dagisu
Fanka BB :)
Kurde dziewczyny piszę oczywiście z problemem;( Płacze non stop przez to mi brzuch twardnieje i co jakiś czas skurcze odczuwam!! Maż mnie wykończy. Przed ślubem opowiadał bajki, gadał, że ma kase na remont(czyli znowu o kase chodzi jak u małej mi) i że nie chce się bawić w kredyty. Więc ok uznałam że miło jakby nie było i co się nagle okazuje, że on na koncie ma totalne zero. Czuje że coś ukrywa, nie chce mi powiedzieć co. Mówi że na bieżąco wydawało to na obrączki to na naprawe samochodu, ale to wszystko przed czerwcem było. A odkąd mieszka u mnie to nie obchodzi go nic, pranie, jedzenie rachunki. Tyle co wydawał na paliwo i na rzeczy dla małego, ale to też nie jakoś wow bo np wózek moi rodzic kupili!! I ja już nie ma do tego siły. Nie chodzi mi już o te pieniądze tylko o prawde. Mieszkanie jest jeszcze jego rodziców, wiec moja mama znowu powiedziała, że pomoże nam oczywiście, ale chce wiedzieć na jakiej zasadzie to mieszkanie będzie męża, bo ona wyłozy na remont a tu potem ja zostane na lodzie bo jego rodzicom się coś nie spodoba. Mama mowi że trzeba myśleć na zapas jakbyśmy się rozwodzić mieli. Przecież ja go tak bardzo kocham
Jeszcze mąż do mnie ma pretensje, że wszystko musi byc tak jak ja chce, że nie umiem iść na kompromis, że się z nim nie licze i że on na mnie liczyć nie może, ale ***** ja robie wszystko dla niego dla nas;( no kurw...a nie mam już siły. Psychicznie jestem wrakiem człowieka. Powiedziałam mu dzisiaj że nie ma co myśleć o weselu a raczej o rozwodzie. Już nie wiem co mm robić i jak się zachowywać. Za każdym razem wpadam w szał, furie. Ale nie mogę już. Żal mi tego malństwa!! Mówie mu że jestem pierwszy raz w ciązy, że powinien mnie przytulić chociażby siłą jak wpadam w szał to on mi na to czemu ja go nie przytule. Dziewczyny no ja się zabije... przepraszam Was
http://www.youtube.com/watch?v=VR31Iv7J61o&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=VR31Iv7J61o&feature=related
Ostatnia edycja:
