DZIULKA78
uzalezniona od BB
witam sie wieczornie
))
KANIA posluchalam cie i dzis pojechalam do decathlonu i kupialm sobie obcisle spodnie do tanca z lejacego materialu, dwie koszulki jedna malinowa druga fioletowa, jedne rybaczki mega obcisle i nowiutkie "adidasy" biale ze srebrnymi paskami
)) i plecaczek taki malusi na recznik butle z woda jak chodze na taniec
tak w ogoel to rozmyslam nad jeszcze jakims "kierunkiem" tanca, moze rzeczywiscie typowo tance latynoamerykanskie jak mi instruktor mowil ze mnei widzi w takich akcjach??w kazdym razie juz mi dobrze ze w srode zablysne nowym strojem w tancu a szczegolnie buty sa wazne bo sa lekkie a nei ciezkie moje NIKE jak do tej pory
zarypiscie wygodne sa te nowe i fajnie trzymaja stope.
dzien w pracy wkurzajacy, ludzie mnei dzisiaj doslownei draznili... ale coz przezylam.
poza tym to moja mama zostala z Leane jak pojechalismy do sklepu z malzem, bo nei chcialo mi sie jej targac po sklepach. jak przyjechalam to mama stwierdzila ze to dziecko ja wykonczy
)))))))))))) podobno jak sie rozpedzila to moja mama za nia biegla prawie plujac plucami bo glizda tak wyrwala z kopyta ze uuuuuuuuuu. dolaczylam do mamy potem to widzialam co potrafi. ciela przed siebie ze dopiero jak wydarlam gebe na pol ulicy to stanela i zaczekala.
a tak wogole to dzis wieczorem 1-0 dla Leane bo zawolala znowu " kupa i siku do nocnika" posadzilam i zrobila
)))))))) coraz lepiej tylko zeby ejszcze w dzien jarzyla ze trza wolac.
a co do relacji o ktorych pisalam na zamknietym to wszystko zaczyna powoli wracac do siebie... wczoraj mialam dawke przytulania,spalismy wtuleni jak dwa misie. az mi lepiej....
KANIA posluchalam cie i dzis pojechalam do decathlonu i kupialm sobie obcisle spodnie do tanca z lejacego materialu, dwie koszulki jedna malinowa druga fioletowa, jedne rybaczki mega obcisle i nowiutkie "adidasy" biale ze srebrnymi paskami
dzien w pracy wkurzajacy, ludzie mnei dzisiaj doslownei draznili... ale coz przezylam.
poza tym to moja mama zostala z Leane jak pojechalismy do sklepu z malzem, bo nei chcialo mi sie jej targac po sklepach. jak przyjechalam to mama stwierdzila ze to dziecko ja wykonczy
a tak wogole to dzis wieczorem 1-0 dla Leane bo zawolala znowu " kupa i siku do nocnika" posadzilam i zrobila
a co do relacji o ktorych pisalam na zamknietym to wszystko zaczyna powoli wracac do siebie... wczoraj mialam dawke przytulania,spalismy wtuleni jak dwa misie. az mi lepiej....


mam nadzieję, że nic poważnego się nie stało? 
. A wieczorem odwiedziła mnie koleżanka i fajnie się rozmawiało. A poza tym po raz kolejny w ciągu ostatnich tygodni stwierdziłam,że są na świecie(w moim otoczeniu) ludzie, którym nie jest obojętny czyjś los.
. Obudził się o 6,ale byl tak powornie zmęczony,że nie da rady pojechać i jeszcze chodzić po lesie.
Kamil już od piątku nie ma zastrzyków ale kropelki nadal daję do uszka jutro jedziemy do kontroli i okaże się czy wszystko ok.