, to może Cię troszkę pocieszę, że nie tylko Ty spędzisz weekend bez męża. Mój to nawet zanocuje poza domem. Szkoli się, cholernik. Zwiedził nawet już Kraków i Warszawę, haha!

dawidowe, daj znać, czy dziecko zafarbowało. Może się pastylki przydadzą na Wielkanoc.
A co do mleka, to u mnie króluje Bebiko, ale jak akurat nie ma, albo jest za drogie, to i Nestle, i Gerber wchodzą gładko. Nie pasuje mi za to NAN, szybko robią się z niego kluski, a i Olek nie za chętnie jadł.
 
ja byłam ale nie wiem czemu mojego postu nie ma, mam czasem dosyć złośliwości rzeczy martwych, mam ochotę czasem wywalić kompa za okno. Gdyby nie bb to bym go w ogólnie nie włączała.

Doris- zdrówka, niech ta głowa da ci żyć.
Dawidowe- ja w sumie moją wagę toleruję, gorzej z moim ciałem, cosik bym pozmieniała. No ale nie ma się wszystkiego co się miało 10 lat temu. Ja dziękuje za takie wycieczki, ja mam lęk wysokości i na bank bym zeszła ale na drugi świat.

No to tyle.
 
reklama
no to ja miałam wizyte włascieciela. Jak wszedł to ta kur...... sasiadla go nawyzywala przez drzwi a potem uchyliła i pilnowała że jak bedzie wychodził to sobie z nim pogada. No i wyleciała jak poszłam zamknąc zewnetrzne drzwi na klatce i przyznała się że mnie od sku.... wyzywa. Jeszcze śmierdziała jak nie wiem co. Poczym stwierdziła że albo będę robiła jak mi zagra albo każe mi się wyprowadzić. No k.... królowa podwórka.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry