Bry.
Sarisa mam nadzieję, że te kolki Poli szybko miną. Ogromnie się cieszę, że Zuuu tak świetnie się z siostrą "dogaduje". Odnośnie Twej wiadomości i pytania o rączkę Oliwii, nie chciałam pisać o 5.14 więc napiszę tu albo później bo nie wiem jak często zaglądasz. Nadal opuchlizna jest i ją boli ale podobno taki stan może się utrzymywać do 3-4 dni, po czym w miejscu kłucia powstaje guzek który też pobolewa ale już mniej i nawet do 2 tygodni schodzi. Dziękuję za info odnośnie zazdrości/niezazdrości Zuu w stosunku do Poli. My też Oliwii od początku mówimy, że będzie miała siostrzyczkę albo braciszka ale bez entuzjazmu. Czasami jak zapytam czy się z fasolką przywita to ciumnie mnie w brzuch, i zapyta "Jak się masz Fasolek" ale b. rzadko. A mogłabyś mi napisać jakie te książeczki kupowałaś dla Zuu?
Agusinka no 10 chłopa w jednym baraku - pozostaje im tylko współczuć, zwłaszcza w takie upały ;-)
Czarodziejka zdrówka dla Krzysia, żeby mu szybko przeszło już a Ty nie szalej tak w tej pracy.
Oliwię też przytulam dopiero jak się uspokoi po histerii i robię wykład face to face.