reklama

Październikowe Mamy 2010

Baska, moje gratulacje:happy::happy::happy::happy::-):tak:!!!
Cieszę sie ogromnie, że Wam siee tak fajnie trafiłó:tak::-):-):-)!!!Super!!!Wreszcie koniec gehenny z "kochaną rodzinką"!!!

...żeby jeszcze Małej Mi tak się poukładało....
 
reklama
Helloooo melduje ze zyje nie dam rady nadrobic co naskrobalyscie przepraszam:-( ale czasu u mnie jak na lekarstwo ostatnio gdyz caly spedzam w kuchni:szok: gotuje pieke masakra jakas niewiem skad ten zapal :-D

Wczoraj mialam dzien jak z bajki wstalam o 11 wyszykowalam sue i pojechalismy do mamy na obiadek wrocilam polozylam kuba na drzemke i pojechakam do fryzjera wrocilam o 8 tyle zeszlo bo bylam z mama dzieci byly juz gotowe do spania kolacja na stole myslalam ze takie rzeczy dzieja sie tylko w filmach ;-)


U nas dzisiaj straszna ulewa dobrze ze niemusze na piechty do szkoly chodzuc bo chyba bym zaspala bartek pojechal do kolegi kuba bawi sie w gotowanie a ja pije kolejna kawke


Baska strasznie sie ciesze ze wkoncu sie udalo!
 
witam i ja ale u mnie czasu jak na lekarstwo. Generalnie chodzę zmęczona i chodzę spać nawet o 20. Nawet treraz chętnie bym poszła spać. Ale normalnie nie mam czasu dla siebie. Wracam o 17 a jak z zakupy to i o 18. Zanim coś zrobie do jedzenia, zjemy wyszykuje wszystko na drugi dzień np ubrania, kanapki. Laura usypia i co jest juz po 19. ech.W dodatku w domu zimno, w pracy zimno. Ja już chce sezon grzewczy. Laura taka sobie zdrowa ale chce doczekać bo w czwartek ma teatrzyk ale przyszły tydzien jak tak bedzie prychać to idę do lekarza i na zwolnienie. Chętnie odpocznę. Garło mnie pobolewa i chyba zabije to lodami.


Doczytałam że Baska się przeprowadza - gratuluje przynajmniej odpoczniesz psychicznie
 
Dziękuje dziewczynki:-) oj nawet sobie nie wyobrażacie jaka ja jestem szczęśliwa i już nie mogę się doczekać tego dnia żeby dostać klucze:happy:
Wprawdzie trzeba pomalować mieszkanie ale wiem że mąż się z tym szybko uwinie bo też ma dość mieszkania tutaj:confused2:
Dobra uciekam spać bo normalnie padam.

A tak poza tym Kamil sobie zrobił mała dziurkę na środku czółka bo dostał łopatką:wściekła/y::no: teraz chodzi z plastrem na czole i wygląda jak cyklop:eek:

Nic spadam.Miłego wieczorka albo i dobranoc;**
 
aż muszę napisać:-D
Baśka
, w końcu!!! obyście byli zadowoleni z nowego lokum i w końcu mogli zająć się sobą i tylko sobą:biggrin2::biggrin2::biggrin2:trzymam za Was kciuki!!! ps. teściowa już wie??? co ona na to?;-)
a poza tym to u nas jak i u większości z was... czasu jak na lekarstwo, ale podczytuję was co wieczór i myślę cieplutko o tych które tego potrzebują:***
praca mi się podoba bardzo:biggrin2:chociaż myślałam że będę miała więcej czasu dla siebie (czyt. internet;-)) a tu zonk - ale to dobrze z jednej strony:rofl2:swoją drogą, dla kilku osób robię za biuro spowiadające/ porad dzieciowych/ itd itp a jakoś nie potrafię spławić takiego człeka kiedy widać że ma potrzebę się wygadać/poradzić:sorry2:czasem wolałabym mieć "większe jaja":cool:
najlepsze są spojrzenia niektórych osób, wg których powinnam aktualnie pracować zgodnie z kierunkiem studiów - ich wzrok mówi: "coś jej chyba się w łebku poprzestawiało":eek:a ja mam gdzieś to, że papier leży w szufladzie i się kurzy - tu mam spokój (względny;-)patrz wyżej:baffled:), otacza mnie to, co kocham, jedyny stres jaki przeżywam to czy w domu wsio ok, jak babcia daje radę, czy Misia ładnie się bawi i ma humor:biggrin2:a czy popracuję długo czy krótko to się jeszcze okaże, bo na razie ciężko stwierdzić jak wyjdziemy na tym finansowo - oby dobrze:tak:
a propos Misiaka, to aktualnie jakiegoś wirusa chyba złapała, bo 3 czy 4 dzień robi hmmm mało nadające się do chwalenia się komuś kupki:sorry2:poza tym nic jej nie jest, żadnej gorączki, spadku energii, apetytu czu humoru (tudzież humorów:crazy:); (poza paluchami wpychanymi gdzieś w okolice migdałów mniej więcej:confused2:), myślałam że to zębolowa kupka, ale okazuje się że w mieście znowu jakaś żołądkówa panuje i tak myślę że to może być to:-(dałam jej nifuroksazyd - mam nadzieję że zadziała:sorry2:do lekarza raczej nie ma sensu iść bo i tak kazałby nifuroksazyd i probiotyk dawać, bo co innego:sorry2:
z mężem bardzo "takse" - mam ostatnio takiego nerwa na wsio że strach się samej siebie bać:baffled:serio... coś okropnego... TZN. nie żremy się jakoś wyjątkowo, ale praktycznie co drugie jego zdanie wyprowadza mnie dokumentnie z równowagi i tyle po tzw. stosunkach małżeńskich zostaje:-pnajlepsze, ze dzisiaj w ddtvn wypatrzył program o takich kobitkach jak ja (w sensie nerwusach:-p), które kiedyś takie nie były (hmmm, myślałam że ja zawsze taka byłam, tosztoszok:rofl2:) i okazało się że winna była niedoczynność tarczycy (oooo, następny "tosztoszok" - jakbym miała kasę to zrobiłabym badania które lekarka kazała mi zrobić -odpłatnie bo prywatnie - i poszłabym do niej na kolejną wizytę - odpłatnie bo prywatnie - ale że kasy brak to jest jak jest:-p) - i chyba szuka w tym fakcie pocieszenia, ze kosmici nie podmienili mu żony i to "tylko" hormony:-p
wyjatkowo o sobie było:rofl2:ale fakt faktem że po słuchaniu przez 2/3 dnia historii życia innych ludzi mam ochotę pogadać o sobie:rofl2:a w realu nie mam na podorędziu żadnego wolnego słuchacza więc możecie się czuć wykorzystane:-D:-D:-D (ps. jako gosposia domowa z niskich sfer przyznaję się że sięgnęłam po książkę która wywołała ostatnio niezłą burzkę;-)no i stwierdzam że czasami można jednak odpocząć od literatury górnolotnej i się zniżyć do poziomu ytakiej se powieści/bajeczki:-pa co:rofl2:przynajmniej wyobraźnia przypomniała sobie że od czasu do czasu wypada popracować:-p:-D)
spojrzałam na czasomierz i stwierdzam że ... w skrócie spadam bo czas nie prącie itd...:rofl2:;-):-D
 
Idusia bardzo sie ciesze ze ci sie podoba w pracy grunt ze jestes zadowolona a ludzkie gadanie to mialabym gleboko w powazaniu:-) zdrowka dla misi aaa i do tej pory nie dostalam wiadomosci na gg nunu:no:

Baska zrobil dziurke?:szok: Brzmi strasznie niech sie szybko goi:-)
 
witam wieczornie:) dzisiaj juz wszystko wp orzadku:))) Leane u niani podobno daje czadu... ten maly jak tylko jej dotknie wlosow to jedzie po nim z geba rowno:))))))))))))))))) czekam na moment az mu natlucze:)))))
jak poszlam z nia na placu zabaw to biega jak szalona nagle stoi i sie nei rusza o wlos... pytam: " Leane co robisz? czemu tak stoisz?" a ona " bo sram!" i rzeczywiscie zrobila w pieluche i musialam isc do domu przebrac i wrocic:))

poza tym na zamkneitym wrzucilam dzisiaj fotki Leane z rowerkiem i pare moich:)) na bla bla:)

no i dzisiaj w koncu nei bylo teatrzyku....
 
Witam porannie:sorry: ale tutaj pustki:szok:
My już po wizycie kontrolnej u pediatry i uszko zdrowe w końcu:-)

Tak teściowa wie już i nie zbyt zadowolona była chyba tzn nic nie mówiła ale widziałam po minie że jakaś dziwna była:confused2: ale cóż w końcu na swoim bedziemy:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry