• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

pilskie tegoroczne obecne i przyszłe mamusie:))

Monika będe za 5 - 4ta wczesniej nie dam rady ..Boo jeszcze śpi :eek: muszę go obudzić i kurcze skasowałam Twój nr telefonu głupia ja .... nie wiem jak Ci mam dać znać .... aaaaa
 
reklama
to ja napisze bardzo dłuuugi opis :-)

moje dziecko tak świetnie się bawiło że się poryczało przy wyjmowaniu z 'basenu' z kuleczkami :-D

zawsze jest fajnie jak się spotykamy - tym razem było tak samo :-)

wczoraj poznałam osobiście Magdę , bo Monikę i Kasię to już znam :-) Magda ma fajną 2 szkrabów i jej 2-letnia córka waży troszkę mniej od mojego Wielkiego Boo :-D który ma 11 miesięcy z hakiem :-D

zdecydowanie następnym razem przydało by sie wykupić wejście na caaaały dzień hihi :-D


mamstud 2 ciąże przed Boo, z Boo bliźniacza do 11tc ... zatem siem nie pisze więcej...
 
O tak, fajnie było :tak: Maluchy się wyhasały, a my mogłyśmy pogadać. Zapomniałam wam tylko pokazać Miłoszka Bredzelek :-( Sklerotyczka normalnie jestem :baffled:

A skoro siedzę na BB to znaczy, że jeszcze nie urodziłam :-D:-D:-D Ale w nocy miałam jakieś skurcze, więc kurcze ... godzina zero się zbliża :tak:;-)
 
Roxy, mówiłam wczoraj Maćkowi o tej twojej diecie Dukana i się mężulek napalił :tak:;-) Nawet skombinował sobie książkę na ten temat. Masz może jakieś przepisy na jedzenie w tej diecie?
 
Cieszę się, że spotkanie się udało i oczywiście bardziej jeszcze żałuję, że mnie tam nie było.... Ale cóż, może następnym razem.

rox to rzeczywiście sporo przeszłaś, nie dziwię się, że nie masz ochoty ryzykować po raz kolejny...

monika moja sis też jest na tej diecie i w pół roku schudła ponad 20kg! Wiem, że często korzysta z przepisów umieszczonych na tej o to stronie: Przepisy w diecie proteinowej - Dukana.

kliwia jak Zuzia? Daje już pospać? Stęskniłam się za Wami!
 
mamstud mielismy pierwsze kolki przez dwa dni sie mala darla. a jednej nocki to przeszla sama soiebie - w ogole nie spalam tylko karmilam i masowalam brzusio trzymajac na klacieszkraba.
dzis pospalismy bo sie co 3h budzila wiec wyszlo w sumie dwa razy w nocy przed 2 i ok 5 :]


ale wam zazfroszcze wyjscia jaaaaaa


ps. ma ktoras na zbyciu zasilacz do laptopa HP dv5? bo mi dzis go szlag trafil :szok:
 
Ostatnia edycja:
Kliwia, to nie tak źle :-) Moja Majka chyba się cofnęła w rozwoju bo w nocy muszę wstawać co godzinę, w dzień też coś marudzi i generalnie wykończona jestem.

Aaa, dzięki wszystkim przybyłym na spotkanie :-)
 
reklama
Hello Dziewczyny!!!
Wpadam tylko na chwilę, jestem lekko nieprzytomna. Miłosz jest słodki - czyli je i śpi. W nocy mniej więcej co 2 godziny. Nikoś lekko zazdrosny i robi wszystko żeby go zauważać co oczywiście doprowadza mnie już do wyczerpania. Mąż na szczęście bardzo pomaga. Zwłaszcza od kiedy (w niedzielę) wróciliśmy, bo od niedzieli do czwartku miałam ostry atak woreczka i myślałam że już zejdę. Prawie nic nie jadłam a Mąż donosił mi dziecko i zajmował się domem. Przeszłam na poważną prawdziwą dietę, bo wiecej takiego bólu nie zniosę!!

A poród? Był nadzwyczaj lekki!! W porównaniu do poprzedniego. 31 grudnia o 5 rano skurcze i po kolei, kąpiel, golenie, próba jedzenia nieudana, skurcze co 5 min. Rafał się przygotował, odwiózł Małego do dziadka i po 8,00 do szpitala. A o 9,00 już leżałam na sali. Wszystko było ok. Godzinkę polewania pod prysznicem. A drugą godzinę na łóżku trochę BARDZO bolesnych skurczy i na koniec 11,10 Miłosz się wypchnął na Świat. Okręcony pępowiną ale bez żadnych problemów. Byliśmy w szoku że tak szybko. Mieliśmy super połóżną, znała się na rzeczy. Potem dwie doby szpital i do domu. Sylwester Mąż w nocy zakradł się do mnie i po cichu spędziliśmy go razem. No i tak do było bez fajerwerków i sylwester i poród:tak::tak::tak:

Pozdrawiam :-)


Zdjęcie0248.jpgZdjęcie0258.jpgZdjęcie0255.jpg
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry