reklama

Pierwsze upadki - pierwsze siniaki

reklama
moja na szczęście dopiero jednego guza se nabiła,ale wielkiego jak śliwka węgierka:)
a ewa non stop se coś nabijała,ale można się przyzwyczaić,tylko z ewą jakoś bardziej jak z jajem się obchodziłam...najlepiej to jest dopiero jak krew się wali... ewa guza se nabije i kit,mimo,że wielki jak piłka,ale jak tylko chociaŻ krople krwi upatrzy swoją of course to tak drze gumę,ż że chyba cały poznań ją słyszy...a z kanapy to Kiniuśka spadła chyba z 4 razy pierwszy\raz był najgorszy:)chociaż po prostu zjechała i siedziała sobie koło wyra i czekała aż ją podniosę:)teraz wyro obkładam poduchami i jej materac z wyrka kładę:))))) a jak ewa mi pierwszy raz spadła a zresztą z ewą było inaczej...w ogóle to pić mi się chce jak cholera macie coś do picia?????????????
 
U Nas Tragedia Od Kiedy Maly Chodzi Narmalnie Juz Dwa Razy Walnal O Beton "( Raz Czolo Bylo Zmasakrowane W Drugi Raz Pod Okiem Podrachany Straszne I Ostattnio Spadl Na Kafelki Z Progu Jaki Mamy W Domku I Ma Filoetowa Sliwke Na Czole

A Ja Myslalam Ze ...no Bedzie Lepiej Jak Zacznie Biiegac Heh Marzenia
 
orany Bartolo to sie obija

moja dziunia tez ostatnio wywrotki robi,czasami to juz wymiekam,i zawsze jakos tak fatalnie ta tyl glowy upada,kurcze zaczynam sie martwic aby nic sie tam nie porobilo:-(
 
Upadki na gowe uu szymon wczoraj przydzwonił w szawke z rozpendu kurcze ale płakał a guz kurcze az zasnoł z tego płaczu biedny
 
Weronika w środę miała też nieprzyjemną przygodę = wracam z pracy a ona zapłakana, opiekunka mówi że obudziła się z płaczem, ma tak czasami. gadamy sobie, patrzę a tu nosek coraz bardziej czerwony. okaało się, że musiała obudzić się w łóżeczku, próbowała usiąść i upadła, walnęła czołem w szczebelki i obtarła nosek :-( aż ma teraz strupki na nim bidulka :dry:
img1651mf0.jpg
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry