Fifka ja myślę że to czy rodzice mają skłonności do alergii ma wielkie znaczenie. Moja mała też w żaden sposób nie reaguje na rzeczy wyprane w normalnych proszkach, a wczoraj np. szwagier nosił ją przytuloną przez 2 godziny non stop. Z kolei pokazało się jej kilka krostek, takich trądzikowych i to na pewno moja zasługa bo mam skłonności do takich atrakcji:-) A od czego zależy ciemieniucha nie mam pojęcia, chociaż podejrzewam że też możemy mieć na to jakiś wpływ:-)
Hope ja tą piankę z musteli kupiłam w zwykłej aptece (tylko dość dobrze zaopatrzonej).
Kończę bo mała zjadła, już jej się zdążyło na mnie ulać i chyba czeka jakaś grubsza sprawa w pieluszce;-)