Moim zdaniem na szkołe rodzenia warto isc, a w czasie zajec MYŚLEC. Cos jak z kursem przedmałzenskim: gdzie nie pojdziesz, tam mowia niby o tym samym a w zupelnie rozny sposob. Na pewno potrzebne beda wiadomosci o opiece nad maluszkiem, zwlaszcza dla osob bez doswiadczenia, techniki oddychania i relaksacji. Natomiast jestem za tym, zeby jednak przebieg porodu zostawic w rekach fachowcow.
Inna sprawa, ze czasem lekarz czy polozna nie sa fachowcami tylko partaczami, ale to juz inna historia...