reklama

Październikowe Mamy 2010

ja po tancu:))) jeszcze cala dygocze w srodku... znowu na scenie:))))))))))) fakt ze ubralam sie choelrnie sexownie jesli chodzi o gore a ze mam co pokazac (gapil sie od pcozatku zajec hihi), no to mnie wytargal. nasza grupa ma 40 osob i przed ludziami tanczylam:))) do bardzo obcislej bluzki walnelam sobie wieczorowy mocny makijaz i sama sie sobie podobalam:))) po zajeciach jak juz sie przeludnilo i wiekszosc poszla, ja sie ubieram a instruktor podszedl do mnie i stwierdzil ze bylam dzisiaj zaj.ebista:)))))))))))))))) jedna z nowych lasek mnie pytala jak dlugo tancze i nei chciala uwierzyc ze niecaly miesiac... nie wspomne ze jak zna sie choreografie to taniec idzie bardziej na luzie, ruchya sa pewniejsze i plynniejsze, wiec sie pali wiecej kalorii i dzisiaj pot mi z czola lecial po nosie doslownie na podloge:)))) normalnie nie pamietam kiedy jakikowliek sport ze mnie tyle wyciskal:)))))))))))))))))

a jutro... dzien nieco smutny wiec ... wiadomo... oby przezyc.....
 
reklama
Halo ja na chwilkę zlożyć Amelce najserdeczniejsze życzonka. Wszystkiego naj naj naj dla malutkiej :-). A torcik mniam mniam ja też mam smaka.
Dziula trzymaj się jutro. I fajnie, że czerpiesz przyjemność z tańca.
Baska to super, że wszystko podpisane i już niedługo na swoim :-)

A ja nie wiem co z sobą zrobić... tzn. chciałabym robić coś swojego, ale jak zwykle na myślach pozostaje i nic w działanie nie wcielam :-( potem tylko mi smutno. A dziś na twórczości wkleiłam fotke, zrobiłam coś dla Zuu i wiecie co podoba mi się to bardzo :-).
Miłej nocki i do juterka
 
Wszystkiego Naj Naj Najlepszego dla dzisiejszych Solenizantek, córeczek Mamyagusi i Elusi

Edit.
Dzień się zaczął szybko i tak jakoś nerwowo, moja mama wczoraj w szpitalu na wieczór wylądowała z atakiem woreczka. Jutro ma mieć zabieg, trochę się martwię, bi choruje na serce, nadciśnienie, cukrzycę a tu pełna narkoza. Poza tym Oliwia dziś za swoim kolegą płakała, bo się rozchorował i nie mógł iść do żłobka. Więc Ona też iść nie chciała ale jakoś udało mi się ją przekonać. Mieszkanie ogarnęłam, pranie zrobiłam i póki co postaram się odpocząć ale moje myśli są gdzie indziej.
 
Ostatnia edycja:
Halo

Sto lat i spełnienia marzeń dla Agusi :-). Wszystkiego naj naj dla niej :-).

Kaniuś trzymam kciuki za mamcie. A Ty się tak nie forsuj. Badania porobiłaś? I kiedy masz genetyczne? Bo ja czekam z niecierpliwością jaką płeć ma Twój okruszek :-).

A co tu dziś taka cisza?
 
reklama
Ida po prostu brak słów :-( :-( :-( Biedne dziecko :-( aż mi się ryczeć chce :-(
Całe popołudnie przesiedziałam u mamy, kiepsko wygląda, nie jadła od dwóch dni nic :-( I jeść jej nie kazali tylko dieta płynna i kroplówki Zabieg ma mieć koło południa i pewnie przez weekend zostanie w szpitalu. Więc trzymajcie jutro kciuki między 11 a 13 bardzo proszę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry