U mnie to poprawnych relacji nie będzie nigdy ale nie mam zamiaru całe życie robić pod czyjeś dyktando.... Ja się swoim rodzicom nie tłumaczyłam i oni rozumieją że jestem dorosła i mogę żyć po swojemu a jak coś się im nie podoba to czasami powiedzą ale wiedzą że to jest moja sprawa a teście nie rozumieją tego hahah ich córka dzwoni do nich 3 razy dziennie i wszystko im mówi nawet co kupiła na zakupach spozywczych, ile za rachunek płaci itp a że ja taka nie jestem to im się krzywda dzieje.... No nic trudno hahahah mi nie zależy żeby mnie lubili, fakt że trzeba być silnym i nieugiętym

na BB to jednak można lepiej jak z przyjaciółką hahah się wyżalić