Rubi, ja z taką nieczułą to leżałam na sali przed porodem, przeterminowana była, dwie prowokacje przecierpiała strasznie , bo trzeba było leżeć kilka godzin, a inne sie po oksytacynie zwijały. Urodziła w końcu w 15 minut bo skurczy i rozwarcia nie zauważyła,pytała się położnej czy staszny jest ten kryzys 7 cm , a miała 9, szyli ją bez znieczulenia...Przecież to nie jest normalne

A mnie się wydawało, że mam duży próg odporności na ból, naiwniara....
Amelkowa, nie chce sprzedać, bo w przyszłym roku zamierzam zajść w ciążę. Zresztą szczerze wątpie czy ktoś by mój wózek kupił, choć mnie się nim świetnie jeździło;-) Mogę użyczyć, ale też niestety nie na długo bo do poważnych śniegów...jakoś mi się wydaje , że spacerówka na małych kołach będzie sobie w zaspach gorzej radziła niż na pompowanych...
A w ogóle moje ciężaróweczki, to mam ciuszki po Hani u siebie, powyżej 4 miesiąca znowu idą w obieg, ale te najmniejsze zostają. Więc jak chcecie pogrzebać to zapraszam w przyszłym tygodniu
Z tym oduczaniem wózka dzieciaczka to łatwo powiedzieć...ale Hania ma 11 miesięcy i nie chodzi, jakoś się nie zapowiada żeby się wkrótce jednak puściła mebli...więc jeśli późno zacznie chodzić to jednak trochę czasu upłynie zanim nabierze wprawy w przebieraniu nóżkami na dłuższych dystansach.
Amelkowa, ja się na takie wizyty wszędobylskich cioć nie nadaję, od razu mi się agresor włącza, bo wyznaję zasadę, że mój dom jest moją twierdzą, i nikomu nic do niego. Teściowa raz stwierdziła, że wypadało by dywanik wyprać...cóz , podałam jej szczote, michę i vanish do dywanów. Raz jeszcze zauważyła, że przez okna mało widać( sama nigdy w życiu nie umyła okien bo ma chory kręgosłup), podałam sprey do okien i powiedziałam , że może się wykazać jak ma ochotę. Nie miała. Komentować więcej też jakoś ochoty nie miała. U mnie w domu się chwali albo komentuje milczeniem

Zresztą ja sama doskonale wiem, że jeszcze przed nami dużo roboty , że mieszkanie nie wykończone...ale ja to wiem , ja na to nie mam kasy i to mój dom . A jak się komuś nie podoba albo ma sugestie to niech się wyżyje u siebie, albo da mi kasę...a wykończę mieszkanko jak mi się podoba


