• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Pielęgnacja Naszych Skarbeczków

reklama
no własnie weszłam na forum, zeby was się podpytac jak wasze dzieci spią, a tu juz temat poruszony... otóż moje dziecko od 1,5 tygodnia spi od 21:30 do 5:00, ostatnie karmienie o 20-20:30, spac zawsze o 21:30 a od dwóch dni śpi od 21:30- 7:00. Jeśli to bedzie norma to śmiało bedę mogła pójść do pracy i to wyspana :cool2:. Je tylko słabo bo po długiej nocce zje 150 - 170 ml i co 4 godziny później po ok 100-120 ml. no i własnie to jej nagminne podnoszenie się jakby chciala nóżki złapać, slina idzie jej hektolitrami, a to przecież jest jeszcze mały dzidziuś... no i tez tak sie szykuje jakby chodzic chciała, śmieje sie dużo, gada jak opętana, ostatnio w markecie wszystkich zaczepiała gaduleniem, az jej budkę zasłoniłam, bo nie chce żeby ludzie mi tak do wóżka zaglądali, bo obawiam sie trochę wirusów, a wiadomo jak taki mały dzidzius sie usmiecha i gada do kogos to kazdy mięknie i zagląda.
Co jedno to sobie w ogóle nie odpusciłam spacerków, jak dwa dni z rzędu nie poszłam z jakiejś przyczyny to marudziła pół dnia, a jak sobie pójdziemy choc na godzinkę to dziecko bardzo pogodne cały dzień jest. Może to "swieze" powietrze jej jakos służy a może to moja autosugestia.
 
Jot79 super tak trzymajcie :-) U Nas też bardzo podobnie to wszystko wygląda;-)I też nie wyobrażam sobie nie wyjść na spacerek;-);-);-)
A właśnie kiedy zamierzacie wrócić do pracy, ja już w styczniu kończę urlop macierzyński....kiedy to zleciało- to nie wiem, ale mam jeszcze urlop zaległy za 2009 oraz 2010 więc do WIelkanocy spokój, a potem bryyyyy.......
 
no ja wracam 25 marca, urlopu za 2010 nie wybieram. Juz sie boje jak to bedzie wszystko wygladało, choc moja mama przyjedzie do nas i małą się będzie opiekować do jej roku a dalej jakąs nianię musimy poszukać. I tego się obawiam, bo znaleźc dobra nianię za rozsądna cenę to tez nie lada sztuka, a czytałam w ostatnim "Twoim Stylu" artykuł na temat niań, to sie przeraziłam... Mam jeszcze miejsce zarezerwowane w żłobku no i mama tez sie zaoferowała, ze może przyjeżdzac na każda jej ewentualna chorobę, bo w żłobku to raczej częste. No powazny orzech do zgryzienia co zrobic po tym macierzyńskim, niestety i stety muszę wrócic do pracy no i tez trochę chcę.
 
u nas nie ma mowy lezeniu....
mega sie boje o jego kregoslup...niby teraz wszystko ok i nic go nie boli i dzwiga sie sam caly czas zeby tylko siedziec...szalenstwo....usiądzie i moze tak siedziec i sie gapić na swoje stopy....- widoczne bardziej interesujace niz moja twarz :)....
potem takie zieczaki moga miec jakies skoliozy itp - prawda to?
 
co do spania to prawie całe noce mała przesypia a ostatnio po kaszce to juz wogóle spi od 20 do 5.
Do siadania tez się rwie aż mi dziwnie że to tak szybko idzie.ale ciagle nie potrafi przkrecić sie z brzucha na plecy:no: i nie wiem za bardzo czy to dobrze czy nie:baffled:
 
nasz młody też się bierze do siadania:szok::szok::szok::szok::szok:
a w nocy budzi sie raz...no a teraz jak ma katarek to częściej niestety
najgorsze są wieczory bo przez te kolki to usypiamy się od 20-tej i on zasypia tak pomiędzy 23-a 24 najczęściej.:baffled::baffled::baffled: raz na czas ma wyskoki w stylu zasnę o 21 albo o 2 giej w nocy
ręce opadają bo już nerwy mi sie kończą na niego

Aguśka...naprawdę każde dziecko inne.i niekoniecznie będzie robić wszystko po kolei jak napisano w mądrych książkach:tak:
moja Ika nie raczkowała wogóle, leżenie na brzuchu to kara najwięszka była a sama siadała w okolicach roku:szok: taki leń z niej...a silna była i mięśnie przygotowane...dopiero 3 tygodnie temu odważyła się sama chodzić...także różnie to bywa...jej braciszek natomiast to wulkan energii:-D:-D:-D:-D:-D a w wanience chlapie jak oszalały i gada i gada jak najęty
 
Jeśli chodzi o spanie to ja już nic nie mówię, bo jestem na czarnym końcu...:baffled::-(. My mamy pobudki co godzinę. Na nic kaszki, kleiki itp.
Na brzuchu jak ma leżeć to najgorsza kara, także też nie przekręca się jeszcze.
A siedzieć to i owszem- jak posmakował to teraz leżeć nie chce...;-)
 
Adrianek uwielbia siadac:tak:jak go podciagam za lapki to od razu wstaje i mojego palca do buzki bierze:-D:-D:-D:-DNa brzuchu lubi ale krotko haha za to na boczku uwielbia lezec:tak:
 
reklama
Franio w kapieli też pluska nogami ze ho ho....mężuś perfekconista szału dostaje a ja sie tylko śmieje....
myślicie że takie wczesne siedzenie spowoduje jakieś chorubska kregosłupowe?

z tymi kolkami to wybaczcie - ale ciesze się , że wasze dzidziaczki też mają - ja już się martwiłam, że Franio ma jakieś problemy z ukl pokarmowym....pamietam jak wyczekiwalam zeby te 3 miesiace sie skonczyly i wraz z nimi kolki....a tu du...a ehhhh

jak myślicie takie dzieci umieją już szantażować płaczem?
ja, jak F płakunia, jak go klade do łóżeczka w ciągu dnia, to staram sie ignorować, ale potem myślę sobie, że moze go cos boli, albo, że bedzie pozniej czul sie niekochany i bedzie mial problemy emocjonalne w przyszlosci - i go biore na obolałe ręce ....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry