Dziękuję dziewczynki za gratulacje. Normalnie nie wiem jak opisać to, co teraz czuję. Jestem przeszczęśliwa :-) Obrona w sumie bardzo przyjemna, Gabrysia całą drogę była grzeczna, do Andrzeja przyjechała teściowa więc na szczęście nie musiałam i jeszcze jego ze sobą ciągać. Dziwnie się czuję bo studiowałam 8 lat i teraz jakąś pustkę czuję :-) W sumie fajnie, że mam to z głowy ale już się za jakąś podyplomówką rozglądam. :-)
Udało mi się Was nadrobić i cieszę się bo przynajmniej wiem co u Was słychać :-) Teraz mam już więcej czasu i postaram się częściej odzywać.
roxeen jak Twój dzidziolek? Ja w pierwszej ciąży usłyszałam od trzech różnych lekarzy, że będę mieć śliczną, zdrową córeczkę. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie gdy po narkozie otworzyłam oczy i usłyszałam, że mam syna... Pierwszy miesiąc był ubierany na różowo :-)
Ciekawe jak tam Asheara, mam nadzieję, że się nie nacierpiała... Trzymaj się mała.
Monika jak Twoje zdrówko?
Kaka chyba się jeszcze z Tobą nie przywitałam, witaj więc :-) Dla Hani buciachy od cioci z BB. Ja też urodziłam się 13 (ale lutego) :-)
Olu K. jak głowa i ciśnienie? Pewnie siedzisz i dziubiesz te swoje tekściki :-) Ja też mam fioła na punkcie dobrych butów, Andrzej ma płaskostopie i koślawość kostek i kolan więc szczególnie muszę o to dbać i zawsze kupuję mu Batki i wkładam wkładki ortopedyczne.
Jutro sobota, kończymy odnawianie mieszkanka i w następną się przeprowadzamy :-) Dzieci zdrowe (tfu tfu) i ogólnie jakoś dobrze nam się układa. Zaczynam się martwić bo już za 3 miesiące do pracy, a ja nadal opiekunki nie mam :-( Jakby któraś znała kogoś zaufanego to dajcie znać, ok? :-)