• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

pilskie tegoroczne obecne i przyszłe mamusie:))

Moja Zuzka jak miała 2 lata ważyła prawie 16 kg i miała 96 cm wzrostu, teraz ma gdzieś 104cm i waży prawie 19 kg - mały klocek, jest jedna z wyższych w przedszkolu :-)

A ja dzisiaj w nocy spałam pół godziny... najpierw marudziła Maja, potem od północy Zuza, i potem znów Maja... małż na nocce więc musialam sama sobie radzić :-( położyłam się o 5.20 żeby wstać przed 6 i uszykować Zuzę do przedszkola. Ale za to potem wzięłam Majkę do łóżka, do cycka i spałyśmy do 11 :-)

Piękny dzisiaj dzień, szkoda że jeszcze nie możemy iść na spacerek.
 
reklama
Bylam dziś u gina. Mała ułożona główką w dół, ale jeszcze wysoko. Rozwarcia nie ma, a szyjka skrócona jak dwa tygodnie temu o 1/3. Lekarz stwierdził, że nie widać oznak rychłego porodu. Jak zaczęłam się śmiać to musiałam mu powiedzieć dlaczego - z Witkiem też tak mówił tydzień przed porodem i co ... rachu ciachu i już synek był na świecie :tak::-D Stwierdził, że faktycznie na tym etapie ciąży to sytuacja może zmienić się z dnia na dzień, a nawet z godziny na godzinę :tak:;-)
Ginek zaprosił mnie jeszcze do siebie na wizytę na 19-go o ile nic się nie wydarzy i wtedy ustali ze mną termin cc. Uffff. Choć chyba wolę żeby akcja rozpoczęla się samoistnie w domu niż kłaść się na oddział, bo nie wiem ile mnie tam potrzymają zanim zaczną wywoływać poród :baffled:

Ja też miałam nockę do dup.y. Od 22 do 1 w nocy brzuchol mi się tak napinal, że zastanawialam się czy coś się z tego nie rozkręci, ale ucichło :blink: Na dodatek mała wierciła się i co chwilę parła mi albo na pęcherz, albo na żołądek. Brrrrr...

kochana Borysek ślicznie Wam dziękuje :-) jest zachwycony ;-)

Nie ma za co ;-)
A twój synek jest przesłodki :-D:-D:-D

Czarna, z tego co słyszałam to wiele rodziców chwali sobie dr Lindenau - przyjmuje na Kolbego zarówno prywatnie jak i na NFZ. Niejednokrotnie widywałam u niej mamusie z noworodkami. Kobieta ma podejście :tak:

Cass, mój Witek teraz skończy 4 latka, ma 106 cm wzrostu i waży ok 18 kg. Jutro idę na bilans to będę wiedziała dokładniej ;-) Na roczek miał 76 cm i 11,4 kg, na 2-latka miał 90 cm i 14 kg, a na 3-latka 100 cm i 16 kg.
Twoja Zuzka to na prawdę duża dziewczynka, chodzi mi o wzrost. U Witka w grupie dziewczynki są zdecydowanie mniejsze, nawet chłopcy są niżsi od Witka.
 
rox ja nie powiedziałam, że Borysek jest gruby! Przypomniało mi się jak mój Andrzejek wyglądał jak mały budda :-) Fotki śliczne, pozazdrościć mężczyzny na nich.

cass to nocka rzeczywiście do kitu, dobrze, że choć później oko przymknęłaś. A do kiedy w domku kiblujecie? :-) Zuzia to kawał ładnej kobitki.

czarna ja z moją dwójeczką właśnie do Lindenau chadzam. Radzę prywatnie bo jeśli to coś pilnego to terminy już w tej chwili są na koniec kwietnia... Polska właśnie...

monika nie znasz dnia ani godziny, co? Eh, trochę Ci zazdroszczę tej córeczki malusiej
 
Hej Dziewczyny

Siedzę z Miłoszem przy cycku przy kompie, Nikoś łobuzuje na maksa. Jest chyba zazdrosny i zwraca na siebie szczególnie uwagę. A ja padam z sił, nie sądziłam że tak mi cieżko będzie jeśli chodzi o zmęczenie. Marzy mi się wyspanie... ech.. Pozdrawiam
 
monika no niby nie problem ale komu by się chciało trzeci raz w ciąży chodzić? (Czarna pozdrawiam :-)) Wolę cudze wyprzytulać od czasu do czasu (kliwia pozdrawiam :-))

bredzelek jeszcze troszkę i się wyśpisz, zobaczysz. Gdy Nikoś pogodzi się z losem i się uspokoi to też odsapniesz.
 
Byłam wczoraj z Mają w końcu na badaniu bioderek, wszystko ok, jedno bioderko mia lekką dysplazję, więc za 2 miechy do kontroli. Kazał ćwiczyć (ćwiczymy) i pieluchować. Tego ostatniego nie mam zamiaru robić bo dziecko strasznie się męczy. Poza tym przeczytałam że to wcale nie pomaga bo dziecko ma unieruchomione stawy i przez to nie mogą się rozwijać.

Po ortopedzie odwiedziliśmy też pediatrę kontrolnie, wszystko ok, Maja waży już 6300 :szok: klocek mały i nadal jest tylko na piersi i mleka sztucznego za nic nie da sobie wcisnąć. Za to zrobiła postęp bo ostatnio wypiła z butli trochę herbatki :-) Dostaliśmy też skierowanie do neurologa bo Maja prawie nie podnoci główki leżąc na brzuchu i do tego odwraca się wciąż w jedną stronę. Nie wygląda to na nic groźnego ale lepiej sprawdzić. Poza tym pani dr zasugerowała żeby wziąć wniosek o orzeczenie niepełnosprawności dla Majki bo przy tej ilości schorzeń mogą nam przyznać zasiłek pielęgnacyjny :-) zawsze parę groszy by wpadło i te moje pobyty z nią w szpitalu choć trochę by się zwróciły...

No i w końcu możemy powoli wychodzić z Mają na dwór :-) dzisiaj trochę nieciekawie więc tylko otworzymy okno ale jutro już na pół godzinki wyjdziemy na spacerek :cool2:

Ale się dzisiaj napisałam :-)
A to Maja sprzed dwóch dni :-)
Zobacz załącznik 317053
 
Ale Majeczka śliczna :tak:
Cass, z tą niepełnosprawnością jest tak, że możesz dodatkowo odliczać leki od podatku. Wszystko to co przekracza kwotę 100 zł w miesiącu. Musisz jednak brać co miesiąc fakturę z apteki.

Dzisiaj byłam u fryzjera pofarbować sobie włosy - sama bym już nie dała rady :no: Ale ślizgawica :wściekła/y: Jak wróciłam do domu to całe podbrzusze mnie bolało :eek: Praę razy łapalam równowagę, bo o mały włos a wyrżnęłabym się.

Dzisiaj Witek przymusowo siedzi w domku. Wczoraj byliśmy na bilansie 4-latka a potem mieliśmy jechać na zakupy. Niestety mały w samochodzie zaczął wymiotowywać i chlustało z niego aż do 21 :szok: Cokolwiek wypił (syrop przeciwwymiotny, woda itp.) wszystko oddawał :dry: Biedak był tak wykończony i słaby, że padł i nawet wymiotowywał przez sen :eek: Całe szczęście, że później już mu przeszło i spokojnie przespał noc. Ja za to niezbyt bo co chwilę budziałam się i sprawdzałam jak się czuje :-( Dziś też spokój. Synek ma dietkę, ale już może coś zjeść i wypić. To chyba była jednodniowa akcja. OBY!

A na bilansie stwierdzono, że synuś ma 105 cm i 17,9 kg :tak:;-):-D
 
Dzięki za podpowiedz co do okulisty co prawda chodziłam do niej z Niki ale myślałam ze polecicie kogoś innego. Ale jednak byłam u niej z Laurą bo ta moja malutka znów załapała Z S:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: dostaliśmy jakieś tam kropelki i za miesiac do kontroli:tak::tak: oby tym razem nie było nawrotów;-):sorry:
a po za tym stara bida;-)



Bredzelku az Cie przepraszam ale dopiero zabaczyłam fotki Miłoszka jest cudowny!!!!!!!!!
A nie mozesz się położyc jak maż jest w domku???

Cass ależ ona słodka i jakie ma duze oczka!!!
Na bioderka polecam żabkę:tak::tak: i gratuluje możliwości wyjscia na spacerek:tak::tak:

Monika twarda z Ciebie sztuka że się jeszcze trzymasz:))) a moze Roksanka chce starszemu bratu prezencik na ur zrobić:-p:-p
Mój brat ma tak dwóch synów rok po roku z tym samym dniem i miesiącem urodzenia:-D:-D:-D
Na wymioty dobre są czopki Vermituser (chyba dobrze napisałam) homeopatia
 
reklama
Czarna 79 Staram się odpoczywać jak mogę, wczoraj cały dzień mnie głowa bolała, także z odpoczynku nici. Miłosz ma kolki i trochę nas męczy ale ogólnie jest bardzo kochany. Z dnia na dzień jest lepiej, oswajamy się z sytuacją. W nocy wstaję co 3 godziny, Malucha zabieram do łóżka i już nie odkładam!

Pozdrawiam gorąco
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry