Roxy, wiesz, jak się chodzi na kasę chorych to nie dostajesz zdjęć

Co innego prywatnie ;-)
Jestem dumna ze swojego synka - przedszkolaka




Świetnie sobie radzi w tym przedszkolu

Dzieci musiały śpiewać, powiedzieć wierszyk, zagrać na instrumentach i przejść tor przeszkód by zasłużyć sobie na bycie mianowanym na przedszkolaka

Witek mimo problemów z gadaniem próbował wtórować innym dzieciom i mówić wierszyk czy śpiewać piosenkę ;-) Rewelacyjnie za to wychodziło mu tańczenie, granie na patyczkach i pokonanie toru przeszkód

Widać co mu leży

;-)

Na koniec pani dyrektor pasowała ich na przedszkolaka i wręczyła dyplomy. A po wszystkim był poczęstunek

Całość trwała ok 1 godz.
A teraz mniej przyjemnie, przynajmniej dla mnie osobiście

Otóż wieczorem byłam wczoraj u okulisty. Pozakraplał mi oczy, zrobił szczegółowe badania (w wyniku których wyglądam dziś jak zombi - prawe oko mam całe opuchnięte a skorę wysuszoną ... widać coś mnie uczuliło, no i ledwo je otwieram





). Na koniec stwierdził, że z siatkówką jest wszystko bardzo dobrze (uffff), w wyniku czego wypisał mi papiór, że mogę rodzić .... SIŁAMI NATURY

















Nic nie dało tłumaczenie mu, że boję się o to jedno oko, na które widzę, że przecież zawsze w trakcie porodu może się coś z nim stać itp. NIC!!!! Z medycznego punktu widzenia nie ma przeciwwskazań



Szlag mnie trafił!!!! Zadałam mu pytanie, czy to oznacza, że rodzaj porodu zależeć będzie od lekarza, który akurat będzie miał dyżur i mi to potwierdził. Wkurwił mnie tym, bo dobrze wiem, że w naszym pilskim szpitalu cc robią tylko z musu, a preferują poród naturalny, więc będę musiała się męczyć i rodzić sama







Jaki ginek podważy zdanie ordynatora okulistyki?
Wczorajsza decyzja lekarza + dzisiejsze moje opuchnięte oko wcale, ale to wcale na mnie dobrze dziś nie wpływa

Jestem w bojowym nastawieniu. Na dodatek małż ma inwenturę w pracy i siedzi tam do 20

