• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

pilskie tegoroczne obecne i przyszłe mamusie:))

Cass jedynego jakiego znam to dr Karska.

Magda zdrówka dla małego u mnie też co chwile dzieciaki szczekajace!!!! ehhhhh

Monia GRATULACJĘ 2,5 + :)))) kurde a u nas nie ma żadnego pasowania w przedszkolu:((( za to dziś miałam starszej córki w Gimnazjum:)))

Rox to jak Ci tęskno to na co czekasz???:))))
 
reklama
Roxy, wiesz, jak się chodzi na kasę chorych to nie dostajesz zdjęć :no: Co innego prywatnie ;-)


Jestem dumna ze swojego synka - przedszkolaka :-D:-D:-D:-D Świetnie sobie radzi w tym przedszkolu :tak: Dzieci musiały śpiewać, powiedzieć wierszyk, zagrać na instrumentach i przejść tor przeszkód by zasłużyć sobie na bycie mianowanym na przedszkolaka :tak:Witek mimo problemów z gadaniem próbował wtórować innym dzieciom i mówić wierszyk czy śpiewać piosenkę ;-) Rewelacyjnie za to wychodziło mu tańczenie, granie na patyczkach i pokonanie toru przeszkód :tak: Widać co mu leży :tak:;-):-D Na koniec pani dyrektor pasowała ich na przedszkolaka i wręczyła dyplomy. A po wszystkim był poczęstunek :tak: Całość trwała ok 1 godz.


A teraz mniej przyjemnie, przynajmniej dla mnie osobiście :baffled: Otóż wieczorem byłam wczoraj u okulisty. Pozakraplał mi oczy, zrobił szczegółowe badania (w wyniku których wyglądam dziś jak zombi - prawe oko mam całe opuchnięte a skorę wysuszoną ... widać coś mnie uczuliło, no i ledwo je otwieram :szok::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:). Na koniec stwierdził, że z siatkówką jest wszystko bardzo dobrze (uffff), w wyniku czego wypisał mi papiór, że mogę rodzić .... SIŁAMI NATURY :surprised::surprised::surprised::growl::growl::growl::growl::growl::growl::growl::growl::growl::growl::growl::growl::growl::growl: Nic nie dało tłumaczenie mu, że boję się o to jedno oko, na które widzę, że przecież zawsze w trakcie porodu może się coś z nim stać itp. NIC!!!! Z medycznego punktu widzenia nie ma przeciwwskazań :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Szlag mnie trafił!!!! Zadałam mu pytanie, czy to oznacza, że rodzaj porodu zależeć będzie od lekarza, który akurat będzie miał dyżur i mi to potwierdził. Wkurwił mnie tym, bo dobrze wiem, że w naszym pilskim szpitalu cc robią tylko z musu, a preferują poród naturalny, więc będę musiała się męczyć i rodzić sama :angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry: Jaki ginek podważy zdanie ordynatora okulistyki?

Wczorajsza decyzja lekarza + dzisiejsze moje opuchnięte oko wcale, ale to wcale na mnie dobrze dziś nie wpływa :no: Jestem w bojowym nastawieniu. Na dodatek małż ma inwenturę w pracy i siedzi tam do 20 :szok::baffled:
 
Monika o jaaaaa czyli Witek to już prawdziwy przedszkolak!!!! Aż sobie pomyślałam jakby moja Laura sobie poradziła z takimi zadaniami:)))
Co do lekarza to hmmm może wybierz się do innego okulisty???? bo ja chyba bym latała od jednego do drugiego:)))
Ale powiem Ci mam dwie kumpele jedna miała też coś z oczkami a druga zaawansowaną astme i obie były już po jednej cesarce i przeciwwskazania do SN ale jak drugi raz rodziły to zanim dotarły do szpitala akcja była tak zaawansowana że nie było szans na cesarkę:))) Obie potwierdziły, że dziękują bo gdyby miały jeszcze raz decydować to wolą SN niż cesarkę:)))
 
Obie potwierdziły, że dziękują bo gdyby miały jeszcze raz decydować to wolą SN niż cesarkę:)))


potwierdzam z własnego doswiadczenia-Filipka urodziłam przez CC a Oliweczkę SN -poród naturalny nieporównywalny do cięcia-o niebo lepszy.I jesli jest taka możliwość i zdrowie na to pozwala naprawdę nie decydujcie się dobrowolnie i z góry na cesarkę.Wierzcie mi .:tak::tak::tak::tak::tak::tak::tak::tak:

Monika moze faktycznie spróbuj skonsultować jeszcze u innego okulisty:-)
a może faktycznie nie ma przeciwwskazań do porodu SN;-)
 
Czarna, Magda Dzięki wam za te słowa. Podniosłyście mnie trochę na duchu :tak: Ja nie mam pojęcia nic o porodzie naturalnym, ale zamierzam wybrać się jeszcze do szkoły rodzenia i czegoś się dowiedzieć o oddychaniu, parciu i jak sobie "ułatwić" ;-) poród. Przyznam szczerze, że trochę się boję tego porodu ... czy dam sobie radę :zawstydzona/y: ... ale przede wszystkim boję się o te moje oczy :dry: Ja na jedno oko i tak praktycznie niewiele widzę (ok 20% widzenia) i boję się, że wysiłek parcia może spowodować coś z drugim okiem i też mogę przestać widzieć :eek: Okulista twierdzi, że raczej nie powinno nic takiego się wydarzyć, ale to jego "raczej" na mnie nie podziałało dobrze :no: Przecież różne wypadki potrafią się przydarzyć kobietom podczas porodu. A ja chciałabym jeszcze widzieć cokolwiek w swoim życiu, a już na pewno dzieci i męża :-(
 
Monika podstawą w porodzie SN jest parcie "ku dołowi" wtedy nie ma zadnego zagrożenia na oczka:tak::tak::tak: Będzie dobrze a pomysł ze szkoła rodzenia jest bdb:tak::tak::tak:
A jak tam wyprawka juz gotowa???? Łóżeczko przygotowane??? Wózek już wybrany?
 
Ja również słyszałam od koleżanek po przejściach że poród Nat. :tak::tak::tak:jest o niebo lepszy od CC!! Sama się nieco boję, ale wiem że muszę przecież urodzić!! No bo jak? :szok:Wyjścia nie mam. :-D:-D Grunt to pozytywne nastawienie! Ja jestem właśnie na etapie pakowania torby do szpitala. :tak:
Okropna dziś pogoda, głowa mnie boli przeraźliwie! :no:Pozdrawiam Dziewczyny
:-):-):-)
 
Całe szczęście, że mój mąż chce być ze mną przy porodzie. On zawsze wie jak mnie rozweselić i odwrócić moją uwagę od tego co niezbyt przyjemne i skupić się na konkretach :tak: Do szkoły też będzie ze mną chodził :tak:
Już mi trochę lepiej. Potrzebowałam trochę czasu na przemyślenie wszystkiego, ułożenie jakiegoś planu i i nabrania dobrych myśli. Co ma być to będzie :tak: Co nas nie zabije to nas wzmocni :tak: To są moje motta życiowe ;-):-D Tak jak pisała Bredzelek - "wiem że muszę przecież urodzić!! No bo jak? :szok:Wyjścia nie mam. :-D:-D"

A co do wyprawki, to tak w połowie jestem. Częściowo rzeczy mam wyprane i wyprasowane. Kolejna tura się suszy :tak: Ale to już ta na rozmiar 62, zostanie mi jeszcze ta na rozmiar 68. Skoro mama moja mi to wszystko prasuje, to ja wolę mieć wszytskie rzeczy przyszykowane i rozmiarami spakowane w kartonikach i buch do szafy :tak:;-)
Wczoraj kupiłam kombinezon dla córci i torbę do wózka. Wózków nie kupuję, bo mam trzyfunkcyjny i oprócz tego spacerówkę po Witku. Oba są w rewelacyjnym stanie. Kosmetyki też częściowo już mam. Muszę tylko dokupić takie pierdołki, np.: przewijak, smoczek, chusteczki do pupy, podkładki pod pościel, wkładki laktacyjne itp.
Możecie mi doradzić jakieś nie drogie ale dobre (nie przemakające i nie drapiące) wkładki laktacyjne?
 
Bredzelek, a jak znosisz te ostatnie tygodnie ciąży?
Widzę, że ty już pakujesz torbę, ale faktycznie został ci tylko miesiąc do porodu, no chyba, że sprawdzi się przepowiednia gina o wcześniejszym rozpakowaniu się ;-)

Ja torbę zamierzam pakować w połowie grudnia, też miesiąc przed :tak: Najgorsze jest to, że jeszcze łóżezka nie mam i nie mogę doprosić się męża, by pogadał ze znajomym, który nam obiecał oddać po swoim dziecku :baffled: A ja nie cierpię zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę :no::wściekła/y:
 
reklama
Bredzelek, a jak znosisz te ostatnie tygodnie ciąży?
Widzę, że ty już pakujesz torbę, ale faktycznie został ci tylko miesiąc do porodu, no chyba, że sprawdzi się przepowiednia gina o wcześniejszym rozpakowaniu się ;-)

Ja torbę zamierzam pakować w połowie grudnia, też miesiąc przed :tak: Najgorsze jest to, że jeszcze łóżezka nie mam i nie mogę doprosić się męża, by pogadał ze znajomym, który nam obiecał oddać po swoim dziecku :baffled: A ja nie cierpię zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę :no::wściekła/y:

Jeśli chodzi o moje samopoczucie to jest ok. Co dziwne czuję się lepiej niż w II trymestrze:tak: Trochę mi ciężko jak długo chodzę, ale staram się więcej wykorzystywać Męża:tak:

Rozumiem że nie lubisz na ostatnią chwilę, ja też chciałabym już mieć wszystko gotowe:-) A remont nadal w toku:szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry