Czesc kobiety.. jakos nie mam ostatnio zbytnio nastroju ani do pisania, ni nawet do wchodzenia na BB...
wczoraj zaczelam sesje egzaminacyjna.
Matematyka pisemna zdana na 4, polski pisemny na 5-. Nie wiem jakim cudem...
Teraz musze isc na pogrzeb, zmarla ciocia, miala zaledwie 40 lat, niestety raka z przerzutami chyba juz na wszystkie czesci ciala poza mozgiem...
po pogrzebie kolejne egzaminy... dzis rosyjski i informatyka. ...
Damianek rosnie jak na drozdzach... gdzie sie podzial ten moj malutki, zawiniety w klebek noworodek? Widzial ktos?

Co do naszego wczesniejszego kupkowo-herbatkowego problemu - juz go nie ma

Udalo mi sie nauczyc pic Damianka herbatke, robi kupke co 1-2 dni.
Pozatym jest z niego troszke leniuszek, bo polozony na brzuszku krzyczy w nieboglosy, za to na maminym brzuchu, w tej pozycji jest w niebowziety...
zastanawiam sie... kiedy powinien mniej wiecej zaczac sie obracac z brzuszka na plecki, i brac zabawki do rak?
roxeen - Rzeczywiscie to juz koncoweczka u Ciebie... pamietam jak sama sie nie moglam doczekac, zeby juz urodzic, miec to wszystko za soba... i przytulic Damianka... a teraz.. brakuje mi brzuszka

Zycze szybkiego, spokojnego [w miare, bo wkoncu jak porod moze byc spokojny] mialam na mysli raczej.. "bez kompliacji" rozwiazania...
A teraz... poki co.. to zeby Borysek sie obrocil!
Roxeen... wrzuc jakies zdjecie brzusia
Pozdrawiam Was wszystkie pilaneczki serdecznie!