reklama

Październikowe Mamy 2010

Witam porannie wszystkie mamuśki:)
Ja dzisiaj słaba nocka- położyłam się spać o 1 bo oglądaliśmy z małżem film a obudzona już o 7 wrrr.... Nie wiem jakim cudem to się stało bo normalnie przed 10 nikt mnie z łóżka nie wyciągnie. A teraz kiedy jest weekend i z małżem możemy sobie poleniuchować to ja się ranny ptaszek zrobiłam ehh. Trzeba kawkę wypić, zjeść śniadanko i jakoś zacząć ten dzionek.

Dawidowe- witaj!
 
reklama
Dawidowe witajcie! Super że wreszcie w domku, teraz będzie juz tylko lepiej. Zazdroszcze i że dzidzius juz z Tobą i tych 18 kg mniej...tez tak chce :)

Co do spania to ja mam to samo, budze sie w środku nocy, czytam książkę żeby zmęczyć oczy, albo uda się zasnąć albo nie ale co ciekawe na początku ciąży miałam tak samo i nie czułam rano zmęczenia - nie spałam a wyspana byłam, potem jak tak nie spałam w nocy to rano byłam wycięta strasznie a teraz znów jest tak jak na poczatku - nie śpie a wyspana jestem, od czwartku mam do tego full energii i latam jak nakręcona. Wczoraj nawet zabrałam sie za robienie z papieru kolorowego obrazków do stymulacji rozwoju malucha, dzis mam w planie uszyć zwierzątka do karuzeli nad łóżeczko, a zaraz zmykam na nowy towar w pobliskim lumpeksie. Obiad zrobiony, M na dyżurze więc ja dzis do tego przygotuje małemu łóżeczko bo intuicja mi mówi że powinnam... :)
 
ja tez spac nie moge...codziennie pobudka o 7-8 rano, mimo, ze wstawac nie musze.

dawidowe- jeszcze raz gratulacje. Czekamy na fotki malenstwa:)

monimoni- album sliczny. Pozazdroscic talentu. I zapalu:)

ale i lolisza za robotki reczne sie zabiera. Co ta ciaza z nami robi, dziewczyny:)))
 
dawidowe witamy witamy i bardzo się cieszę że jest wszystko tak dobrze :D :tak:

monimoni a ty odpoczywaj przed porodem :-)

Alicja z Krainy Czarów to samo ty - odpoczywać !!! Bo nie będziecie dziewczyny miały potem siły ! Nie myślcie tyle o tym porodzie i o tym jak to będzie potem .. poprostu cieszcie się że już niedługo będzie cudownie - bo właśnie tak będzie :D

Ja co godzinkę co półtorej chodze sioo ale za każdym razem zasypiam jak kamień i dalej chrapię :-D

A co mojego konkursiku to tu są obstawione daty na tą chwilę :laugh2:



fasolkaania - 23.09
EFA - 27.09
monimoni - 28.09
Alicja z K.Cz. - 29.09
kasis - 30.09
LOLI77 - 1.10
dobranocka - 1.10
pszczylaszczka- 2.10



także 1.10 już nie można obstawiać bo jest już dwa razy obstawioną datą
 
Hej dziewczynki. OO widzę że trzeba sobie terminy rezerwować :D Mi się nie spieszy. Tak np za miesiąc byłoby ok. Akurat byłyby imieninki męża.
A ja bidulka dalej bez kuchni, tzn bez podłączonego sprzętu. Wczoraj małż się za to zabrał. Teściu mu pomagał ale przyszedł prawie 2 godz później niż miał przyjść :/ No i okazało się że lipa wyszła bo panowie od kuchni otwór wycięli trochę nie w tym miejscu i trzeba przyciąć blat o 0,5 cm a przy brzeszczocie i 4,5 cm blacie łatwe nie jest. Inaczej piekarnik nie chce wejść pod płytę. No może dzisiaj się im uda. Ja się nie wtrącałam, w międzyczasie pojechałam do sklepu. Oczywiście nawiedziła nas teściowa i 2 szwagierki, ja w tym czasie prasowałam pieluchy. Przerwałam i pojechałam do sklepu bo goście niezapowiedziani a po bułki dla małża do pracy trzeba było jechać. Teściowa oczywiście marudziła im nad uchem. A czy to nie powinno być tak? A czy wy to dobrze robicie? A czy ten karnisz to na pewno równo wisi? Wkurzyli się na maxa. Heh. O tym że będzie ok dowiedziałam się dopiero jak teściu poszedł do domu. Wcześniej nie chciałam wkurzać małża pytaniami a chodził z taką miną że hej. W dodatku wydawało mi się że powiedział do teścia "kuchnia spier..." No i bałam się że blat do wymiany a to nie tania impreza. Na szczęście niby ma być dobrze. On myślał że ja zła jestem że nic nie podłączyli a ja myślałam że on zły. W sumie nie wiem na co, na to że mamusi nie zabawiałam? :) No mam nadzieję że dzisiaj z tą kuchnią się uda bo już naprawdę mam dość. To co ma być zrobione w jeden dzień, przeciąga się na 2-3. Dzisiaj małż miał przykręcać relingi, wieszaczki i powiercić kilka dziur w przedpokoju i na balkonie. Eh. Ja już powoli łapię doła, wieczorem się nawet popłakałam chociaż tak naprawdę nie było powodu bo przecież jednak wszystko powoli bo powoli ale idzie do przodu.
Dobra to sobie ponarzekałam.
Czy któraś ma zamiar rozpakować się w ten weekend? :)
 
witam z ranka:))) wreszcie troche chmurek dzisiaj i chlodniej za oknem:)))

LOLISZA- snilas mi sie dzisiaj!!!!!! i to nad ranem! chyba jakis sen proroczy!!! Snilo mi sie ze mialas jaks ciotke bardzo daleka ktora wykorkowala i zapisala ogrmoniasty spadek twojemu nienarodzonemu jeszcze dzieciowi:) Cala rodzina czekala na podzial spadku a wszystko dostalo dziecko, wypasiony zamek-willa pod Krakowem, mase forsy, o ktore cala rodzina zaczela sie niemalze bic. wszyscy do ciebie mieli pretensje ze musialas byc zzyta z ta ciotka ze tak wszystko zapisala wlasnie twojemu dziecku, a ty nawet nie pamietalas ze taki ktos istnieje. Rodzina cie nachodzila, najbardziej twoi rodzice mieli pretensje,chcieli cie zmusic zebys podzielila majatek miedzy wszystkich, nasylali na ciebie policje, adwokatow, dziennikarzy -zebys w koncu ulegla i dala dla rodziny czesc kasy na ktora wszyscy liczyli, bo przeciez twoj maly jeszcze sie nei urodzil i nei zasluzyl na takie bogactwo. potem juz mialas wszystkiego dosc,napisalas do mnie ze nie umiesz sobie juz radzic- koncowka ciazy i to cale zamieszanie wokol spadku, a ja kazalam ci przyjechac tu do FR do mnie , ze zalatwilam ci porod w moim szpitalu i po szpitalu ze zamieszkalas u mnie z synkiem i nikt cie nie mogl z rodziny namierzyc co sie z toba/wami dzieje i gdzie jestescie. LOLISZA rozejrzyj sie po rodzinie bo to sen nad ranem byl wiec moze sie spelni??? moze masz jakas ciotke o ktorej nei wiesz i ktora zapisala kasiore i zamek?? :)))) serio usmialam sie rano:)))

MONIMONI- chcialabym zobaczyc ten album ale mi wskakuja zdjecia buziolkow naszych forumowiczek a nie ten album. jesli trza miec zaproszonko to ja poprosze:)))
 
Ja mam ochotę się rozpakowywac przez weekend .. chciałam wypróbowac metodę z olejem rycynowym ale kurcze jakoś się lękam ... może to jeszcze za wcześnie? .. sama nie wiem ... wczoraj jak chodziłam po tym oddziale to miałam ciarki na całym ciele .. jeszcze moja siora(ta co ma być ze mną przy porodzie) kurde ma telefon zepsuty i jest dziś na jakimś zazielenianiu cholerka .. mam dzwonić do jej faceta w razie W .. ale on to taki jest że nie wiadomo czy odbierze, czy usłyszy, czy nie będzie rozładowany .. bez sensu .
Nie wiem .

Mój małż i synek są na grzybach, za kilka godzin ma przyjechać znajoma mojej drugiej siory (nie znam jej) i przywieźć łóżeczko bo jej już nie potrzebne - i nie wiem teraz burdel w chałpie, nie dam rady se sama z tym porządkiem dać rady, tym bardziej że mam dwie lewe ręce.
Ja też już łapię doła malutka widzisz.
Chciałabym już mieć dzidzię na rękach i tyle
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry