mary__mary
BorySoniowa Mamusia :)
Ehhhh oby... wróciliśmy właśnie z pobierania krwi - ale było płaczu :-(...
Mary wspolczujemiejmy nadzieje ze Sonka nie ma skazy i to "tylko" AZS
Myslalam ze "za jednym cierpieniem" zrobimy jeszcze morfologie ale juz nie dałam rady...
Nie tyle wklucie ja bolało ale to "wyciskanie" krwi z paluszka bo najpierw nei chciala leciec a pozniej piąstki zaciskała ze trudno bylo w probówke trafic..Wieczorem, a najdalej jutro mają być wyniki wiec trzymajcie prosze za moją córcię kciuki...
Wiecie, zastanawia mnie przede wszystkim fakt ze te suchości, wysypki itd że to sie po przylocie do Pl nasiliło...
Może to zbieg okoliczności, ale dziwne to dla mnie...


