Monika77
Fanka BB :)
Witam was poświątecznie. Małemu biegunka przeszła za to pojawiły się wymioty
Ja chyba oszaleję 
Dziecko jest już w takim stanie, że boi się cokolwiek przełykać, bo co zje, nawet odrobinkę, to z niego leci
Mało tego, zawsze przyjdzie do mnie się przytulić i wtedy chlusta, więc oboje musimy przebrać się doszczętnie
Ale co tam, najważniejsze by w końcu Witek pozbył się tej wirusówki i zaczął wracać do normy. Nawet spodnie na gumce z niego już spadają
:-( Bidulek mój malutki.
Ja nadal w dwupaku, choć co wieczór mam skurcze przepowiadające
Oby wytrzymać do nowego roku ;-)
Ashera, a gdzie ty mnie widziałaś? Właśnie w tamtych regionach? A zdjęcie Witka wkleję, ale dopiero w przyszłym tygodniu, teraz jak mały jest w domu, to nie bardzo mam jak się zabrać do zrzucania zdjęć z aparatu
Kliwia, ale walnęłaś opis ;-) Przypomniało mi się jak rodziłam Witka
Z tego co piszesz to nie było aż tak źle ;-) Ale masz rację, siła skurczy potrafi zaskoczyć, nawet te kobiety, które miały bolesne miesiączki i wysoki próg odporności na ból
Całe szczęście, że już jest po wszystkim i teraz jesteście razem w domku. Teraz to najważniejsze by dotrzeć się na wzajem i będzie już dobrze
Nadal odciągasz pokarm laktatorem? Czy może już na nowo zaczęłaś karmić Zuzkę cyckiem? Na bolące brodawki polecam też kapturki silikonowe Aventu. Maluszek pije przez nie mleczko, nie raniąc ich przy okazji.
Ja chyba oszaleję 
Dziecko jest już w takim stanie, że boi się cokolwiek przełykać, bo co zje, nawet odrobinkę, to z niego leci
Mało tego, zawsze przyjdzie do mnie się przytulić i wtedy chlusta, więc oboje musimy przebrać się doszczętnie
Ale co tam, najważniejsze by w końcu Witek pozbył się tej wirusówki i zaczął wracać do normy. Nawet spodnie na gumce z niego już spadają
:-( Bidulek mój malutki.Ja nadal w dwupaku, choć co wieczór mam skurcze przepowiadające
Oby wytrzymać do nowego roku ;-)Ashera, a gdzie ty mnie widziałaś? Właśnie w tamtych regionach? A zdjęcie Witka wkleję, ale dopiero w przyszłym tygodniu, teraz jak mały jest w domu, to nie bardzo mam jak się zabrać do zrzucania zdjęć z aparatu

Kliwia, ale walnęłaś opis ;-) Przypomniało mi się jak rodziłam Witka

Z tego co piszesz to nie było aż tak źle ;-) Ale masz rację, siła skurczy potrafi zaskoczyć, nawet te kobiety, które miały bolesne miesiączki i wysoki próg odporności na ból
Całe szczęście, że już jest po wszystkim i teraz jesteście razem w domku. Teraz to najważniejsze by dotrzeć się na wzajem i będzie już dobrze
Nadal odciągasz pokarm laktatorem? Czy może już na nowo zaczęłaś karmić Zuzkę cyckiem? Na bolące brodawki polecam też kapturki silikonowe Aventu. Maluszek pije przez nie mleczko, nie raniąc ich przy okazji.
