reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Hej kochane kobietki wszystkiego Naj w to nasze święto.
Już myślałam że dziś tu się nie pojawię bo prądu nie było ale się zlitowali nade mną:-)
My dziś na szczepieniu byliśmy i gdyby nie przypomnienie w telefonie to na bank bym zapomniała.
 
dawidowe pytałaś o datę ślubu, tak więc będzie to 18 sierpnia. Ja też lubię czytać w wannie.
Efa podziwiam Cię że tak umiesz pisać podręcznik, ja gdybym miała np napisać jakiś podręcznik do biologii to chyba nie potrafiłabym, nie ogarnęłabym tego materiału całego żeby go przekazać a żeby jednak nie było tego też zbyt dużo.:szok:
kania a w jakiej kampanii brałaś udział? A mnie po J&J nie wybrali na razie do żadnej nowej bu:-(
agusianka współczuję zapalenia płuc, a to wtedy w szpitalu się nie jest z dzieckiem? Zdrówka.
A mnie chyba porypało bo właśnie sobie rozwiązuję maturę z tamtego roku z biologii tak po prostu dla siebie żeby zobaczyć co mi w głowie zostało :-D
 
nie wiem nas na razie zostawiła z antybiotykiem i siedzimy w domu a leki są takie niedobre a moje dziecko zjada je z uśmiechem a po tych lekach to musimy przekładać szczepienie...a już myślałam ze będę miała z głowy. no ale życie lubi płatać figle...dziś dostałam od męża czekoladki,Amelka zobaczyła że mam ciuciu i się raz dwa rozpędziła za mną że wyhamować nie mogła padła na kolana i powiedziała ''ojeju jeju'' :-)
 
witam wieczornie. mloda przespala noc do 7h rano budzac sie z wielkim krzykiem i rykiem. biegiem butla bo bede sie drzyc..... maz sie uwijal jak w ukropie. ja sie szykowalam do pracy. potem mloda poszla do niani. w poludnie u niej podobno zjadla ladnie troche zielonej fasolki i kawalek kotleta mielonego i serek. podobno zrypala sie u niej 3 razy z czego jeden tak ciezko ze niania ja musiala kapac i nawet nam ubranek nie chciala dawac tylko sama wrzucila u siebie do pralki. mowila ze chyba Leane chora jest bo sie tak posrala i jakas siedzi nieruchomo i osowiala.... pomyslalam se ze chyba oglupiala ta niania bo Leane nam tak sadzi w pieluche przez zeby, a po drugie choroba chyba z niej wylazi, te leki ktore brala, i ogolnie wszystko co zle, bo jak wrocila do domu to wariowala, oczy blyszczaly jak dwa wegielki i wariowala ze mna na lozku i z kotem ( w kuchni kot jadl a Leane wsadzila mu palec w dupe i sie smiala w glos bo kotek ogon podiwjal.....) . poza tym stwierdzilam ze skoro ja tak przegonilo to zrobi jej cos na kolacje innego i ugotowalam ziemniaczka i marchewke w rosolku, no i na poczatku ladnie jadla a potem patrzac mi w oczy z ta swoja minka cwaniary zaczela krecic glowa ze trafialam lyzeczka w ucho, wiec maz przytrzymal jej delikatnie glowe a ona w ryk, dostala od tatusia zrypke ze ma przestac odstawiac cyrki. wiemy oboje z mezem kiedy ona nie je bo nei moze, bo chora, albo nie smakuje , a kiedy odstawia jaja. tak wiec jak z tatusiem przegrala bitwe to potem juz jadla. pozniej zawolala o parowke, to z parowki zostala tylko dupka. tatus ja wykapal, smiech na caly blok, po kapieli jogurcik i serek. dziecie chyba zaczyna wracac do normy....a tak w ogole to ma naprawde ciekawe zagrania. jak obieralam jej warzywka to ona do kuchni podjazd i wola " Pi" (pic), dalam jej butle z woda tzn trzymalam a ona pila. potem polzoylam jej butelke mowie ze duza jest dziewczynka i sama umie, a ona kaprys jak szlak wyciaga butle w moja strone i kaprysi, ze to ja jej mam dac. ok, dalam. kolejny raz powiedzialam twardo " Leane nie, umiesz sama pic a mamusia jest zajeta". odwracam sie i mloda pije sama.... co za zadziora z niej:) ale widze ze jak chce to sie slucha. np dzis na lozku wariowala ze mna i zlapala z poleczki za glowami sprzaczke od paska mezowego i cieszy sie ze brzeczy. powiedzialam " Leane odloz to na miejsce prosze bo to tatusia" i polozyla:)))cos czuje ze ten bunt dwulatka bedzie ciezki.....
w pracy u mnei dzisiaj tona ludzi i mialam dosc na koniec... doslownei padalam i jak wrocilam to dobrze ze malz zrobil papu bo zjadlam i polozylam sie zanim z Leane wrocil:)))))))

RENATA wyobraz sobie ze ja mialam przerwe w nartach 18 lat prawie i w 2009 roku puscilam sie na Harende w Zakopcu..... pierwszy dzien: 7 upadkow z czego 1 to kosc ogonowa tak walneita ze uuuuuuuu, a za wygrana nie dalam i potem coraz lepiej mi szlo:)))))))))))) szczegolnie jak grzanego winka sie napilam:)))))))))

HAPPY u nas jak Leane jest w formie to jest tak: po obudzeniu np o 8h : butla 240, czasem 210, w poludnie o 12h: albo slocizek 200g, albo np miesko jakies w roznej postaci ( kotlet, eskalopek, ryba etc),do tego np ziemniaki, albo makaraon lub fasolka zielona, albo robie miks à la zupka: miesko, ziemniak, marchewa, por, cukinia, fasolka, . na deser serek naturalny , o 16h sloiczek owocow albo i nie, deserek waniliowy albo ser bialy i maly jogurcik, wieczorem o 19.30 zjada np reszte z poludnia jak wiecej zrobie, albo sloiczek, prawie zawsze paroweczka czasem z jajkiem à la jajecznica, a po kapieli serek naturalny i jogurcik. w miedzyczasie miedzy posilkami pare chrupek kukurydzianych ,a wczoraj i dzisiaj wola mi o czekoladke kinderke. nieraz wola tez o bagietke tak do mymlania. soczkow nei lubi, ogolnei slodkiego picia nei lubi, tylko woda.a twoja MALEKA z tym BACH mnie rozwalila:))))

KANIA, HAPPY to Leane szczeka, robi muuuuuuu a wg niej kotek robi AUUUUUUUUUU zamias MIAUUUUUUUUU ...cos to M jej nei wychodzi:ppppp przestala na mnei mowic PAPA w koncu i zostalam " BABA" albo MAPA":))))) na MAMA juz nie dlugo i tez jej wejdzie w krew:))), ptaszki wg Leane robia PIU PIU, a dzisiaj lalam w glos bo w ksiazeczce byl skunks i pokazuje i robi PIU PIU :)))))))) , zabke umie robic tez i kaczuszke.

MAKUC nie mysl tyle bo cie zjedza motyle, tylko wracaj tu bo cie chcemy!!!!

KANIA sotalam takie same zyczenia dzisiaj:)))

DORIS super wierszyk!!!!!!!!!!!!!! a co do DODO to zabierz mu dlugopisy, daj mu pisaki zmywalne, Leane ma takie i neiraz podlgoe mi pomaluje to palcem przejade i po problemie, a ubranka sie piora w 30 stopniach i sladu nie ma. dlugopisy pochowalam daleko.

AGUSINKA wspolczuje jazdy nocnej i ogolnie chorobska... ehhhhhhhhh niechze nas juz to wszystkim poodpuszcza....

a co do Dnia Kobiet to u nas we fr jest ale nei az tak slawny jak w PL , i maz stwierdzil ze przy moich wymaganiach to on pod latarnie musi isc dorobic:))))))))))))))))))))))))))
 
Dobry wieczór moje kobitki kochane :-)

Wpadam jak po ogień i strasznie ubolewam nad tym że ostatnio wogóle czasu na nic nie mam :-(Zaniedbałam forum ale obiecuje poprawe, może w weekend uda mi się troszke posiedzieć z wami :sorry2:

U mnie ostatnio dużo się dzieje, troche dobrego, troche mniej dobrego i tak jakoś leci, powolutku ale do przodu, tylko wiecznie coś do zrobienia jest i zwyczajnie jestem padnięta jak wracam do domu, a Patryk też nie da za bardzo odsapnąć ;-) Przy kompie to prawie wogóle nie siedze, ale może laptop niedługo z naprawy wróci a wtedy będzie się działo :-D

A teraz tylko tak na szybko chciałam wszystkim wspaniałym kobitkom z naszego wspaniałego forum życzyć wszystkiego co najlepsze w życiu, samych radości, rewelacyjnych facetów i zawsze słodkich i grzecznych dzieciaczków :-):-):-) Buziaki wielkie dla wszystkich :***

Ps. kania, doris, wasze wierszyki udało mi się w pracy przeczytać i uważam że są boskie, puściłam je dalej w świat :-D


Dobrej nocy i kolorowych snów!
 
to dzisiaj ja mówie pierwsza dzień dobry i życze miłego dnia

a na 10.20 idziemy dziś na kontrole do pedatry. Mam nadzieje że jest ok i w poniedziałek wróce do pracy.
 
Cos tam "po łebkach" nadrobiłam,więc z góry przepraszam,że nie wszystkim odpisze,ale Amelka juz się kręci w łóżeczku i pewnie nie da dokończyć.Pospałysmy do tej godziny,ale w nocy było latanie do łóżeczka,w tym 2 razy robienie mleczka :no:.Dni dobroci dla matki się skończyły:dry:
Dziękuje wszystkim pieknie za zyczenia imieninkowe :***
Miałam jeszcze wczoraj wejść i Wam złożyć z okazji Dnia kobiet,ale,niestety,nie dało rady:-(...Niunia nie pozwoliła.Ale wierszyki od Kani i Doriska the best :tak::-)
Ida- oszczędzę Ci fatygi i powiem,że drugi raz imieniny mam 6go września:sorry2:.Ale co do lata jak najbardziej zapraszam,zresztą mam nadzieję,że uda się jednak jakis miły weekendzik nad Miedwiem zorganizować;-):tak:.
Agusinka- zdrówka dla Amelci:***.To dobrze,że nie musicie być w szpitalu,tylko w domku możecie się leczyć.
Mała Mi-udanego polowania,no i pochwal się,oczywiście:tak:- nie mogę się doczekać.
Cos jeszcze miałam...:confused::confused::confused:....
 
hejka

Agusinka- zdrówka dla Amelki. A starsza zdrowa nie złapała od młodszej. A co do szczepienia to ja miałam iść we wtorek, a że starsza była chora i bałam się, że może Arek też być to dopuściłam i idę teraz we wtorek.
Dawidowe- powodzenia na kontroli u pediatry.
Mała Mi- na pewno znajdziesz coś wyjątkowego, no i na bank musisz nam pokazać co upolowałaś.
Happy- to ci Amelka wiercipięta, u nas jak na razie Arek śpi ładnie co drugi dzień, dzisiaj była cała noc przespana, a wczoraj co dwie godziny. Może dzisiaj Amelka da pospać mamie.
Roxanka- ja jestem ciągle w domu i nie mam czasu na kompa, a co dopiero ty zapracowana.

A mnie głowa boli, chyba za dobrze spałam, a mam dosyć zimna, gdzie te ciepło, buty przyszły mi na wiosnę, a nie ma jak ich włożyć, zaczęłam ćwiczyć, godzinę dziennie na orbitreku i skakankę przeprosiłam, ale że mam sąsiadów i mi ich żal jak słoniu skacze 64 kg to idę z dzieciakami na boisko, one pograją w piłkę a ja poskaczę.
 
reklama
Witajcie

KROMA współczuję Oli biegunki :-( , a jak dzisiaj? Całkiem mozliwe ,ze to po lekach. Fiu fiu , kobitko jak będziesz tak cwiczyc , to za miesiąc znikniesz!

EFA niech się Twój podręcznik sprzedaje jak świeże bułeczki ;-) i zeby fajna kaska wpadła.

MAŁA_MI udanego pobytu u rodzinki i żebys znalazła wymarzoną suknię. A z tą maturą to pojechałaś po bandzie .... i to jeszcze w dzień kobiet. DŻIZAS!

DAWIDOWE z tą chęcią odwiedzin to uważaj! Mój kolega rzucił hasłem kiedys na FB ze robi tego dnia imprezkę i zaprasza . Przyszło chyba z 50 osób :-D, dobrze ,ze miał duży dom ! Powodzenia na kontroli.

KANIULEK Ty to sobie drinki robisz! :-D Ładnie ze strony małża ,ze obie swoje najdroższe kobietki obdarzył kwiatami.

IKAA niech żyje przypominacz w telu ;-)

AGUSIA o rany, to strasznie rozłożyło Amelkę :-(. Oby szybko wyzdrowiała.Biedna!!!

DZIULKA kurka wodna myslałam ze mój Dodo dużo je , ale jak czytam o Leane to on przy niej odpada w przedbiegach. A co do tych pisaków zmywalnych to fajny pomysł , tylko nie chciałabym ,zeby on sobie myslał ze może pisac po scianach ... bo pojdę z nim do kogoś , dorwie cos do pisania i wysmaruje komus sciane – bo przeciez w domu tak może.

ROXI buuuu , brakuje tu Ciebie. Mam nadzieję ,ze te 'mniej dobre rzeczy' zamienią się w te superowe. Rozumiem Cię doskonale z tym ,ze wracasz padnięta i brak sily na kompa. Mam to samo. Za dużo mamy na głowie.

HAPPY omg! Ty to masz noce :-(. Pogadaj z nią , powiedz ,ze nie dostanie deseru jak tak będzie się zachowywac w nocy:dry:

A u mnie wczoraj małżyk postarał się o obiad i zamówil chinola więc nie musialam gotowac + zrobił obiad na dzis .... ehhh jak fajnie mieć swięto :-p
I wszystko byłoby super , ale ten ból głowy, który wczoraj mi towarzyszył przez pól dnia w pracy , na wieczór zamienił sie na ból połowy twarzy. Cała prawa strona bolałą mnie tak ,ze nawet zasnąć nie mogłam. Zastanawiałam się nad zapałeniem okostnej ,ale to podobno od zębów , a mnie zęby nie bolały ,a przynajmniej żaden konkretny.
Popisałam trochę z sarisą , która niestety miala ostatnio awarie netu. Wszystko u niej dobrze , martwi się kg , bo wcina tam rózne, niekoniecznie najzdrowsze pysznosci i buszuje po sklepach. Pytalam czy wyslac po nich tira?! Ma sie zastanowić :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry