reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Heloł ale żem zjechana dziś.Od rana pojechałam na targ i do miasta z młodą i babcią tak ogólnie na zakupy no i przy okazji szukałam czegoś na wesele i wiecie co stwierdziłam że mam zryty gust bo nic mi się nie podoba i nic nie kupiłam:-( w jakiś dzień muszę mojego S wyciągnąć do ''dużego'' miasta może tam coś znajdę dla siebie.A i młodą muszę obkupić w jakieś balerinki bo te co miała to już wyrosła i może sukienusię jakąś.ech znowu sie nerwówka robi.a i do fryzjera się już zapisałam na czesanie pierwszy raz w zyciu żebym jakoś cale wesele przetrwała.I chyba tyle bo reszta dnia to z młodą na dworze albo w domu.A i auto sobie umyłam bo budne jak nie wiem.
 
Ika a jaki styl sukni preferujesz? Na pewno coś uda Ci się znaleźć. Ja na wesela też nigdy u fryzjera się nie czesałam (poza swoim ślubem).

No i pytam kaj dziouchy jesteście? Opalać się raczej już nie opalacie, bo w świetle księżyca raczej się nie da.
 
e-lona ja ze sukni najbardziej uwielbiam spodnie no ale muszę się pokazać jak ludź a na poważnie to najlepsza by była taka kiecka żebym mogła ją wykorz?(ż?)ystać na jakieś inne impr.
 
Witam. Siadłam i padam na ryjek. Wózek z wyprawką zapakowany i jutro niczym ciotka klamociara ruszam na żłobek.
Standardowo spać mi się nie chce a o 5 mam potem problem wstać. Laura of course jak na urlopie to wstawała 5,30 a i 4 dzisiaj ldwo si zwlekła o 5,45 i jeszcze mnie namawiała "mama choć tu spać". Jak to role się zamieniają. Zagryzłam ząbki i ją wyciągnełam.

Agusinka no do 6 to ja będę tu mieszkać. Mojej też wyciągali ze dwa dni i była znaczna poprawa bo to w środku wyleciało zamiast isę kisić i rozmuchiwać dalszą chorobę.

makuc zobacze zaraz czy się poprawiłaś bo jak nie to "nunu"

Ragna moja ma ostatnio coraz mnie czasu na spanie.

ide po loda
 
melduje wieczorem:))) dzien Leane u niani podobno ok, nie plakala ANI RAZ! pokwiczala troche przy jedzeniu i malo zjadla obiadku ale podwieczorek juz wszedl lepiej i wieczorem kolacja ok. jak poszlam po nai to niania z moja mloda i corka swoja 4 latka na dworze byly. Leane sie smiala i szalala nie widziala ze nadchodze. nagle sie odwrocila oczy jak w slup i krzyk na cala dzielnice" mamusia!!!!!!" i leciiiiiiiiii na pysk na szyje z rozlozonymi ramionami i smiechem do mnie az sie wzruszylam:))))))))))) podobno sie ladnie bawily razem, troche tez kazda w swoim kacie, potem zas razem. Leane powoli przestaje byc dzika.... oby.... po powrocie do domu szczesliwa bo kotek jest i ogolnie zadowolona. widac ze krzywdy nikt jej nei robi tam. o dudusia sie nawet nie upomniala!! od 16.30 nie zawolala o dudusia az do 21h!!!!! a od poprzedniej niani to dudus ciagle w rekach nerwowo scisniety byl bo ten maly ciagle jej zabieral.... eh...
przy pokapielowych tulaskach mloda zanieczyscila nam powietrze w salonie.... mysle kurde co jest grane... pierdziuch maly:ppp na pale posadzilam ja na nocnik, dalam zabawke i mowie " Leane zrob jak tatus jak w wc siedzi" a Leane sie napiela i sie smieje. myslalam zesie wydurnia, a tu sruuuuuuuuuuuu, kupa i siku i cala dumna az piszczala:) dumna byla jak szlak:)) leciala za mna wywalic kupke do kibelka i bila brawo jeszcze dlugo:)))))
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry