Magda wczoraj położyłam ja u niejw łózku.Zasypiała tam sam,czyli rano obudziła sie w miejscu w którym zasneła i sama też tak ja zasnełą.Płacz był od 6 przez 10 minut,bo zawziełam sie że niewstane.Może też przyzwyczaiłam ja ze na każdy płacz ide do niej.A od łózeczka powoli odzyczajajcie bo dla rodzeństaw musi zostać.:-)

Mni kiedyś marzył się takie metalowe białe z woalem do okoła dla małej.Coś takiego.