reklama

Październikowe Mamy 2010

gratulacje!!!!ja tez czekam na taka sama wiadomosc jak na zbawienie bo juz mam dosc meki w 34m2 i odmawianiu kolejnych zakupow dla dzidzi bo juz sie nei miesci w domu.... masakra!!! mam nadzieje ze tego mieszkania nie dostane przed samym porodem bo wtedy kaze dyrekcji spoldzielni pomoc przy pakowaniu betow bo ja na pewno wtedy juz nie bede w stanie, a teraz puki sie ruszam i moj bebeszek nie przeszkadza mi sie schylic to kurcze cisza....trafia mnie!!!!
 
reklama
gratulacje!!!!ja tez czekam na taka sama wiadomosc jak na zbawienie bo juz mam dosc meki w 34m2 i odmawianiu kolejnych zakupow dla dzidzi bo juz sie nei miesci w domu.... masakra!!! mam nadzieje ze tego mieszkania nie dostane przed samym porodem bo wtedy kaze dyrekcji spoldzielni pomoc przy pakowaniu betow bo ja na pewno wtedy juz nie bede w stanie, a teraz puki sie ruszam i moj bebeszek nie przeszkadza mi sie schylic to kurcze cisza....trafia mnie!!!!

my z 60m na 40 idziemy hehe, ale tutaj w zasadzie nie uzywalismy 2 pokoi

Efa- dzieki
 
no, z tym malowaniem to chyba nie mam już co płakać, bo że tak się wyrażę, mleko już rozlane:cool:
za to dzisiaj porządki typu "ustawiennego" były:-) dywan w końcu wrócił na miejsce, kwiaty też:tak: czekam tylko na ten piękny moment, kiedy karnisz "się powiesi", bo sąsiedzi są pewnie przeszczęśliwi, że u nas brak firanek:crazy:
dostaliśmy dzisiaj naprawdę spory karton ciuszków przywiezionych przez ciocię mojego małża:-D prześliczne, a co najlepsze - nawet bodziaki wyglądają jak ze sklepu - francuska jakość czy cuś:-D:-D:-D
idę wskoczyć pod prysznica, więc miłego wieczorka dwupaczki!!!:laugh2:
lady, no to skrzydełek przy pakowanku i przeprowadzce życzę;-)
 
Ladygab gratulacje! To przed toba teraz kilka dni intensywnego pakowania a potem rozpakowywania - będzie co robić, ale wreszcie komfort psychiczny ze nie "wisi" nad wami ewentualna przeprowadzka z dwoma maluchami.

Ida u nas też przez jakiś czas firanek nie było - ok 3 miesiące bo M tak sie zabierał do wieszania karnisza i sasiedzi musieli mieć niezły ubaw, zwłaszcza, że nasze okno w salonie jest duże - ma ok 3 m szerokości i całość to drzwi wyjsciowe na taras więc mieli prawie jak ekran kinowy.

W Kraku wciąż leje ale wybieramy sie z Preclem na dłuższy spacer, znacznie lepiej mija mi czas na L4 odkad piesio jest z nami, a to uczymy sie róznych komend a to spacerki, szykowanie jedzonka i jakos tak bardziej wypełniony mam dzień bo juz miałam taki kryzys z tym leżeniem w domu że masakra.

Weszłam oczywiście na wrześniówki a tam straszna rzecz - jedna z dziewczyn i jej nienarodzona córeczka zginęły w wypadku 2 dni temu. Straszne to jest, szykowała się na przyjęcie maluszka, miała już 2 małych synków, kupowała wyprawke i nagle koniec swiata w ułamku sekundy. Tak sie zastanawiam czy miała pasy, bo mąż w zasadzie tylko ogólnie potłuczenia a ona zginęła na miejscu. Smutne strasznie.
 
Weszłam oczywiście na wrześniówki a tam straszna rzecz - jedna z dziewczyn i jej nienarodzona córeczka zginęły w wypadku 2 dni temu. Straszne to jest, szykowała się na przyjęcie maluszka, miała już 2 małych synków, kupowała wyprawke i nagle koniec swiata w ułamku sekundy. Tak sie zastanawiam czy miała pasy, bo mąż w zasadzie tylko ogólnie potłuczenia a ona zginęła na miejscu. Smutne strasznie.
Boziulku coś strasznego:-(
 
Też właśnie przeczytałam-straszne, aż łzy cisną się do oczu:( Ja ostatnio nie zapinałam pasów bo mi od razu brzuch twardniał, ale teraz to na pewno będę...biedni jej synowie, nawet nie chcę sobie wyobrażać co oni muszą przeżywać.Jak to uczy pokory...:(
 
reklama
Masakra!! jakie zycie jest neisprawiedliwe!! jak mozna zabrac zone mezowi w tak mlodym wieku i matke dwojgu dzieciom:((( nie wspominajac ze chciala dac zycie kolejnej istotce:((( nawet nie chce myslec w jakim stanie sa dzieci i ich ojciec;(((
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry