• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Po wizycie u gina.

reklama
W sbote wracaja juz do domku, malutki jest cudowny a bol okropny ale do przezycia podczas porodu...reszte Nam opowie jak juz wroca z Marcelkiem do domciu.....
 
no to ja asi gratuluje serdecznie i pozdrawiam

a wlasnie wrocilam od gin i musze duzo lezec ze wzgledu na moje pieknie napompowane nogi

jak tak dalej pojdzie to spedze nastepne trzy tygodnie w lozeczku no to super jak bym byla sama bez malego to bym dala rade, ale jak tu lezec jak pieciolatek wiecznie cos chce od mamusi
 
Blond, ja mam ten sam problem.
Wczoraj mialam wrazenie, ze peknie mi skora na prawej stopie, tak bylam napompowana. Jak sobie dluzej poleze, to jest troche lepiej (tzn. opuchlizna sie zmniejsza).
Tam, gdzie najbardziej napuchne, to odczuwam taki bol dziwny, jakbym miala reumatyzm w kosci pod opuchlizna. Niestety ten bol sie nie zmniejsza wraz z obrzekiem ;-(
Po calym dniu mam spuchniete nogi, za to po nocy budze sie z w miare lepszymi stopami, ale wszystko jakby przeplywa w lapki ;-(
Jutro ide kolejny raz robic badania, bo nadal istnieje podejrzenie o zatruciu ciazowym, pomimo tego, ze poprzednie wyniki nie potwierdzaly tego.
Troche mi pomaga picie roznych roznosci, ktore polepszaja wydalanie plynow (herbatka dla kobiet w ciazy, sok brzozowy etc.). Ale po pewnym czasie organizm sie przyzwyczaja ;-(
Nie jem juz w ogole soli, ostrych przypraw, duzo pije niegazowanej wody, zeby wyplukac, ale jakos nie bardzo mi to tez pomaga.
Dla mnie jest to najbardziej meczocy objaw ciazowy, jaki mialam i mam.
Trzymaj sie...
Aaaaaa... na stopy robi mi tez w miare dobrze moczenie ich w letniej wodzie z dodatkiem soli, masaz z uzyciem jakiegos chlodzacego zelu do stop i ruszanie stopami.
Leze sobie. Podkladam poduche i krece stopami, albo wyginam je w rozne strony i wydaja sie bardziej sprawne.
Podobnie z paluchami u lapek.
 
:) KIRA MAM NADZIEJE ZE TO ZATRUCIE CIAZOWE SIE NIE POTWIERDZI,
A SPUCHNIETE NOZKI TO JUZ CHYBA NIKOGO NIE OMINA...

JA JAK SIE BUDZE TO MAM PROBLEM ZEBY MOCNO ZACISNAC DLON W PIASTKE, CZUJE SIE JAK TAKA STARUSZKA Z REUMATYZMEM ;)

MOJE STAWY NIE SA ZBYT SPRAWNE, OBY NIE BYLO STRAT W TALERZACH I KUBKACH ;) BO USCISK MAM NIEPEWNY...
 
Myfa80 pisze:
a co z madzia s? jejku  ide sie orzyszykowac khmmm gdyby cos mnie tknelo.....

Myfcia, oj nie prorokuj mi tu, nie prorokuj... :laugh: Pamietaj o finansach międzynarodowych w sobotę... :laugh:
Żartuję. Leżę w wyrku raczej cały czas bo strasznie mnie jakieś przeziębienie/grypsko poskładało. Chciałabym w troszkę lepszym stanie na porodówkę pojechać. Ja wiem, że karmić piersią mozna nawet jak sie jest chorą, ale wolałabym dzdziusia od pierwszego spotkania nie zarażać. Aha i czekam na wizyte psiapsiółki i jej ewentualne wskazówki co do symptomów porodu bo coś mi to za bardzo bezobjawowo przebiega :laugh:.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry