reklama

Październikowe Mamy 2010

CZESC DZIEWCZYNYNY
narazie napisze w skrócie poniewaz musze dzis wyspac sie wkoncu we włąnym łózeczku razem ze swoja córeczka. Jutro musze zaczac ograniac siebie i moje bródne dziecko ;-)

Mała wazyła 2140 i mieszyła 44 cm. W szpitaku zeszła do 2040 (do 10% kazde dziecko traci) ale juz dzis nadrobiła 2220. Generalnie kocha jesc i spac. Prawie nie płacze. Wszystkie dzieci w szpitalu dzieci płakały a moja ma wszstko w nosie bo woli sie wyspac.
Troche zrobiła mi niespodzianke poniewaz 4 wrzesnia pojechalam z torba do szpitala w okropnym bolem głowy. Okazało sie ze mam 220/140 cisnienie i stan przedrzucawkowy a moje testno i małej zanika. Pamietam tylko ze przyszedł lekarz i w ciagu 5 minut lezałam juz na stole operacyjnym i czekałam na znieczulenie. I w taki sposob w tempie expresowm zostałam mama. Dwa dni jej nie widziałam bo była dogrzewana a ja lezałam w sali pooperacyjnej. To było okropne nie wiedziec jak wyglada ani jak sie czuje dopiero wyprosiłam i pediatra przyszła powiedziec ze jest ok. Po 3 dniach juz musiałam sie nie w 100% opiekowac a ledwo mogłam podniesc sie z łózka Generalnie pamietam chwile tych slicnzych oczek któe sie na mnie wpatruja reszte chce zapomniec i nigdy nie wracac. Własnie sie zwazyłam i od przyjecia na IP mam 18 kg mniej. W sumie ogolnie wogole nie jadłam
 
reklama
Jejkuś Dawidowe jak tak czytam to aż mi się łezka w oku zakręciła:):) Normalnie Ci zazdroszczę, że małą już masz i to jeszcze spokojną. I cieszymy się, że jesteście w domciu i jest okej. Takie wiadomości to można czytać na wieczór:)

Spar ja obstawiam 23.09 a dlatego, że jest pełnia wtedy:) A to jest boom na porody:) He he i też mam nadzieję na rozpakowanie się:)
 
Ostatnia edycja:
Miałam ciężkie po południe, wieczór i serdecznie MAM DOŚĆ, dlatego przebieram się w piżamę i idę spać. Oby jutrzejszy dzień był lepszy, bo nie wiem czy moje oczy wytrzymają.

dawidowe cieszę się że już jesteście z nami tutaj!! po przeczytaniu Twojego posta aż się poryczałam, taka beksa ze mnie jest przez tą końcówkę ciąży. Nasze suwaczki zawsze szły na równi a Ty już masz malutką w swoich ramionach. Super że jest spokojnym dzieckiem!! Przynajmniej da mamusi odpocząć! :-)
 
dawidowe :) witajcie w domku:) kurcze jak dobrze że jesteś cała i zdrowa i z kruszynka przy boku:) Wypoczywaj jak tylko możesz, a jak znajdziesz siłę i czas to odwiedź nas tu:) Czekamy na zdjęcia i opowieści:)

Tempo na naszym forum jest zaskakujące, kilka godzin nie czytasz i do nadrabiania masz kilka stron:) To co kiedy następna:)?
Ja chodzę poowijana nogi i ręce w kwaśnej wodzie i altacecie. Nie widziałam nigdy tak spuchniętych nóg. Dwa klocki. Nie mam już ochoty na wyjścia:/ i tym sposobem małża wyprawiłam na grilla do znajomych, którzy przyjechali na kilka dni z irlandii. Pomyślałam, że przyda mu się mała odskocznia.
Co do sprzatania to moja mamusia była tak miła że specjalnie wzięła wolne żeby umyć okna, wyprać firanki i powycierać wszystkie kurze w naszym pokoju:) i wszystko na przyjście na świat małego gugusia:)
Będzie z niej wspaniała babcia:)
Uściski dla Was wszystkich:)
 
Ostatnia edycja:
Dawidowe strasznie się cieszę, że jesteś już w domku. Przeżyłaś kilka niespokojnych dni, należy Ci się porządny sen. Zazdroszczę Ci, że masz swoje maleństwo już obok. Najważniejsze, że obie całe i zdrowe! :*



Pewnie ktoś się zapyta co ja o tej porze robię na forum, tak więc KOLEJNĄ nie wiem już którą noc z rzędu nie mogę spać. Jak tak dalej pójdzie to w ogóle przestanę sypiać:(:( Do tego mam mocne kłucia w podbrzuszu co jakiś czas.. Hmm czyżby to miało coś oznaczać?
 
dawidowe witaj z powrotem :) wspaniale że i Ty i dzidziuś czujecie się dobrze, gratuluję tak grzecznej córci! Wycałuj tę jej śliczną buźkę od wszystkich cioć które mocno ściskały za nią kciuki!

A mnie dopadł efekt klamry - na początku ciąży (kiedy jeszcze nawet o niej nie wiedziałam) nie mogłam spać...i teraz jest podobnie. Budze się ok 3-4.00 kręcę z boku na bok i dogorywam tak do ok.6.00 masakra jakaś...i jak ja mam się wsypać przed porodem jak tak dalej bedzie :/
 
monimoni, Alicja z Krainy Czarówhttps://www.babyboom.pl/forum/members/alicja-z-krainy-czarow-79786.html witacie w klubie, ja od 3 do 6 przewracałam się z boku na bok i stwierdziłam dość tego i tak o to siedze na forum i na allegro ;-) A to wszystko wina zbyt dużych emocji, bo wczoraj wieczorem przywieźliśmy łóżeczko dla maleństwa od mojego brata i oczywiście nie mogliśmy się powstrzymać i już wczoraj zostało skręcone i stoi obok naszego łóżka :rolleyes: ale dziwne uczucie, wszystko nabiera realności hihi

dawidowe
jeszcze raz serdeczne gratulacje! Teraz już z maleństwem możesz zapomnieć o szpitalnych przeżyciach i cieszyć się z macierzyństwa :-) Ściskam
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry