cass
Fanka BB :)
Moja Zuzka jak miała 2 lata ważyła prawie 16 kg i miała 96 cm wzrostu, teraz ma gdzieś 104cm i waży prawie 19 kg - mały klocek, jest jedna z wyższych w przedszkolu :-)
A ja dzisiaj w nocy spałam pół godziny... najpierw marudziła Maja, potem od północy Zuza, i potem znów Maja... małż na nocce więc musialam sama sobie radzić :-( położyłam się o 5.20 żeby wstać przed 6 i uszykować Zuzę do przedszkola. Ale za to potem wzięłam Majkę do łóżka, do cycka i spałyśmy do 11 :-)
Piękny dzisiaj dzień, szkoda że jeszcze nie możemy iść na spacerek.
A ja dzisiaj w nocy spałam pół godziny... najpierw marudziła Maja, potem od północy Zuza, i potem znów Maja... małż na nocce więc musialam sama sobie radzić :-( położyłam się o 5.20 żeby wstać przed 6 i uszykować Zuzę do przedszkola. Ale za to potem wzięłam Majkę do łóżka, do cycka i spałyśmy do 11 :-)
Piękny dzisiaj dzień, szkoda że jeszcze nie możemy iść na spacerek.

Stwierdził, że faktycznie na tym etapie ciąży to sytuacja może zmienić się z dnia na dzień, a nawet z godziny na godzinę 
Na dodatek mała wierciła się i co chwilę parła mi albo na pęcherz, albo na żołądek. Brrrrr...
klocek mały i nadal jest tylko na piersi i mleka sztucznego za nic nie da sobie wcisnąć. Za to zrobiła postęp bo ostatnio wypiła z butli trochę herbatki :-) Dostaliśmy też skierowanie do neurologa bo Maja prawie nie podnoci główki leżąc na brzuchu i do tego odwraca się wciąż w jedną stronę. Nie wygląda to na nic groźnego ale lepiej sprawdzić. Poza tym pani dr zasugerowała żeby wziąć wniosek o orzeczenie niepełnosprawności dla Majki bo przy tej ilości schorzeń mogą nam przyznać zasiłek pielęgnacyjny :-) zawsze parę groszy by wpadło i te moje pobyty z nią w szpitalu choć trochę by się zwróciły...
Ale ślizgawica
Jak wróciłam do domu to całe podbrzusze mnie bolało
Praę razy łapalam równowagę, bo o mały włos a wyrżnęłabym się.
Biedak był tak wykończony i słaby, że padł i nawet wymiotowywał przez sen 
