shingle
I.2004 / II.2010
Zdrobnienia często "wychodzą w praniu". Ja mam siostrę Agatę. Mówiliśmy do niej Agasia, potem Gasia a teraz jest Gaśka :-) Ja mam na imię Kamila, byłam Kamilką, Kamilusią, Kamą, Kamykiem, Kamyczkiem, Milką i nie wiem ile jeszcze innych opcji - prawie każdy inaczej do mnie mówi.

) to się wkurzyłam (zwłaszcza że mustella droga) i przeszłam na fissan skoro i tak mi wyszły... na razie nic nowego się nie pokazuje... nie wiem już sama od czego to zalezy...
)

zwłaszcza że nie jest mi tak źle...