Oj, pojadłam sobie rogalów marcińskich

;-)

Może trochę kilogramów nabędę dzięki tym rogalom? ;-)
Czarna, właśnie obowiam się, że w porze nocnej to Witek będzie się budził, bo on śpi jak mamusia, czyli jak mysz pod miotłą

Wychodzi na to, że i Wituś jak i mała Roxy będą musieli się do czegoś przyzwyczaić

Oby szybko to poszło.
Co do organizacji to nie jestem pewna czy da radę wszystko ze sobą pogodzić

Witek śpi w południe, a wiadomo, że maluszki mają swoją porę czuwania i spania i nie zawsze wychodzi to wtedy kiedy się chce

(przynajmniej na początku). Podejrzewam zresztą, że będzie mi to wszystko ciężko pogodzić jak będę sama w domu.
Bredzelek, póki jesteś w dwupaku to jedz wszystko co jest po porodzie zabronione

Ja Witka miałam rodzić w styczniu i w grudniu zaczęłam na zapas opychać się orzechami, czekoladą, mandarynkami i pomarańczami i trochę pić coli. Wiedziałam, że jak tylko urodzę będą to zakazane produkty ;-) Tak się ich najadłam, że na jakiś czas mi wystarczyło



Ty masz do terminu jeszcze 7 tygodni, więc wcinaj ile się da


Na kiedy ty masz termin? Na Sylwestra?
Kropka, to super, że jesteś zadowolona z pracy

Fajnie też, że dogadujesz się z większością załogi i możesz liczyć na ich pomoc. A jak mała? Jak teraz będziesz w pracy to co z nią zrobisz?
Nie martw się czy dasz sobie radę po wyjeździe męża. Nie mówię, że jest łatwo pracować i zajmować się domem i dzieckiem, ale my kobiety jesteśmy do tego stworzone i umiemy to robić

Grunt to dobra organizacja. Czasem w ciężkich chwilach okazuje się, że jest ktoś nam potrzebny do pomocy i fajnie mieć kogoś takiego.
Trzymam za ciebie kciuki i wierzę, że świetnie dasz sobie radę

Monika juz 30 tydzień
przecie dopiero w ciaze zaszłaś ;-)
Widzisz, czas tak zapier.... Najlepiej to widać po naszych dzieciach

Popatrz sobie na Boryska ... przecież dopiero co go urodziłaś

;-)
