• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

pilskie tegoroczne obecne i przyszłe mamusie:))

Witam was cioteczki w przedostatnim dniu roku ;-)
Jeszcze wczoraj mieliśmy problem z witkowym jedzeniem. Zadarzało mu się zwymiotować po np. chlebku z szyneczką :baffled: albo po ziemniaczkach (bez sosiku) :dry: Ale od dziś jest wszystko dobrze. Synuś w końcu zaczął jeść, co prawda je malutkie porcyjki ale lepsze to niż nic. No i dla odmiany mamusia musi siedzieć obok niego :baffled:

Święta minęły nam na diecie, ale ogólnie jesteśmy zadowoleni. My dostaliśmy od moich rodziców trzy firany (do pokoju dzieci i do sypialni), które dziś Maciej zawieszał. Oczywiście musieliśmy sami kupić sobie karnisze :dry:, bo Mikołaj o nich zapomniał ;-) Zaś Witek dostał sporo różnych prezentów, z których był mega zadowolony. Dostał wszystko co narysował Mikołajowi :tak::-D Ale największą furrorę zrobiła kosiarka Dyzio :rolleyes: Mlody z nią lata po całym mieszkaniu. Myślałam, że ona jest bardzo głośna, ale nie jest tak źle :no: Mamy głośniejsze zabawki :tak:;-)

Jutro impreza sylwestrowa u nas. Przychodzą nasi znajomi z dziećmi i teściowa. Może przyjdą też moi rodzice. Nie wiem jak to wytrzymam, ale najwyżej będę chodzić co jakiś czas do sypialni trochę poleżeć by odsapnąć ;-) Popołudniami i wieczorem mam dość. Córcia takie harce odstawia, że nawet Maciej jest pelen podziwu. Mała jest chyba jeszcze żywsza niż Witek :szok::dry: A myślałam, że żadne dziecko nie może być żywsze od Witka :baffled:

We wtorek miałam wizytę u gina. Za 10 min gadania wziął 90 zł :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: USG nie robił :no: Po badaniu zwykłym stwierdził, że szyjkę mam skróconą o 1/3 :szok: Natomiast waga wynosi 60,4 kg, czyli przytyłam od ostatniej wizyty ok 1,5 kg :szok::dry: Ale i tak w porównaniu do tego co miałam przy Witku to ważę równo 2 kg mniej ;-)
Mam tylko nadzieję, że uda mi się dotrwać do terminu. Chciałabym jeszcze Witkowi wyprawić urodzinki, a potem niech się dzieje wola nieba :tak:;-)

Cass, dobrze widzieć cię na BB, bo to znaczy, że jesteście już w domku. Super. Jak wyszły badania? Maja przestawila się już na dom?
Sama wiem dobrze, że stres to najlepsza kuracja odchudzająca :tak:;-)

Co do spotkania to ja nie gwarantuję :no: Coraz bardziej kiepska jestem :oo: Szybko się męczę, co chwilę mam jakieś skurczyki, a do 19-tego jeszcze sporo czasu :dry: Ale zobaczymy. Umówcie się na jakiś dzień, a może wykrzeszę trochę siły z siebie ;-)
 
reklama
ja znów muszę napisać bo nie wytrzymam !!!!

Majeczka Cass jest super śliczna piekna cudowna !!! jestem zakochana w niej po uszy me w sztukach oby dwa :-)
ma tak śliczne ustaaa:-)

i fakt cass schudła jak nie wiem :eek: az jej zazdroszczę :-)

a jak mi opowiadała dzis co jej w szpitalu robili ..normalnie 'buzka' jej sie nie zamykała i nie przestawała uśmiechać :-)

a co do spotkania to moze zeby Monia nam się załapała to może 4 stycznia co ??? ;-)
plis plis
 
Dzisiaj o 7:58 dostałam SMSa od Bredzelek. Monika napisała:

"Jedziemy na porodówkę! Trzymać kciuki!".

No to trzymamy. Ciekawe jak jej idzie. Sama wykrakała, że przyjdzie jej rodzić w Sylwestra bądź Nowy Rok ;-)
Jak dostanę kolejną informację to dam wam znać :tak:
 
No i mamy ostatni dzień w roku.. nareszcie, może wszystko złe się skończy, chociaż na sam koniec i mnie rozłożyło po tym szpitalu. Byłam dziś u lekarza bo strasznie bolą mnie stawy. Okazuje się że gardło zawalone, mimo że nie boli no i znów antybiotyk. Prawdopodobnie to dopiero początek infekcji więc dobrze że poszłam dzisiaj a nie dopiero w poniedziałek. Modlę się żeby Maja lub Zuzka znów się nie zaraziły...
Maja w sumie chyba się przyzwyczaja już do domu chociaż co 1,5 godziny chce do cycka nawet w nocy, nie wiem czy to jakiś skok rozwojowy czy co... bo już miała przerwy 3 godzinne a w nocy nawet pięciogodzinne...
Monika ale masz przystojnych mężczyzn :-) my nie mamy żadnych świątecznych zdjęć w tym roku :-( przez to bieganie między szpitalem a domem jakoś nikt nie pomyślał żeby chociaż Zuzance zrobić.

Co do spotkania, mi 4.01 pasuje ale dopiero po godzinie 16.

A u nas Sylwester w domku, pewnie rześpię północ bo ledwo się na nogach trzymam... może w przyszłym roku gdzieś się wybierzemy.

Bredzelek, trzymam kciuki i mam nadzieję że już "po" :-)
 
Cass, wcale się nie dziwię, że nie macie zdjęć ze Świąt. Żadne z was nie miało do tego głowy i jest to w pełni zrozumiałe. Życzę ci wszystkiego dobrego i dużo zdrówka.

Dziękuję za komplement w imieniu swoich mężczyzn.

Pisałam SMSa do Moniki, ale nie odpowiedziała. Chyba rodzi :tak:
 
Monika, dzięki, oczywiście Ty też pięknie wyglądasz :-) żeby nie było :-) Zawsze uważałam że kobiety w ciąży wyglądają pięknie, i bije od nich takie ciepło... Ja więcej dzieci nie planuję więc aż łezka się w oku kręci na myśl że takiego stanu już nie zaznam :) No i trzymam kciuki za Twoje wypakowanie :-) Może urodzisz w moje urodziny-21 stycznia ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry