reklama

Płeć i przesądy

hehe no to mój mówi że teraz dawał chłopca:-D to chyba tak będzie :-p
szkoda że mnie nie słuchał jak chciałam dwa;-):-D
znalazłam w necie:
płeć zależy od ojca.
Człowiek ma w każdej komórce swego ciała /poza komórkami płciowymi/ po 46 chromosomów w 23 parach, 44 są takie same zarówno u mężczyzny, jak i u kobiety, dwa płciowe, które nazwano X i Y, różnią się.
Kobiety mają układ XX, mężczyźni XY. Ojciec przekazuje swojemu synowi
zawsze chromosom Y, zaś córce chromosom X.
Płeć dziecka jest więc cechą, która zależy wyłącznie od mężczyzny!
 
reklama
styna już wcześniej był ten test,marzena podawała link do tej stronki. O ile dobrze kojarzę to od niego zaczęły się rozmowy o przesądach.
 
Ostatnia edycja:
No to sorki musiałam go przeoczyć, ale przy tych ostatnich doświadczeniach z mdłościami i wymiotami to wiele rzeczy przeoczyłam lub zapomniałam zrobić. Nawet mój kot jakby umiał mówić to by powiedział że go trochę zaniedbywałam, bo czasami niestety ale nie mogłam biedaka nakarmić.
 
hahah biedna kocina :-D a ja zeby uciac wszystkie, albo chociaz czesc przesadow zaczelm juz kupowac ciuszki, mam juz z cala taka mniejsza reklamowke ubranek, ogrodniczki, spodnie, spiochy, bodziaki, nawet dres skompletowalam i baaaardzo ale to bardzo ciesza mnie takie zakupy, co ma byc to i tak bedzie ale zeby glupiom przesadom stalo sie zadosc to je lamie ;-)
 
mandrzejczuk myslę że nie Ty pierwsza nie ostatnia;-)
ja też wszystko kupowałam przed porodem.. hehe
no i nie dziłało na mnie że jak sie oparze dziecko będzie miało bliznę... jak coś tam to coś tam...
dużo przesądów złamałam... i jest wszystko wporządku.. obcinałam się w ciąży a ponoć to ucina rozum dziecku... a moja mała jest naprawdę bardzo sprytna:tak: potrafi nawet niezauwazona wyjąć D telefon z kieszeni:-D
ja nie wierzę w większość przesądów... kilku się boję... no tego że się nie oatrzy na chore osoby czy coś...
ale jakoś staram sę o tym tak nie myśleć....
 
reklama
Z tymi chorymi osobami nie słyszałam nic.
Moja mama będąc w ciąży zawsze jak się czegoś wystraszyła to łapała się za pośladki, bo przesąd głosił że czego się wystraszysz to takie znamię wyskoczy dziecku tam gdzie się matka złapała.Stwierdziła,że jak coś ma być to pośladki majty przysłonią i widać nie będzie.No i żadna z nas nie ma nigdzie żadnego śladu a już tym bardziej nie na tyłku.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry