• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

pilskie tegoroczne obecne i przyszłe mamusie:))

Aniula, zadzwonisz mam nadzieję do mnie, żeby się spotkać w przedszkolu ;-) oczywiście nie to, żebym miała coś do Moniki bo to super dziewczyna :tak::tak: Czyli pewnie nasze dzieciaczki chodzą razem na angielski. Ciekawa jestem jak wyglądasz? Bo mam pewien typ, taka pani z włosami do ramion, w kolorze hmmm leciutko kasztanowym/rudawym? (oj nie potrafię opisać).

Mój Mikołaj miał różowe siuśki jeszcze w szpitalu, pobiegłam z paniką do położonych, które mnie uspokoiły, że dziecko wydala moczany (czy dobrze pamiętam...?) i że to normalne. No ale on miał wtedy 1 dzień.....

Dziś odwiedziła nas Roxeen, aaale śliczna z niej mamuśka!!! Piękne oczy, a fryzurę moja droga masz super!! Mój Mikołaj widać zna się na rzeczy, bo wyjątkowo nową ciocię kokietował - ależ rzucał spojrzenia i uśmiechy :tak: Chętnie cioci pokazywał, co gdzie mamy w domu, a gdy poprosiłam, żeby pokazał, gdzie jest jego łóżeczko, poszedł na górę.... i pięknie się ułożył na podusi, pod kołderką - w naszym łóżku :confused::sorry2::shocked2:

Maksio dziś był podekscytowany wizytą Roxeen, poza tym przyszedł jeszcze kolega z paczką Cheetos, więc nie próbowałam nawet walczyć o zjedzenie normalnego obiadu, zresztą z Mikim też. Dziś kupiłam Maksiowi w IBI kombinezon na zimę, tak mu się podoba, że musiałam go w niego ubrać i zasnął w tym kombinezonie przed telewizorem, gdy ja układałam do snu Mikołaja...

Uff ale się rozpisałam ;-)
 
reklama
Hej. Ja mam nadzieję Olu, że faktycznie do mnie nic nie masz ;-) A z tego co piszesz to spotkanie z Roxeen było fajne. Może w końcu uda nam się spotkać w większym gronie, co?
 
Dziś w Pile piękna pogoda. W sam raz na długie spacery :tak: Wróciliśmy z cmentarza, mlody zalicza drzemkę, a potem jedziemy do teściowej na obiad. Może uda nam się zaliczyć wieczorem cmentarz na Górnym :tak: Fajnie by było :tak::-D
 
Moniko, dla Ciebie mam wyłącznie sympatię :tak::tak:

Aniula, to czekam na znak.

Spotkanie no to fajny pomysł.... czy jesteśmy w stanie się zmobilizować w większym gronie?
 
Witam po weekendowo. My byliśmy u teściów na weekend i tam obskoczylismy grobu u nas może w nastepny weekend sie uda;-)

Ola Roxeen cieszę się że spotkanko się wam udało:tak::tak:

MaLea a nadal oddaje taki mocz??? Jak chcesz mogę ci przesłać nr do Osieckiego naprawde zarabisty lekarz:tak::tak::tak: Ale ostrzegam że zechce jak najbardziej aktualnych wyników moczu:sorry2::sorry2:

Co do spotkania to jak najbardziej może nawet Kake uda się wyciągnąć:-p:-p
 
Witam Was Kobiety cieplutko! :-)
Opatulona szlafrokiem, z termoforem przy plecach, zapasem papieru toaletowego ( zużycie tak ogromne że husteczki nie zdają egzaminu) - tak zaczynam poniedziałek :-(

Tak fajnie było w sobotę :tak:
Poznałam Olkę naszą i jej przeurocze szkrabki :-D
Rozbrajajace spojrzenia Mikołaja podbiły moje serce na zawsze:sorry2: ( nie wiem co na to mój mąż :-p ) Niestety mimo tak intensywnego flirtu oczami :happy2: Mikołaj na ręce do Ciotki nie chciał przyjśc - a i mi sie dostało przy okazji - bo przecież dzwigać mi nie bardzo wolno:sorry2:
Maksio to też tak rewelacyjny, mądry i zabawny chłopak - mówie Wam - musicie go poznać :tak: Co prawda on też miał swojego gościa - ale na dzień dobry dostałam od niego cukierka hihihi :tak:

I tak Ola o moich oczach nie pisz bo sama te patrzyska masz wieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeelkie :szok: a Miki po Tobie :))

No i tak miło i sympatycznie sobota mi się zaczęła a wieczorem ..wepchnęła do łóżka szykujać anginową noc :-(:-(

Wczoraj wstałam bez bolącego gardełka, bez kataru :szok:
myślałam że to jakies czary mary :-D
Ale w sumie w sobote zaaplikowałam sobie pare domowych sposobów na 'anginowe' objawy :dry:

Mój mąż zabrał mnie wczoraj na krótki spacer do .. parku :)
Jeju JAK PIĘKNIE TAM wczoraj było !!! :sorry2:

I wszystko było by super gdyby nie to że wieczorem gorączka wróciła, katar i bolące gardło !!!
Głupia głupia głupia :no::wściekła/y::wściekła/y:

Dziś leżę opatulona w ciepełko cały dzień - chocby miało się wszystko zawalić!! :ninja2:

Wczoraj mężulo porobił mi troche fajnych zdjęć - pochwale się później :happy2:


A z tego co piszesz to spotkanie z Roxeen było fajne. Może w końcu uda nam się spotkać w większym gronie, co?

A pewnie że było fajnie - Ola to super kobitka :) a jaką pyszną zupke robi z porów mniam mniam :-D

A jak by się udało spotkać w większym gronie - było by super!!! Ciekawa jestem jak wszystkie wyglądacie, jakie macie tony głosów hihihi :cool2:


Co do spotkania to jak najbardziej może nawet Kake uda się wyciągnąć:-p:-p

Hihi - brzmi prawie jak deklaracja :-D
Ciekawe czy uda nam się zmobilizować zanim ja się ROZPAKUJE :-D:-D
 
Wczesniej obiecalam, ze wpadne tu do Was i nie wpadlam... mialam cos ala zapalenie piersi. "a'la" bo nie wyladowalam w szpitalu tylko jakos przebolalam te dwa dni i dawalama te bolaca piers maluchowi... chociaz mialam ochote piszczec i krzyczec przy tym - przebolalam. Tak minely dwa dni i goraczka z 39 stopni wrocila do 36.6 :tak:
Zostaly mi jeszcze 3 prace kontrolne w tym dwie na jutro takze zaraz sie zrywam do roboty... a z tych wszystkich stresow [tak mi sie zdaje ze to jest przyczyna] trace pokarm :-(:-(:-( Tak wlasciwie to praktycznie juz go nie mam... tyle co mam to nic.. musze dac malemu jedna piers, potem druga, i jeszcze go dokarmic butelka... mialam nadzieje, ze pokarmie do przynajmniej tych 4 miesiecy a tu taka lipa.. dopiero 3 tygodnie minely.. i zadne herbatki na laktacje typu HIPP nie pomagaja :-(:-(:-(

roxeen - oj bidulko.. wracaj do zdrowka!

ola.k - Olu, az milo sie czyta Twoje posty jak piszesz o dzieciaczkach! Musisz miec wesolo w domku :tak: ;-)

Widze, ze znow pojawila sie opcja spotkania,ale znajac nas - moze do swiat bozego narodzenia sie uda:sorry2: [ to juz niedlugo! :-D]
 
Ależ mi milutko Roxeen, dzięki za miłe słowa :tak::tak: No i dużo zdrówka, odpoczywaj sobie ile tylko się da!!

Asheara, oj mam wesoło w domu to prawda. Fajnych mam chłopców, choć potrafią być męczący, ale gdy są takie dni, że nie pracuję i mam spokój to jakoś łatwiej mi odnajdywać radość z macierzyństwa, mniej jest nerwów i ogólnie jest super. Ten weekend był bardzo udany.
Dzielna jesteś, że tak sobie radzisz ze szkołą, dobrze teraz pociągnąć jak najwięcej bo im maluszek większy tym będzie wymagał więcej uwagi. A problem z pokarmem może bierze się ze stresu, dużej ilości zajęć?
 
reklama
asheara- nie martw się na zapas , ja przeszłam już kilka kryzysów laktacyjnych , i kilka stanów zapalnych , doszłam do perfekcji w odciąganiu mleka ręcznie , robieniu okładów itp . Jak byś miała pytania to śmiało, pytaj. Nie poddawaj się tak od razu i próbuj przystawiać i karmić a potem podaj butelkę jeśli nie wystarczy z cycusia . Ja musiałam odciągać po każdym karmieniu rano , żeby dać jej więcej wieczorem , bo rano jadła mniej a potem na noc się nie najadała , a piersi niestety produkują równo . Ale jeśli nie wyjdzie Ci to nic strasznego się nie stanie , ważne też jest samopoczucie Twoje. Powodzenia .
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry