• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

pilskie tegoroczne obecne i przyszłe mamusie:))

cass mi się wydaje ze to nie od jedzenia choc ...jest jeszcze taka opcja że moze białko .... które jest w chlebku ... wiec jeśli jesz chlebek to może nadal płakac ... ale to tak nie często się zdarza .... ogrzewałas jej bebzolek ? albo tez pomaga i uspakaja strumien ciepłego powietrza z suszarki - mój przy tym zasypiał :-)
 
reklama
Kurcze, ja nawet nie wiem czy to kolka, wcześniej jadłam wszystko normalnie i nic się nie działo. Od zeszłej środy mała zaczęła stękać i się prężyć a w niedzielę robić "kolorowe kwaśne" kupki, po jedzeniu nie można jej brzuszka dotknąć, ale to też nie przy każdym karmieniu. Zazwyczaj zaczyna stękać dopiero jak ją odłożę do łóżeczka. Kupiliśmy jakieś nowe krople Delicol, to jest enzym laktaza która pomaga trawić laktozę, efekty niby po 24 h więc zobaczymy. Mała śpi w nocy po 2,5 do 4 godzin, tyle że stęka i mam wrażenie że strasznie się męczy biedactwo... już testowałam suszarkę, odkurzacz (raz pomogło), leżenie na brzuszku kończy się płaczem.Teraz śpi spokojnie chwilowo zobaczymy co będzie jutro.
 
Witajcie. Jak na razie mam dość latania i załatwiania różnych spraw. W ogóle nie mam czasu odpocząć :no::baffled:
Byłam w poniedziałek na wizycie u gina i okazało się, że wpadłam w anemię. Mała rośnie zdrowo, w brzuchu wszystko pozamykane ;-)Ciśnienie zarąbiaste, bo 100/60 :szok: anemia i 0,5 kg na minusie :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Kuźwa, aj przez całą ciążę przytyłam zaledwie 2 kg :szok::crazy: Toż to szok. Jem normalnie, kiedy jestem głodna to wcinam na co mam ochotę i nic przytyć nie mogę :no: Mój mąż nawet się wczoraj zdenerwował i stwierdził,że przy Witku jadłam lepiej, a ja mu na to, że wcale nie. Odżywiałam się tak samo, tylko, że spałam do 9, w ciągu dnia sporo leżałam i odpoczywałam, no i sadełko miało się kiedy zawiązać. A teraz latam jak perszing: śpię do 6:40, zaprowadzam Witka do przedszkola, wracam do domu robiąc po drodze zakupy, ogarnę z grubsza mieszkanie, ugotuję obiad, potem znów lecę po Witka do przedszkola, po południu ćwiczenia logopedyczne z młodym, zabawy z nim i tak w kółko :eek: Już nie mówię o innych sprawach typu ginekolog, lekarz Witka jeden drugi trzeci, jakiś psycholog, logopeda itp. :oo2::huh: A gdzie w tym wszystkim czas na relaks i myślenie o drugiej ciąży? A ja jeszcze nie zaczęłam szykować ciuszków i całej reszty dla córci. Nie mam nawet siły o tym myśleć :no:
Sorki, chyba coś we mnie pękło i musiałam sobie pomarudzić.

Huh, jest już dobrze, mogę skupić się na czymś innym :tak:

Cass, piękne córcie masz :tak::-D I jak różnią się od siebie ;-) Jedna blondynka, a druga ciemnowłosa :-D:-D:-D Ciekawe czy już im tak zostanie ;-)
Co do tego brzuszka Mai, to spróbuj zacząć normalnie jeść. Przecież jak będziesz wszystko na dłuższą metę ograniczała to zaczniesz jeszcze mieć problemy z mlekiem :baffled: Podaj mi swój adres mailowy to wyślę ci pliki z różnymi metodami na problemy brzuszkowe. Mam rozrysowane jak robić masaże brzuszka takie na kolki. U nas świetnie się spisywały, ale efekt na pewno nie był od razu pierwszego dnia. Może to wam pomoże. A jak wczorajsza nocka wam minęła?

Jeśli nic się nie wydarzy to zapraszam was do siebie na kawę 4 listopada (czwartek) na godzinę 11. Będzie wam pasować? Wyślę wam na priva swój adres i nr telefonu (tak na wszelki wypadek) ;-)
 
Monika, bardzo chętnie: cass23@wp.pl, u nas na razie bez zmian, jedyna poprawa jest taka że kupka dzis żółta a nie kolorowa, ale nadal śluzowata, mała dalej stęka i pręży się przy jedzeniu. Dzsiaj może ybierzemy się na pierwszy spacer.
A ja dzisiaj prawie zamarzlam zawożąc Zuzkę do przedszkola, 20 minut samochód skrobałam.. miała być jesień a tu jakaś zima idzie brrr..
Ja chyba na kawkę nie dam rady tego 4-tego bo mój po nocce i nie mam z kim Majki zostawić..no chyba że z nią się przytaszczę ;-)
 
Cass, jeśli dasz radę to przyjdź z Mają :tak: Podejrzewam, że inne pilanki też pojawią się ze swoimi brzdącami, bo nie będą miały co z nimi zrobić ;-)
Ja co prawda jestem w tej chwili przeziębiona, ale mam nadzieję, że przez tydzień się wykuruję :tak: Pisałam, że "jeśli nic się nie wydarzy" (miałam na myśli chorobę swoją lub Witka) to zapraszam. Gdyby jednak któreś z nas się rozchorowało to będę zmuszona odwołać spotkanie :baffled:
 
Cass, zaraz wyślę ci maila z tymi plikami.

Ja zaraz spadam położyć się do wyrka. Właśnie miałam bliskie spotkanie z kibelkiem :szok: Nie wiem czy zaszkodziło mi jabłko, które zjadłam, czy dopada mnie jeszcze coś gorszego :baffled: Teraz to już całkiem nie mam siły. Muszę odpocząć.

Pa
 
cass córeczki ślicznotki-a co do przyjścia do Moni z Majeczką to pewnie ze ja weź ,bedziemy miały okazję ją poznać.:-)

Monia bardzo serdecznie dziekuję za zaproszenie:tak:
Chetnie się do Ciebie wybiorę ,ale ja też muszę Oliweczkę zabrać bo nie mam co z nią niestety zrobić-mały bedzie w przedszkolu.Jeśli nic jak to napisałas się nie wydarzy,będę na pewno-już sie ciesze :tak::tak::tak:
 
Cass a odbija sie małej normalnie po karmieniu??? Espumisan ile czasu używałaś?? a może przeziębiłaś pokarm?

Monika nie no bijesz rekordy z wagą w ciaży. Nic tylko chodzic w ciaży w twoim przypadku. Co do spotkania odp na priv

Witam
My nadal siedzimy w domku bo mały wychodzi z zaalenia spojówek i czekam jak na zbawienie by wybyć na spacerek!!!!!!!!!1
 
Czarna, małej się odbija normalnie, espumisan odstawiłam na drugi dzień jak i wszystkie witaminy itd i nic, raczej nie mogłam przeziębić bo nigdzie prawie się nie ruszam..
A my dzisiaj zaliczyłyśmy pierwszy spacer taka piękna pogoda :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry